Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Telefon zaufania bez finansowania

MSol
Kurier MP

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę nie dostała rządowych pieniędzy na prowadzenie telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży. W czwartek wieczorem zbiórkę na Facebooku uruchomił na ten cel Szymon Hołownia, dziennikarz znany z działalności charytatywnej. – Jestem wkurzony! – napisał. W ciągu dwunastu godzin internauci zebrali ponad sto tysięcy złotych.


Fot. pixabay.com

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę (dawniej – Fundacja Dzieci Niczyje) telefon zaufania 116111 prowadzi od 2008 roku. Według raportów, rocznie to jest blisko 100 tysięcy rozmów. Od chwili uruchomienia infolinii specjaliści odebrali ponad 1,2 mln telefonów od młodych osób i odpowiedzieli na ponad 62 tysiące anonimowych wiadomości online – napisały władze FDDS w liście do premiera Mateusza Morawieckiego, apelując o zapewnienie finansowania działalności młodzieżowego telefonu zaufania. Dziennie korzysta z niego blisko trzysta osób. Część z nich, podkreślają przedstawiciele fundacji, jest już po próbach samobójczych.

Przez osiem lat fundacja uzyskiwała wsparcie w ogłaszanych przez rząd konkursach na realizację zadań publicznych. Dzięki temu przez czternaście godzin dziennie (od 12.00 do 2.00) specjaliści udzielali porad na dziesięciu liniach telefonicznych. W 2016 roku rząd nie ogłosił konkursów, fundacja została zmuszona do ograniczenia działalności, zamknięto pięć linii telefonicznych. Telefon zaufania przetrwał dzięki darczyńcom – wsparły go m.in. fundacja Jakuba Błaszczykowskiego „Ludzki gest” i Kulczyk Foundation.

W 2019 roku Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło konkurs „Profilaktyka zdrowia psychicznego w szkole – myślimy pozytywnie”. Jednak projekt Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, mimo wieloletniego doświadczenia i niekwestionowanych zasług, do uzyskania dotacji się nie zakwalifikował. Zabrakło 2,75 pkt. Fundacja złożyła odwołanie, bo uważają ocenę za niesprawiedliwą, a punktację – za zaniżoną bez powodu.

– I to się dzieje w Polsce, która jest na drugim miejscu w Europie gdy idzie o liczbę samobójstw dzieci. I w której psychiatryczna opieka dzieci i młodzieży na skutek zaniedbań państwa zaraz przestanie istnieć – napisał Szymon Hołownia, ogłaszając zbiórkę charytatywną na funkcjonowanie telefonu, przypominając rzecz oczywistą: opieka psychologiczna nad najmłodszymi Polakami jest w zapaści. Zakładając nawet, że plany rządu dotyczące zapewnienia wsparcia psychologicznego w szkole i blisko domu i łatwiejszego dostępu do leczenia psychiatrycznego w trudniejszych przypadkach zostaną zrealizowane, wsparcie potrzebne jest „tu i teraz”, a dzieci i młodzi ludzie w kryzysie czekać na efekty reform nie mogą.

Hołownia wylicza budzące wątpliwości wydatki rządu (przeloty VIP-ów, „grające ławeczki” na stulecie niepodległości, dotacje do przedsięwzięć prowadzonych przez ojca Tadeusza Rydzyka etc.). – Na to mają. Na to, by wesprzeć absolutnie każdego, kto chce (i umie) zrobić cokolwiek, żeby najsłabsi spośród nas - dzieci, nie wytrzymujące tempa, jakie narzuca dziś świat nas, dorosłych, nie odbierały sobie życia - środków brak. Dla mnie sprawa jest prosta: wspólnota jest tak silna, jak najsłabszy we wspólnocie.

Fundacja starała się o niecałe 300 tysięcy złotych dofinansowania na 2019 rok i na 600 tysięcy na rok 2020. Te pieniądze pozwalają na utrzymanie pięciu linii telefonicznych przez 14 godzin dziennie, siedem dni w tygodniu (z doświadczenia Fundacji wynika, że to najbardziej pożądany czas kontaktu). Funkcjonowanie telefonu zaufania przez całą dobę kosztowałoby rocznie 2 mln zł.

Pierwsze sto tysięcy złotych udało się zebrać w ciągu 12 godzin. – A więc - do roboty, dość jęczenia. Teraz zbierzmy 600.000, czyli tyle, ile mogło dać MEN na 2020, ale damy my, bez łaski. A nasz ostateczny punkt dojścia, nasza meta to 2 miliony złotych. Rok 2020 jako pierwszy rok bezpieczeństwa dla dzieciaków - przez całą dobę. Zmieńmy dziś ten chory kraj stawiając rzeczy, które stoją na głowie, znów na nogi! – apeluje publicysta, który prowadzi dzieła dobroczynne m.in. w Afryce i Azji, a ostatnio – z okazji swoich urodzin – „zaprosił na obiad” dzieci z obozu uchodźców na Lesbos, zbierając na posiłki dla nich (przygotowywane przez miejscowych restauratorów) kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Zbiórkę można wesprzeć TUTAJ.

27.09.2019

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta