Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Będzie więcej wskazań do terapii protonowej?

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Najpóźniej jesienią AOTMiT wyda opinię w sprawie zasadności wykonywania terapii protonowej w kilku kolejnych nowotworach zlokalizowanych poza zasięgiem wzroku. Minister zdrowia zlecił prace pod koniec ubiegłego roku.

Stanowisko Gantry w Instytucie Fizyki Jądrowej, Kraków. Fot. Łukasz Krajewski / Agencja Gazeta

Od kilku miesięcy resort zdrowia musi odpowiadać na liczne interpelacje poselskie w sprawie dostępu pacjentów do terapii protonowej. Do Ministerstwa Zdrowia w tej sprawie zwracali się zarówno parlamentarzyści z Małopolski, jak i spoza regionu. Bo choć Centrum Cyklotronowe Bronowice działa w Krakowie przy Instytucie Fizyki Jądrowej PAN, nie ma wątpliwości, że powinien służyć pacjentom z całego kraju.

Z tym jednak problemy są ogromne – w tej chwili kontrakt z NFZ na leczenie protonami ma podpisany wyłącznie krakowskie Centrum Onkologii. Zarówno ograniczenie zasięgu (kontrakt z jednym szpitalem), jak i bardzo wąska grupa wskazań do terapii protonowej, opracowana przez zespół radioterapeutów jeszcze za czasów urzędowania prof. Mariana Zembali spowodowały, że w 2017 roku w Bronowicach – w zakresie nowotworów zlokalizowanych poza narządem wzroku – leczył się jeden dorosły pacjent. Dzieci – choć ośrodek jest przygotowany do ich przyjmowania – w ubiegłym roku w ogóle nie miały dostępu do leczenia.

Ta sytuacja oburza nie tylko polityków opozycji. „Poinformowano mnie (…), że obecna sytuacja powoduje ogromne oburzenie zarówno rodziców chorych dzieci, jak i chorych osób dorosłych. Naturalny sprzeciw może budzić fakt, że Centrum Cyklotronowe, warte ponad 280 mln zł, pozostaje niewykorzystane, a przeważająca grupa pacjentów ma do niego zablokowany dostęp. Przedstawiciele Centrum twierdzą, że mają możliwość leczenia co najmniej 400-600 osób rocznie. Nie ma jednak tylu chorych ze wskazaniami, które refunduje NFZ” – napisał na początku kwietnia do ministra zdrowia poseł PiS Maciej Małecki (były sekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa, odwołany z rządu w marcu 2018 roku).

„Jako posła na Sejm RP głęboko niepokoi mnie wiadomość, że warty ponad 280 mln zł sprzęt może być wykorzystywany w zaledwie kilkunastu procentach, a chorzy na nowotwór pacjenci są zmuszeni korzystać ze znacznie droższych prywatnych klinik za granicą. W USA, jak mi przekazano, podstawowy zabieg protonowy kosztuje ok. 200 tys. dolarów, a w prywatnej klinice w Czechach, z której najczęściej muszą korzystać polscy pacjenci – ok. 210 tys. zł. Tymczasem w Polsce kosztuje on jedynie ok. 80-90 tys. zł (pełna terapia, 35 frakcji). Niestety, wszystko wskazuje na to, że ktoś nie wydał zgody na jego udostępnienie szerszej grupie chorych” – napisał poseł i poprosił o udzielenie odpowiedzi m.in. na pytanie, dlaczego akcelerator znajdujący się w Centrum Cyklotronowym, wartym ponad 280 mln zł, jest wykorzystywany zaledwie w kilkunastu procentach oraz czy jest możliwe udostępnienie akceleratora do szerokiego leczenia innych typów nowotworów.

Brakiem realnej dostępności do leczenia protonami zainteresował się również Podzespół problemowy ds. ochrony zdrowia Rady Dialogu Społecznego, prosząc ministra zdrowia o pogłębioną informację na temat możliwości zwiększenia liczby pacjentów, którzy mogliby być leczeni w Bronowicach.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że w grudniu 2017 roku minister zdrowia zlecił Prezesowi Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji ocenę zasadności zakwalifikowania kolejnych wskazań do wykonywania terapii protonowej nowotworów zlokalizowanych poza narządem wzroku.

Na liście przekazanej do oceny są:
– nowotwory wieku dziecięcego podstawy czaszki i okolicy okołordzeniowej: struniak i chrzęstniakomięsak – stan po niedoszczętnym leczeniu operacyjnym lub brak możliwości leczenia operacyjnego guza pierwotnego lub wznowy,
– nowotwory wieku dorosłego o lokalizacji okołooponowej, podstawy czaszki i okolicy przykręgosłupowej: mięsaki tkanek miękkich i kości,
– nowotwory oczodołu: czerniak złośliwy, nerwiak węchowy zarodkowy, rak gruczołowo-torbielowaty, rak śluzowo-naskórkowy, rak niezróżnicowany – stan po niedoszczętnym leczeniu operacyjnym lub braku możliwości leczenia operacyjnego guza pierwotnego lub wznowy,
– rak gruczołowo-torbielowaty gruczołów ślinowych wymagający radioterapii w okolicy podstawy czaszki – stan po leczeniu operacyjnym lub brak możliwości leczenia operacyjnego lub wznowa miejscowa,
– nawrót miejscowy nowotworów obszaru głowy i szyi po radykalnej radioterapii wymagający ponownego napromieniania z intencją radykalną,
– rak nosowej części gardła u pacjentów, u których występuje dodatek (boost) na obszar guza pierwotnego po zastosowaniu radioterapii fotonowej IMRT w przypadkach naciekania lub przekraczania struktur podstawy czaszki.

Agencja ma 240 dni na realizację wniosku ministra.

– Przedstawiony zakres wskazań do oceny został przygotowany przez Zespół Konsultanta Krajowego w dziedzinie radioterapii we współpracy z konsultantami wojewódzkimi w dziedzinie radioterapii oraz przedstawicielami Instytutu Fizyki Jądrowej, który realizuje przedmiotowe świadczenie – poinformował w odpowiedzi na interpelację posła Macieja Małeckiego wiceminister zdrowia Zbigniew Król, zastrzegając że „ewentualne rozszerzenie wskazań do stosowania leczenia radioterapią zostanie poprzedzone ponowną analizą wysokości środków finansowych, które powinny być przeznaczone na zabezpieczenie realizacji przedmiotowych świadczeń”.

Data utworzenia: 12.06.2018
Będzie więcej wskazań do terapii protonowej? Oceń:
(5.00/5 z 1 ocen)
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?