Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Pacjent z wszczepionym sztucznym sercem już podłączony do przenośnego zasilania

Mateusz Babak

Lekarze ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu (ŚCCS), którzy 4 lipca br. po raz pierwszy w Polsce wszczepili pacjentowi całkowicie sztuczne serce, w czwartek podłączyli mu mobilne urządzenie zasilające, umożliwiające poruszanie się, a docelowo – powrót do domu.

Dr hab. Michał Zembala i Mieczysław Koral, pierwszy pacjent w Polsce, ktoremu wszczepiono całkowicie sztuczne serce, podczas konferencji prasowej w ŚCCS 02 sierpnia 2018 r. Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta

Jak poinformował podczas czwartkowej konferencji prasowej dr hab. Michał Zembala, którego zespół przeprowadził operację, prawdopodobnie będzie to możliwe za ok. 2-3 tygodnie – po intensywnej rehabilitacji.

Sam pacjent, 66-letni Mieczysław Koral z Rudy Śląskiej, mówił w czwartek dziennikarzom, że po zabiegu czuje się dobrze i ma satysfakcję, że ktoś po nim będzie mógł w Polsce skorzystać z zastosowanego u niego rozwiązania.

Pierwszą w Polsce implantację sztucznego serca (total artificial heart – TAH) u pacjenta cierpiącego z powodu krańcowej niewydolności krążenia, u którego inne formy terapii zawiodły lub były niewskazane, zespół ŚCCS wykonał 4 lipca br. Tym samym zabrzańskie Centrum dołączyło do nielicznego grona ośrodków oferujących wszystkie możliwe sposoby terapii chorych z niewydolnością krążenia.

Jak mówił w czwartek dyrektor ds. medycznych ŚCCS prof. Piotr Przybyłowski, wszczepienie sztucznego serca – mimo kilkudziesięciu lat prac – „nadal nie jest opcją, którą można proponować wielu chorym, a szczególnie nie jest opcją dla transplantacji serca”, która „jest niedoścignioną metodą leczenia krańcowej niewydolności serca pod względem jakości i długości życia”.

Zaznaczył jednocześnie, że dotychczasowe systemy pozwalające spełniającym warunki chorym oczekiwać na przeszczep serca, właściwie przykuwały ich do łóżek. W przypadku tego pacjenta lekarze zdecydowali się na wszczepienie sztucznego serca ze względu na przeciwwskazania do przeszczepienia naturalnego organu. Sztuczne serce ma umożliwiać bezpieczne przygotowanie pacjenta do przyszłego przeszczepu serca naturalnego.

Dr hab. Michał Zembala poinformował, że wszczepione w Zabrzu sztuczne serce – jedyne dostępne na rynku – zostało już wszczepione ponad 1,8 tys. pacjentów na świecie. – Wielu pacjentów funkcjonowało tak rok, dwa, trzy; najdłuższe przeżycie to jest 4,5 roku – podkreślił.

Jak wyjaśnił, wyposażone sztuczne serce jest wykonane z tworzywa sztucznego. – To system składający się z dwóch niezależnych komór – tłumaczył doc. Zembala. – Komory starego serca są usuwane prawie całkowicie; zostają praktycznie tylko kikuty przedsionków, do których doszywamy sztuczne serce. Z pacjenta wystają dwa kable zasilające; jest to pompa pneumatyczna zasilana powietrzem: przy użyciu specjalnego kompresora.

Koordynator Mechanicznego Wspomagania Krążenia doc. Jacek Waszak opowiadał, że pacjent ze wszczepionym sztucznym sercem musi zwracać szczególną uwagę na miejsce przejścia obu przewodów z powierzchni ciała na zewnątrz – musi ono być utrzymywane z daleka od bakterii i brudu. Konieczne są m.in. odpowiednie opatrunki i ograniczone używanie prysznica.

– Dzisiaj o godz. 9 rano mieliśmy przyjemność przełączyć pacjenta z jednostki głównej zasilania szpitalnego na jednostkę domową (przypominającą ok. 6-kilogramowy plecak – PAP). Zasilana jest ona dwiema bateriami, z których każda starcza na jedną godzinę. Pozornie mało, ale pacjent ma sześć kompletów baterii, w zestawie mamy też ładowarkę do podłączenia np. do gniazdka zapalniczki samochodowej; pacjent może też podłączyć się do gniazdka elektrycznego – i w tym samym czasie baterie się ładują i pompa funkcjonuje. Są też ładowarki pozwalające na ładowanie czterech z sześciu baterii – wymieniał doc. Waszak.

Uściślił też, że każda z komór sztucznego serca podzielona na dwa segmenty: krwisty i powietrzny – ten drugi wtłacza i wytłacza krew z segmentu krwistego. – Wyrzut krwi następuje przez wtłoczenie powietrza i otwarcie zastawek – wskazał specjalista.

Pacjent, który został zakwalifikowany do pionierskiego w skali Polski zabiegu, został przyjęty do ŚCCS z końcem kwietnia br. Zaczął chorować w 2009 r. – przebył zawał, który doprowadził do ciężkiego uszkodzenia serca. Przez wiele lat był wielokrotnie hospitalizowany w różnych ośrodkach, nie udało się jednak tak ustabilizować jego stanu, by mógł normalnie żyć.

Zabrzańska placówka przyjęła pacjenta w stanie bardzo ciężkim; prócz objawów niewydolności serca, lekarze walczyli też m.in. z niewydolnością nerek i wątroby. Hospitalizacja na oddziale reanimacji trwała 57 dni, w międzyczasie szukano alternatywnego leczenia, lecz wyniki badań chorego dyskwalifikowały go zarówno z przeszczepienia serca, jak i implantacji wspomagania komorowego.

Ostatecznie pacjent został zakwalifikowany do implantacji sztucznego serca. Wówczas trafił na oddział intensywnej terapii, a następnie na oddział kardiochirurgii. Doc. Zembala zaznaczył, że zabieg poprzedziły parodniowe rozmowy z pacjentem, wspieranym przez rodzinę. Wcześniej do takiego zabiegu zespół przygotowywał się kilka miesięcy – w tym m.in. w jednym z ośrodków niemieckich. Samo wszczepienie sztucznego serca trwało ok. 6 godzin.

Uczestniczący przez chwilę w konferencji pacjent, odpowiadając na pytania dziennikarzy mówił, że przed zabiegiem zastanawiał się parę dni, nie było jednak innej możliwości. Pytany, czy nie czuł bariery, że będzie miał plastikowe serce, odparł: – Wiedziałem, że z tamtego serca już nic nie będzie. Jeśli sztuczne serce będzie funkcjonować dobrze, to będzie w porządku.

Do połowy tego roku w zabrzańskim ośrodku wykonano 43 przeszczepienia serca (wobec 43-46 takich zabiegów rocznie w poprzednich latach) i 14 przeszczepień płuc (wobec 19 w całym 2017 r. - jednocześnie to 70 proc. wszystkich przeszczepień płuc w kraju). Przedstawiciele ŚCCS akcentowali w czwartek, że to efekt zainicjowanych w styczniu br. zmian jakości obu programów. W 2017 r. w całej Polsce przeprowadzono 98 przeszczepień serca i 39 – płuc.

Data utworzenia: 03.08.2018
Pacjent z wszczepionym sztucznym sercem już podłączony do przenośnego zasilaniaOceń:
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.