Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Szczepimy, bo myślimy – podpisz się pod obywatelskim projektem

Szczepimy, bo myślimy – podpisz się pod obywatelskim projektemOceń:
(3.69/5 z 13 ocen)
06.12.2018
Jerzy Dziekoński

Pierwsze tysiąc podpisów pod projektem ustawy „Szczepimy – bo myślimy” zostanie złożonych dzisiaj na ręce marszałka Sejmu. Od momentu zarejestrowania komitetu obywatelskiego inicjatywy ustawodawczej jego członkowie będą mieli trzy miesiące na zebranie 100 tys. podpisów, aby projekt trafił pod obrady Sejmu.


Fot. pixabay.com

Obywatelska Inicjatywa Ustawodawcza „Szczepimy – bo myślimy” jest odpowiedzią na działania ruchów antyszczepionkowych i ma stanowić przeciwwagę dla projektu znoszącego obowiązek szczepień ochronnych dzieci, pod którym podpisało się 120 tys. Polaków (p. Sejm zajmie się projektem ustawy o zniesieniu obowiązku szczepień).

Autorzy ustawy popierającej szczepienia chcą wprowadzenia zmian w prawie, które pozwalałyby samorządom na odmowę przyjęcia niezaszczepionych dzieci do przedszkoli czy żłobków. Wyjątek stanowiłyby jedynie dzieci, które nie mogą być zaszczepione z powodu przeciwwskazań medycznych.

Dzisiaj Komitet Obywatelski Ustawy „Szczepimy, bo myślimy” zostanie oficjalnie zarejestrowany. Łukasz Jankowski, członek komitetu oraz prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie przyznaje, że zdaje sobie sprawę z tego, na jakim etapie przepadały dotychczasowe projekty obywatelskie.

– Mamy nadzieję, że poprzez włożenie kija w mrowisko wywołamy dyskusję i pokażemy, że szczepienia to nie jest sprawa jednostki, że jako rodzic mam prawo wierzyć, że w publicznym przedszkolu i żłobku, do którego posyłam moje dziecko, będzie ono w bezpiecznym środowisku. Nie chodzi tu o wolność jednostki, lecz o kwestie zdrowia publicznego. Ten projekt jest mocnym głosem w dyskusji. Mam nadzieję, że uda się zebrać więcej podpisów niż zebrano pod inicjatywą ruchów antyszczepionkowych – przyznał Jankowski.

Podpisy można składać m.in. we wszystkich izbach lekarskich w Polsce.

Szczepimy, bo myślimy – podpisz się pod obywatelskim projektemOceń:
(3.69/5 z 13 ocen)
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?