Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Czy leczenie przeciwnowotworowe może spowodować bezpłodność? W jaki sposób można uniknąć bezpłodności?

Czy leczenie przeciwnowotworowe może spowodować bezpłodność? W jaki sposób można uniknąć bezpłodności?

Leczenie przeciwnowotworowe może utrudnić lub nawet uniemożliwić posiadanie potomstwa, zarówno w przypadku kobiet, jak i mężczyzn.

Trwała niepłodność

Przyczyną trwałej niepłodności jest przebycie operacji z powodu nowotworu złośliwego, której następstwem jest trwała utrata czynności układu rozrodczego (czyli np. wycięcie macicy z jajnikami z powodu raka trzonu macicy lub obustronne usunięcie jąder z powodu obustronnego raka jąder). Mężczyźni, u których konieczne jest obustronne usunięcie jąder (operację usunięcia jądra nazywa się orchiektomią), mogą zdeponować nasienie w banku nasienia, aby w odpowiednim czasie wykorzystać je do sztucznej inseminacji (tj. wprowadzenia nasienia do jamy macicy) lub w innych metodach wspomaganego rozrodu. W przypadku kobiet istnieją techniczne możliwości mrożenia komórek jajowych (zapłodnionych i niezapłodnionych) oraz przeprowadzenia procedury sztucznego zapłodnienia w całości poza jej organizmem (in vitro, czyli w warunkach laboratorium). Jeśli zamrożenie komórek jajowych lub nasienia nastąpiło przed rozpoczęciem leczenia, procedurę wspomaganego rozrodu można rozpocząć po upływie odpowiedniego czasu od zakończenia leczenia nowotworu. W przypadku konieczności poddania się operacji, która uniemożliwi posiadanie potomstwa w przyszłości, warto wcześniej poprosić o konsultację ginekologa zajmującego się rozrodczością.

Czasem leczenie przeciwnowotworowe wymaga wyłączenia aktywności hormonalnej układu rozrodczego – dobrym przykładem jest zablokowanie czynności jajników stosowane u niektórych chorych na raka piersi. W większości przypadków rak piersi to nowotwór złośliwy podlegający działaniu hormonów (estrogenów), pod wpływem których ulega on rozwojowi. Dlatego czasem pożądane jest wyeliminowanie działania hormonów, aby w ten sposób spowolnić lub zatrzymać rozwój choroby. O jednej metodzie już wspominano – polega ona na operacyjnym wycięciu obu jajników („kastracja chirurgiczna”), aby w ten sposób znacząco zmniejszyć stężenie estrogenów. Jajniki można także zniszczyć, nie uciekając się do operacji – stosuje się w tym celu radioterapię (odpowiednia duża dawka promieniowania trwale zniszczy jajnik – „kastracja radiologiczna”). Obie te metody prowadzą jednak do nieodwracalnego uszkodzenia czynności jajników i trwałej niepłodności. Po takich zabiegach nie ma żadnej możliwości przywrócenia naturalnej płodności, dostępne są jednak metody rozrodu wspomaganego.

Niepłodność odwracalna

Obecnie aktywność hormonalną jajnika można zablokować czasowo za pomocą odpowiednich leków, tzw. analogów gonadoliberyn. Są to leki, które na pewien czas (1–6 miesięcy, w zależności od zastosowanej postaci) blokują uwalnianie hormonów regulujących cykl miesięczny; zajście w ciążę w okresie ich stosowania jest niemal niemożliwe. Po ustaniu ich działania powraca naturalny cykl miesięczny, a zajście w ciążę ponownie staje się możliwe.

Trzeba jednak pamiętać, że samo leczenie przeciwnowotworowe może się stać przyczyną niepłodności w następstwie niezamierzonych działań niepożądanych. Radioterapia obejmująca narządy miednicy może być przyczyną niezamierzonej „kastracji radiologicznej”. Także leczenie systemowe z użyciem cytostatyków (powszechnie, choć niezupełnie precyzyjnie, określane terminem chemioterapii) może doprowadzić do zmniejszenia płodności. Stopień zmniejszenia płodności zależy przede wszystkim od stosowanych leków i ich dawek. W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że stosowanie niektórych leków (np. cyklofosfamidu, busulfanu, melfalanu, chlorambucylu, dakarbazyny, prokarbazyny, ifosfamidu, tiotepy, mechloretaminy) wiąże się z trwałym ustaniem miesiączkowania u co najmniej 80% kobiet, które w chwili rozpoczęcia leczenia miesiączkowały. Z kolei w przypadku stosowania innych leków (np. metotreksatu, bleomycyny, fluorouracylu, aktynomycyny D, merkaptopuryny, winkrystyny) ryzyko trwałego ustania miesiączek po leczeniu wynosi mniej niż 20%. W przypadku innych cytostatyków ryzyko trwałego ustania miesiączek mieści się w szerokim zakresie 20–80% i zależy głównie od wieku (im młodsza kobieta, tym większe prawdopodobieństwo powrotu czynności hormonalnej jajników) oraz zastosowanych dawek leków. Zdaniem ekspertów cytostatyki powodują „zahamowanie dojrzewania i zmniejszenie liczby pęcherzyków pierwotnych w jajnikach oraz plemników w jądrach”.

Ogółem, uwzględniając fakt, że większość kobiet poddawanych chemioterapii znajduje się w okresie okołomenopauzalnym, do powrotu miesiączkowania po chemioterapii dochodzi u mniej więcej co trzeciej chorej poddawanej leczeniu; w tym miejscu ponownie trzeba podkreślić, że u kobiet młodszych odsetek ten jest znacznie większy.

Aktywność płciowa

Eksperci podkreślają, że przebycie chemioterapii nie wpływa na zdolność od utrzymywania aktywności płciowej i odczuwania przyjemności ze współżycia. Jednakże radioterapia i chirurgia, jako metody skutkujące fizycznym zniszczeniem tkanek, mogą niekorzystnie wpłynąć na oba wymienione aspekty. Na przykład konsekwencją radioterapii stosowanej w leczeniu raka gruczołu krokowego może być niezdolność do uzyskania wzwodu (erekcji). Ten sam skutek może mieć operacja wycięcia stercza (czyli tzw. prostatektomia). Z kolei następstwem wycięcia odbytnicy u mężczyzn (zwłaszcza w przypadku nowotworów położonych blisko odbytu) może być brak zdolności do uzyskania wzwodu (erekcji) i zaburzenia ejakulacji (wytrysku), a u kobiet – dyspareunia (bolesność podczas stosunku płciowego) i suchość pochwy. Wymienione powikłania występują z różną częstością i nie u wszystkich chorych, są jednak istotne klinicznie, gdyż w znaczący sposób wpływają na pogorszenie jakości życia chorych po leczeniu. Nowoczesna technika radioterapii oraz stosowanie odpowiednich osłon, a także ustawiczne doskonalenie precyzji pracy chirurgów (w tym także wprowadzenie zabiegów z wykorzystaniem laparoskopii oraz robotów chirurgicznych), sprawiają, że ryzyko powikłań ulega systematycznemu zmniejszeniu, ale nadal pozostaje istotnym elementem procesu radykalnego leczenia niektórych nowotworów.

Bezpieczeństwo w czasie ciąży i zdrowie dziecka

Po przebyciu leczenia przeciwnowotworowego, o ile nie wiązało się ono z kastracją, wiele kobiet może zajść w naturalną ciążę i urodzić zdrowe dziecko, a mężczyzna może zostać ojcem zdrowego dziecka. Eksperci zalecają jednak, by unikać poczęcia potomstwa co najmniej przez 12 miesięcy po zakończeniu leczenia z powodu nowotworu złośliwego, stosując odpowiednią metodę antykoncepcji. W przypadku chorych na raka piersi, zważywszy na silną zależność tego nowotworu do stanu hormonalnego kobiety, planowanie ciąży kobieta powinna odłożyć na 2–3 lata po zakończeniu leczenia (w ciągu do 2 lat od zakończenia leczenia obserwuje się większość nawrotów raka).

Nie ma żadnych wiarygodnych danych, które wskazywałyby na większe ryzyko wystąpienia wad wrodzonych u dzieci urodzonych przez kobiety, które wcześniej poddano leczeniu przeciwnowotworowemu. Nie zauważono także, by dzieci takich kobiet rozwijały się nieprawidłowo. Nie stwierdzono również u nich większego ryzyka zachorowania na nowotwór złośliwy niż u ich rówieśników.

Podejmując decyzję o posiadaniu dziecka po leczeniu przeciwnowotworowym, kobieta powinna zgłosić się do swojego onkologa, by przeprowadzić wszystkie badania potwierdzające brak nawrotu raka, a następnie szczegółowo omówić tę sprawę z ginekologiem. Nie ma danych, które by bez wątpienia wskazywały na to, że ciąża po przebytym leczeniu przeciwnowotworowym, zwłaszcza po upływie 2–3 lat, pogarsza ogólne rokowanie.

Objętość mleka wytwarzana tylko w jednej piersi (u kobiety, u której drugą pierś amputowano z powodu raka) jest zazwyczaj wystarczająca, aby zapewnić dziecku niezbędne substancje odżywcze. Po przebytej w przeszłości chemioterapii można karmić niemowlę piersią, nie ma w tej sprawie żadnych ograniczeń. Przebycie radioterapii, która objęła górną połowę klatki piersiowej, również nie stanowi przeciwwskazania do karmienia piersią, nie wolno natomiast karmić piersią w czasie otrzymywania chemioterapii. Zdaniem ekspertów przebyta chemioterapia i/lub radiaterapia nie powodują zmian w składzie mleka. Trzeba również podkreślić, że w trakcie laktacji można bezpiecznie wykonać ultrasonografię piersi, a po opróżnieniu piersi z mleka także mammografię.

Data utworzenia: 23.04.2013
Czy leczenie przeciwnowotworowe może spowodować bezpłodność? W jaki sposób można uniknąć bezpłodności?Oceń:
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?