Kiedy mówimy o migrenie, zwykle mamy przed oczami obraz kobiety trzymającej się za głowę, z bólem uniemożliwiającym normalne funkcjonowanie. Statystyki potwierdzają, że migrena rzeczywiście dotyka głównie kobiet. Występuje u nich nawet trzy razy częściej niż u mężczyzn. Ale to nie oznacza, że mężczyźni pozostają poza jej zasięgiem. Najnowsze badania prowadzone w Polsce pokazują, że migrena u mężczyzn ma swoją specyfikę, a ich doświadczenia znacząco różnią się od kobiecych.
Dr hab. Marta Waliszewska-Prosół. Fot. Michał Słomiński / USK WrocławZespół naukowców pod przewodnictwem dr hab. Marty Waliszewskiej-Prosół z Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu przeprowadził ogólnopolskie badanie „Migraine in Poland”. Wzięło w nim udział ponad trzy tysiące osób zmagających się z bólami głowy, w tym prawie tysiąc siedemset, u których potwierdzono migrenę. To jedno z największych badań tego typu w Europie Środkowej. Autorzy postanowili przyjrzeć się bliżej także mężczyznom – grupie, która w badaniach nad migreną bywa marginalizowana.
Jak podkreśla dr hab. Marta Waliszewska-Prosół, główna autorka publikacji, różnice są bardzo wyraźne.
– Nasze badanie pokazało, że fenotyp napadów migreny u kobiet i u mężczyzn się różni – mówi dr hab. Waliszewska-Prosół. – Mężczyźni rzadziej niż kobiety zgłaszają objawy aury wzrokowej i sensorycznej, ale częściej deklarują występowanie innych objawów poprzedzających atak, np. lęku, zmęczenia, patologicznego ziewania czy rozdrażnienia. Faza ponapadowa, czyli czas powrotu do normalnego funkcjonowania po napadzie, jest u nich także istotnie dłuższy – wynosi średnio 24 godziny, podczas gdy u kobiet 10 godzin. Oznacza to, że napady migreny u mężczyzn są dłuższe i często silniejsze, co było dla nas zaskoczeniem, ponieważ do tej pory nie było to opisywane w światowym piśmiennictwie.
To oznacza, że mężczyźni dłużej pozostają wyłączeni z życia zawodowego i rodzinnego, a migrena, choć rzadziej diagnozowana, może być dla nich szczególnie obciążająca.
Wyniki badania pokazały także istotne różnice w sposobach leczenia migreny. Kobiety częściej korzystają z terapii profilaktycznych i specjalistycznej opieki, natomiast mężczyźni częściej sięgają po doraźne środki przeciwbólowe – często na własną rękę i bez konsultacji lekarskiej. Zdaniem ekspertki wpływają na to uwarunkowania społeczne i stereotypowe postrzeganie roli mężczyzny.
– Mężczyźni chorujący na migrenę wstydzą się bólu głowy, co wynika ze stereotypowego postrzegania norm męskości, w którym nie ma miejsca na słabość, za jaką uważa się ból głowy – podkreśla dr hab. Waliszewska-Prosół. – U lekarza zjawiają się często po wielu latach, kiedy już zupełnie nie radzą sobie z codziennym funkcjonowaniem
Takie podejście wywołuje błędne koło bólu. Choroba postępuje, a jednocześnie narasta problem nadmiernego stosowania leków przeciwbólowych. Szczególnie niebezpieczne są preparaty z kodeiną, łatwo dostępne bez recepty i w Polsce często nadużywane.
Migrena wciąż bywa bagatelizowana, a w przypadku mężczyzn spotyka się z jeszcze mniejszym zrozumieniem. – Migrena jest chorobą marginalizowaną u obu płci, zarówno przez system jak również przez decydentów, co wymaga zmiany, ale w przypadku mężczyzn spotyka się ona z jeszcze mniejszym zrozumieniem i akceptacją – mówi dr hab. Waliszewska-Prosół. Podkreśla, że konieczne są działania edukacyjne i systemowe, które pozwolą mężczyznom szybciej uzyskać właściwą diagnozę.
Jednym z wniosków, które najbardziej zdziwiły badaczy, było to, jak duże sumy pieniędzy mężczyźni przeznaczają na leczenie. – Mężczyźni częściej niż kobiety nadużywają leków przeciwbólowych, łatwiej się uzależniają, ale również zdecydowanie częściej próbują ratować się suplementami diety. Wydają w konsekwencji na leczenie migreny zdecydowanie więcej pieniędzy niż kobiety – komentuje ekspertka.
To pokazuje, że choroba często rozwija się w ukryciu: mężczyźni eksperymentują z różnymi metodami, w tym tak zwanymi alternatywnymi, nie zawsze informując lekarzy, co faktycznie stosują.
Badanie „Migraine in Poland” po raz pierwszy tak wyraźnie pokazało, że migrena u mężczyzn to poważny, a jednocześnie marginalizowany problem. Różnice w objawach, leczeniu i podejściu pacjentów sugerują, że konieczne jest bardziej spersonalizowane podejście. Edukacja, zarówno pacjentów, jak i lekarzy może pomóc przełamać stereotypy, skrócić czas do diagnozy i przerwać błędne koło samoleczenia.
– Wciąż wiele pracy przed nami, żeby migrenę wciągnąć z podziemi po to, żeby móc ją leczyć – podsumowuje dr hab. Waliszewska-Prosół.
Migraine in men – differences in phenotype and treatment patterns: results from the Migraine in Poland cross-sectional national survey. Waliszewska-Prosół Marta, Marschollek Karol, Budrewicz Sławomir, Więckiewicz Mieszko, Nowaczewska Magdalena, Straburzyński Marcin. J Headache Pain 26, 173 (2025). https://doi.org/10.1186/s10194-025-02117-w