Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Jak wygląda wykonywanie wymazu z gardła i z nosa?

Pytanie nadesłane do redakcji

Jutro mam mieć wymaz z nosogardła. Jak wygląda to badanie?

Odpowiedziała

dr n. med. Agnieszka Padjas
specjalista chorób wewnętrznych
Klinika Alergii i Immunologii Collegium Medicum UJ

Wymaz z nosa i gardła jest pobierany z kilku różnych powodów, najczęstsze z nich to: diagnostyka wirusologiczna zakażenia wirusem grypy, podejrzenie anginy paciorkowcowej (bezpośredni test na obecność antygenu bakterii Streptococcus pyogenes) oraz wymaz z gardła w celu wykonania tradycyjnego posiewu w kierunku hodowli różnych gatunków potencjalnie patogennych drobnoustrojów (np. Haemophilus influenzae, Staphylococcus aureus, Streptococcus pneumoniae, Moraxella catarrhalis czy Neisseria meningitidis). Sposób wykonywania wymazów różni się szczegółami, ale ogólne zasady są podobne.

Na początku wykonywania wymazu z gardła osoba wykonująca badanie prosi pacjenta o szerokie otwarcie jamy ustnej. Używając szpatułki, dociska język ku dołowi i za pomocą suchego sterylnego patyczka wymazowego energicznie pociera obie powierzchnie migdałków oraz tylną ścianę gardła (bez dotykania powierzchni jamy ustnej). Następnie osoba wykonująca wymaz odłamuje koniec patyczka wymazowego (tuż przy zakrętce) i wraz z pobranym materiałem umieszcza go w jałowej wymazówce (specjalnej probówce).

Przed wykonaniem wymazu z nosa, osoba wykonująca powinna się upewnić się, czy przed pobraniem materiału pacjent nie wydmuchiwał nosa. Pobierane są dwa wymazy z nosa (z obu nozdrzy). W celu pobrania wymazu osoba wykonująca wymaz odchyla głowę pacjenta do tyłu i przytrzymuje za podbródek. Drugą ręką umieszcza koniec suchego sterylnego patyczka wymazowego w prawym nozdrzu pacjenta. Ponownie odłamuje koniec patyczka wymazowego i umieszcza go w specjalnej probówce. Według tego samego schematu pobierany jest wymaz z lewego nozdrza.

Zarówno pobieranie wymazu z gardła, jak i nosa jest badaniem bezpiecznym i bezbolesnym, niemniej u osób z nasilonym odruchem wymiotnym bywa nieprzyjemne. Przed tym badaniem nie należy przepłukiwać ani wydmuchiwać nosa, a także nie należy przepłukiwać gardła. Wynik, w zależności od rodzaju badania, może być gotowy już po kilku minutach lub po kilku, kilkunastu dniach.

16.12.2014

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?