Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Powikłania rozwijają się nawet u 40 proc. chorych na odrę

Adam Chabiński
Kurier MP
Powikłania rozwijają się nawet u 40 proc. chorych na odrę
Dr. hab. n. med. Ernest Kuchar / Fot. MP

Rozmowa z dr. hab. n. med. Ernestem Kucharem, kierownikiem Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Adam Chabiński: Dlaczego szczepienie jest bezpieczniejsze niż naturalne przebycie odry?

Doc. Ernest Kuchar: Najpierw należałoby poruszyć kwestię przebiegu klinicznego choroby wirusowej. Po pierwsze, zależy on od ogólnego stanu zdrowia osoby, która choruje. Po drugie, od stanu uodpornienia, np. czy była ona szczepiona. Kolejnymi czynnikami są stopień zjadliwości wirusa i jego dawka. W przypadku szczepienia mamy nad tym pełną kontrolę. W szczepionce bowiem nie podaje się wirusa dzikiego, lecz osłabionego o zjadliwości zredukowanej do minimum. Ponadto w szczepionce wspomnianego patogenu jest określona, bardzo mała ilość. W związku czym sam przebieg „zakażenia” w następstwie szczepienia pozozstaje pod kontrolą, a dodatkowo decydujemy o terminie podania szczepionki. Tak więc szczepienia, nawet za pomocą żywych szczepionek są bez porównania bezpieczniejsze niż naturalny przebieg choroby po zakażeniu dzikim wirusem, nad którym nie mamy żadnej kontroli.

Jakie są powikłania odry?

Odra jest ciężką chorobą zakaźną. Dlatego też przed wprowadzeniem szczepień na odrę około jedna trzecia dzieci z tą chorobą trafiała do szpitali. Przypomnę, że odra przebiega z wysoką gorączką sięgającą 40°C, nasiloną, zlewającą się czerwoną wysypką, kaszlem i zapaleniem spojówek. Sama potrzeba hospitalizacji jest nie tylko dowodem ciężkiego przebiegu, lecz powikłaniem choroby. Najczęstszymi narządowymi powikłaniami odry są zapalenia: ucha środkowego, płuc, wątroby i krtani, a najgroźniejszym zapalenie mózgu. Dodam tylko, że powikłania rozwijają się nawet u 40 proc. chorych na odrę.

Jacy pacjenci są szczególnie narażeni na wystąpienie powikłań?

Przede wszystkim dzieci do 5. roku życia, szczególnie niedożywione niemowlęta, ponadto dorośli powyżej 20. roku życia, zwłaszcza chorujący przewlekle, osoby z zaburzeniami układu odpornościowego oraz kobiety ciężarne. W krajach o bardzo niskim PKB odra jest często śmiertelną chorobą, głównie w przypadku niedożywionych dzieci i z niedoborem witaminy A.

Jakie jest ryzyko zgonu i trwałych powikłań w związku z zakażeniem?

Ryzyko zgonu zależy od grupy chorych, w której to zakażenie występuje oraz jakości i standardów opieki zdrowotnej. Jak już wspomniałem największe ryzyko zgonu dotyczy niedożywionych niemowląt. W krajach biednych, z niedostateczną opieką zdrowotną, śmiertelność związana z odrą może sięgać kilkunastu procent. W Europie natomiast wynosi od ułamka procenta do kilku procent.

Czy osoba dorosła, szczepiona w przeszłości, może zachorować na odrę?

Skuteczność szczepień jest bardzo wysoka, rzędu dziewięćdziesięciu kilku procent. Tak więc zachorowanie jest bardzo mało prawdopodobne. Pamiętać jednak należy, że współcześnie około 10 proc. dorosłej populacji ma jatrogennie obniżoną odporność w następstwie różnych nowoczesnych metod leczenia (leki biologiczne, chemioterapia nowotworów). W związku z tym mogą oni czasami zachorować na odrę.

Jakie są drogi szerzenia się wirusa odry?

Wirus szerzy się drogą kropelkową. Pacjent jest zaraźliwy od czterech dni przed wystąpieniem wysypki do czterech dni po jej wystąpieniu. Dane te są szacunkowe – w przypadku osób o osłabionej odporności czas zaraźliwości jest dużo dłuższy.

Czy poza szczepieniami należy jeszcze wprowadzić jakieś inne metody profilaktyki?

Oczywiście. Pacjentom można podawać po kontakcie z wirusem immunoglobulinę, a także – co bardzo ważne – izolować chorego, aby chorobie zamknąć drogę szerzenia się. Inną możliwością jest również izolowanie pacjentów z osłabioną odpornością.

Czy każdy pacjent z podejrzeniem odry wymaga hospitalizacji?

Absolutnie nie. Do szpitala kieruje się tylko pacjentów, którzy tego potrzebują. Z powodu ciężkiego przebiegu lub wystąpienia powikłań hospitalizacji wymaga około od jednaej czwartaej do jednej trzeciej pacjentów zakażonych wirusem odry.

Jakie badania należy wykonać u pacjenta z odrą w ramach opieki w POZ?

Ponieważ dzięki szczepieniom, odra stała się chorobą rzadką, to lekarz rodzinny powinien potwierdzić rozpoznanie zakażenia. Samo stwierdzenie wysypki nie wystarczy. W takim wypadku próbki surowicy powinno się wysłać do PZH, gdzie bezpłatnie zostaną wykonane badania serologiczne, które potwierdzą lub wykluczą zachorowanie.

Jakie jest postępowanie terapeutyczne?

Niestety, leczenie jest typowo objawowe, gdyż nie ma leku przeciwwirusowego przeciwko odrze. W takim wypadku należy pacjenta odpowiednio nawadniać i podawać leki przeciwgorączkowe. W biednych krajach niedożywionym dzieciom podaje się witaminę A.

Czy w związku ze zwiększającą się zachorowalnością na odrę w krajach z nami sąsiadujących powinniśmy doszczepiać w Polsce osoby dorosłe, szczepione w dzieciństwie tylko raz?

Jeśli tylko ktoś otrzymał dwie dawki szczepionki lub przechorował odrę, to nie ma takiej potrzeby. Natomiast jeśli dana osoba została zaszczepiona tylko raz, to w takim przypadku powinna jak najszybciej otrzymać drugą dawkę szczepionki.

Czy doszczepiać lekarzy i inne osoby z grup ryzyka, u których minęło już wiele lat od szczepienia podstawowego?

Mimo że lekarze mają kontakt z różnymi pacjentami, nie ma potrzeby dodatkowych szczepień pracowników służby zdrowia, o ile otrzymali dwie dawki szczepionki.

Rozmawiał Adam Chabiński

Data utworzenia: 07.06.2018
Powikłania rozwijają się nawet u 40 proc. chorych na odręOceń:

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.