×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Aktywność po COVID-19

Ewa Stanek-Misiąg

Proponujemy dwutygodniowy program, który obejmuje 10 wizyt. Pacjenci przychodzą codziennie od poniedziałku do piątku. Zazwyczaj na koniec mówią, że czują poprawę, to znaczy lepiej tolerują wysiłek fizyczny i już się tak nie boją podejmowania aktywności. Często dopytują, czy mogą korzystać ze sprzętów do ćwiczeń, które mają w domu i w jakim zakresie. Mówimy na co powinni zwracać uwagę, kiedy przerwać. Takim sygnałem jest np. spadek poziomu saturacji – mówi Maciej Kawoń, fizjoterapeuta, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Rehabilitacji Dzieci i Dorosłych w Krakowie.


Maciej Kawoń. Fot. arch. wł.

Ewa Stanek-Misiąg: Co dolega pacjentom, którzy zgłaszają się do Ośrodka po przechorowaniu COVID-19?

Maciej Kawoń: Przede wszystkim skarżą się na duszności i przewlekłe zmęczenie. U pacjentów, którzy chorowali ciężko, byli hospitalizowani, trafili na intensywną terapię te dolegliwości są bardziej nasilone.
Część osób ma problemy z narządem ruchu. To głównie chorzy, którzy leżeli, czasami przez kilka tygodni. Mimo zmieniania pozycji doszło u nich do różnego rodzaju uszkodzeń. Zgłaszają np. bolesność barku, która jest efektem zapalenia mięśni stożka rotatorów. Mamy pacjenta z uszkodzonym nerwem łokciowym w wyniku długotrwałego leżenia na boku.
Na te dolegliwości, które dość mocno utrudniają życie, nakładają się jeszcze zaburzenia lękowe, depresja, zaburzenia poznawcze. Pacjenci mówią, że się boją, bo nie wiedzą, co będzie z nimi dalej, choroba nie jest w pełni poznana, czytają o tym, że mogą mieć problemy np. z mięśniem sercowym. Niektórzy mają zaburzenia poczucia węchu. Czują cały czas zapach dymu papierosowego albo benzyny.

Wśród pacjentów przeważają mężczyźni?

Nie, jest to zrównoważona grupa, jeśli chodzi o płeć i jest to zmiana, bo przed pandemią z rehabilitacji korzystało więcej kobiet. Kobiety cechuje większa dbałość o zdrowie, nie odwlekają wizyty u lekarza, jak to mają w zwyczaju mężczyźni.

To są pacjenci w starszym wieku?

Średnia wynosi 60 lat. Mamy jedną dużo młodszą osobę, dwudziestokilkulatka bez chorób współistniejących, który przechorował COVID-19 równo 100 dni temu. Zgłosił się do nas z powodu duszności wysiłkowej. Nie jest w stanie wejść po schodach bez zadyszki. Nie wiadomo dlaczego. Przebadano go naprawdę dobrze, od EKG po tomografię głowy i nie znaleziono żadnych zaburzeń strukturalnych, które powodowałyby jego dolegliwości. A on ma taką duszność, że nie może normalnie funkcjonować, powrót do pracy jest dla niego niemożliwy.

Czy objawy, o których Pan mówi są jakby ciągiem dalszym choroby, czy pojawiają się dopiero po jakimś czasie?

One są jakby utrwalone w przebiegu infekcji. Duża męczliwość, osłabienie, bóle mięśniowe, które wystąpiły u naszych pacjentów w trakcie choroby, łagodnieją, ale nie ustępują.

Co może zaproponować osobom z takimi kłopotami fizjoterapeuta?

Prowadzimy rehabilitację, która ma na celu odbudowę i wzmocnienie mięśni. Chodzi o mięśnie oddechowe, mięśnie posturalne, czyli grzbietu, barków, brzucha. Pracujemy nad tym, żeby pacjentowi lepiej się oddychało i żeby był w stanie podejmować wysiłek dłuższy i intensywniejszy niż obecnie.

Czy coś optymistycznego można mówić o postępach w rehabilitacji ozdrowieńców?

Proponujemy dwutygodniowy program, który obejmuje 10 wizyt. Pacjenci przychodzą codziennie od poniedziałku do piątku. Zazwyczaj na koniec mówią, że czują poprawę, to znaczy lepiej tolerują wysiłek fizyczny i już się tak nie boją podejmowania aktywności. Często dopytują, czy mogą korzystać ze sprzętów do ćwiczeń, które mają w domu i w jakim zakresie. Mówimy na co powinni zwracać uwagę, kiedy przerwać. Takim sygnałem jest np. spadek poziomu saturacji. Pacjenci zwykle mają własne pulsoksymetry.
Całkiem sporo osób po zakończeniu 10-dniowej rehabilitacji, decyduje się na kolejną serię. To jest w gestii lekarza kierującego, który może pacjentowi wystawić kolejne skierowanie. Staramy się te osoby przyjmować jak najszybciej, żeby były objęte stałą opieką.
Ważne jest, żeby pacjenci wiedzieli, gdzie mogą szukać pomocy i że te objawy nie są niczym dziwnym po chorobie, jaką przeszli. Zrobimy, co możemy, żeby poprawić ich kondycję.

Program, który proponujecie jest oparty na jakichś wytycznych?

Na razie nie ma algorytmu rehabilitacji dla pacjentów po przebytym COVID-19. Ruszył dwuletni program pilotażowy pod kierunkiem prof. Jana Szczegielniaka ze szpitala MSWiA w Głuchołazach. My opieramy się na zaleceniach Ministerstwa Zdrowia i publikowanych doniesieniach naukowych.

Znajomi biegacze-amatorzy obawiają się, czy po covidzie wrócą kiedykolwiek do poprzedniej formy, bo ledwo stać ich na trucht. Powinni odbudowywać kondycję pod okiem fizjoterapeuty?

Tak, myślę, że warto się skonsultować z fizjoterapeutą czy lekarzem rehabilitacji medycznej, który oceni możliwości, a w razie potrzeby zleci badania diagnostyczne. Mamy informacje o powikłaniach typu zwłóknienia płuc, z których ozdrowieńcy w ogóle nie zdawali sobie sprawy. Nie czuli, że coś im dolega.

Rozmawiała Ewa Stanek-Misiąg

23.12.2020

Zachorowania w Polsce - aktualne dane

Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Wyjątkowe sytuacje. Towarzyszenie osobie chorej na COVID-19
    Czy szpital może odmówić zgody na towarzyszenie hospitalizowanemu dziecku? Jak uzyskać zgodę na towarzyszenie osobie, która umiera w szpitalu z powodu COVID-19?
    Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.
  • Wyjątkowe sytuacje. Kiedy chorujesz na COVID-19
    Czy chory na COVID-19 może wyjść ze szpitala na własne żądanie? Jak zapewnić sobie prawo do niezastosowania intubacji. Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.