×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Marihuana

Katarzyna Kubisiowska

Fot. Marihuana medyczna / Wikimedia Commons

Przeszedł dwie chemie i po każdej cierpiał nie tylko fizycznie. Kiedy jego żona usłyszała o oleju z konopi, który uśmierza ból, zdobyła go, choć nie było to tanie i łatwe. Zaczął zażywać po kilka kropel dziennie. Pomogło.

Medyczną marihuanę w postaci kropli, tabletek lub suszu trzeba sprowadzać z zagranicy - u nas jest zabroniona. To idealny grunt pod czarny rynek - raz na jakiś czas media donoszą, że ktoś z tego powodu ląduje za kratkami. Jeśli zaś lekarz chce legalnie zastosować terapię marihuaną, musi uzyskać zgodę konsultanta wojewódzkiego, a następnie ministra zdrowia na tzw. import docelowy. Receptę na lek, bo konopie są sprzedawane jako lek, dostaje apteka za granicą (np. w Holandii). Pacjent płaci z własnej kieszeni (10 mililitrów oleju kosztuje ok. 400 złotych). Ministerstwo Zdrowia pozwolenia wydaje powściągliwie - do tej pory otrzymało je zaledwie 35 osób. Coraz więcej chorych przyznaje głośno, że nie ma już czasu albo siły, by dopełniać formalności. Po medyczne konopie jeżdżą na własną rękę do krajów, w których są one legalne.

Coraz głośniej mówi się o jej leczniczych właściwościach. Doświadczenia prowadzone w Sidney Farber Cancer Center w Bostonie opisane na łamach „New England Journal of Medicine” dowodzą, że marihuana zmniejsza o połowę nudności u osób przechodzących chemioterapię.

Według badań opublikowanych w „Cancer Research” kannabinoidy zawarte w marihuanie są skuteczne w leczeniu glejaka wielopostaciowego – jednej z najbardziej śmiertelnych form guza mózgu. W „Nature Reviews Neuroscience” ukazała się praca Fransa Vollenweidera, szwajcarskiego psychiatry, dowodząca, że może ona działać przeciwlękowo.

W Polsce krokiem milowym stała się publiczna wypowiedź dr. Marka Bachańskiego z Centrum Zdrowia Dziecka na temat sukcesów, z jakimi leczy (za zgodą ministra zdrowia) konopiami sprowadzanymi z Holandii kilkoro dzieci chorych na ciężką, lekooporną padaczkę.

Ta informacja rozbudziła zainteresowanie – właśnie powstaje strona internetowa „Lista oczekujących”, na której będą mogli zarejestrować się potencjalni pacjenci marihuany leczniczej (anonimowość gwarantowana). Będzie to miejsce wymiany informacji na temat tego, jak zorganizować leczenie oraz u kogo się leczyć. Na stronie swoją gotowość do poprowadzenia takiej terapii mogą zgłosić lekarze. Bo dziś wiedzę o tym, jak zorganizować leczenie konopiami, zdobywa się nieoficjalnie, po cichu dopytując o to tych nielicznych lekarzy, którzy to czynią.

W kwietniu Trybunał Konstytucyjny uznał, że czas by uregulować kwestię medycznego wykorzystania marihuany. Projekt tej ustawy jest opiniowany w momencie kiedy przez Polskę przechodzi fala zatruć dopalaczami, co między innymi pokazuje, że rodzima polityka narkotykowa należy do najbardziej restrykcyjnych i najmniej skutecznych w Europie. Przeciwnicy marihuany medycznej twierdzą, że jej legalizacja to wyłącznie furtka dla używania narkotyku. Trzeba wszak wiedzieć: marihuana medyczna nie działa tak samo jak popularna „maryśka”. Pacjenta nie wprowadza się w stan narkotyczny, nie wywołuje się u niego doznań, jakie płyną z palenia trawy. Marihuana medyczna daje coś dużo bardziej potrzebnego – poprawia jakość życia chorego. Łagodzi skutki uboczne drastycznych terapii. Odbudowuje psychicznie. Przywraca nadzieję.

19.08.2015

Zachorowania w Polsce - aktualne dane

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Wyjątkowe sytuacje. Towarzyszenie osobie chorej na COVID-19
    Czy szpital może odmówić zgody na towarzyszenie hospitalizowanemu dziecku? Jak uzyskać zgodę na towarzyszenie osobie, która umiera w szpitalu z powodu COVID-19?
    Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.
  • Wyjątkowe sytuacje. Kiedy chorujesz na COVID-19
    Czy chory na COVID-19 może wyjść ze szpitala na własne żądanie? Jak zapewnić sobie prawo do niezastosowania intubacji. Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.