Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Białystok - profilaktyka raka na pocztówkach

Izabela Próchnicka

Zwiększaniu świadomości profilaktyki raka gruczołu krokowego czy jądra ma służyć kierowana do mężczyzn pocztówkowa akcja z "wąsami" przygotowana przez Muzeum Wojska i Białostockie Centrum Onkologii w ramach znanej na świecie kampanii "Movember". Panowie będą je dostawać przez cały listopad.


Fot. pixabay.com

O badaniach przypominają na pocztówkach historyczne postacie żołnierzy z wąsami, bo "Movember" wywodzi się z połączenia słów november (listopad) i mo – czyli australijskiego slangowego określenia wąsów (moustache). To światowa akcja zainicjowana w 2003 r. w Australii. Chodzi w niej o to, że przez miesiąc mężczyźni zapuszczają wąsy, a przez taki nietypowy wygląd mają prowokować do rozmów o raku stercza, jąder, profilaktyce i konieczności regularnych badań – przypomniano we wtorek na konferencji prasowej w Muzeum Wojska.

Na odwrocie pocztówki znajdziemy krótką historię akcji "Movember" (zamiast litery "o" jest symboliczna wstążeczka akcji profilaktyki raka), informacje o zapadalności na raka gruczołu krokowego oraz jąder i zachętę do mężczyzn, by dbali o własne zdrowie, szli do urologa, gdy zauważą coś niepokojącego. Kartki mają np. za pośrednictwem dzieci odwiedzających muzeum trafiać do ojców, dziadków i do braci. Wąsacze mają się też pojawić na muzealnej ekspozycji.

"Muzeum opowiada o armii, o wojsku, stąd też walka z rakiem prostaty tu, w tych murach jest jak najbardziej zasadna" – powiedział dyrektor Muzeum Wojska w Białymstoku Robert Sadowski. Podkreślał, że muzeum "walczy o świadomość" zdrowotną mężczyzn, bo to "nie kosztuje nic, a może uratować życie".

"A przy mężczyznach zawsze były kobiety" – dodała dyrektor Białostockiego Centrum Onkologii Magdalena Borkowska i zaznaczyła, że centrum dba nie tylko o zdrowie i leczenie kobiet, ale także mężczyzn. "Chcielibyśmy powiedzieć, że Białostockie Centrum Onkologii to jest nie tylko twarz kobiet, ale to jest również twarz młodych mężczyzn, którzy przychodzą i którzy się nie wstydzą, którzy zdają sobie sprawę z tego, że zdrowie jest najważniejsze" – mówiła dyrektor BCO.

Urolog z Białostockiego Centrum Onkologii Andrzej Puchnarewicz wskazał, że każde miejsce i każda okazja jest dobra, żeby mówić o profilaktyce zdrowia mężczyzn, bo świadomość wśród mężczyzn związana z profilaktyką raka stercza czy jądra jest znikoma. Przywołał wyniki ankiety przeprowadzonej w lipcu przez Europejskie Towarzystwo Urologiczne w pięciu krajach: Niemczech, Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii i we Włoszech. Wynika z niej np., że ponad połowa mężczyzn jest przekonana, że kobiety także mają prostatę, a 40 proc. nie wie, czym zajmuje się urolog. Mężczyźni mieli też większą wiedzę np. na temat objawów raka piersi u kobiet niż raka stercza.

Puchnarewicz powiedział, że co roku w Europie diagnozowanych jest ponad 450 tys. nowych zachorować na raka gruczołu krokowego, a ponad 92 tys. mężczyzn umrze właśnie z tego powodu. "Jest niska świadomość symptomów charakterystycznych dla danej choroby. Co więcej, jeżeli mężczyźni nawet obserwują te symptomy, nie wiedzą co z takim zagadnieniem zrobić, do kogo się udać. Bardzo często one są bagatelizowane, często przez lata" – mówił Puchnarewicz. Podkreślał, że rak prostaty rozwija się "dość wolno", wcześnie wykryty daje szanse na wyleczenie.

Puchnarewicz powiedział, że wielu młodych mężczyzn, "nie interesuje się zagadnieniem", bo uważają, że rak dotyczy raczej tych starszych. Wskazał, że np. rak jądra to około 1,6 proc. wszystkich zachorowań na raka u mężczyzn, ale jest jednym z najczęściej występujących właśnie u młodych. Zwracał uwagę, że to najczęściej pacjent sam diagnozuje problem, obserwując swój organizm. Uczulał na obrzęki, bóle jądra. Mówił, że rak jądra jest wyleczalny w 90 proc. przypadków, ale pacjent musi wcześnie zgłosić się do lekarza.

W akcji bierze także udział białostocki oddział Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Medycyny IFMSA Poland. Bartosz Rolewski z IFMSA powiedział, że mężczyźni "boją się" tematu. Mówił, że "uciekają w popłochu", gdy pokazuje im się fantom jąder, służący do nauki samobadania. "Mężczyźni to jest specyficzna grupa, jeżeli chodzi o badanie się (...), ale warto o tym mówić"– stwierdził Rolewski.

Data utworzenia: 31.10.2018
Białystok - profilaktyka raka na pocztówkachOceń:
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?