Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Olsztyński "Budzik" oblegany przez pacjentów z całego świata

Joanna Kiewisz-Wojciechowska

Potrzeby osób w śpiączkach są niedoszacowane, na całym świecie brakuje specjalistów im pomagających. Do olsztyńskiej kliniki "Budzik" zgłaszają się z prośbą o pomoc rodziny pacjentów z całego świata.


Fot. pixabay.com

Olsztyńska klinika "Budzik" istnieje od dwóch lat. W tym czasie ze śpiączki wybudziło się tu 10 pacjentów z całego kraju. Proces wybudzania każdego z nich, podczas którego byli oni poddawani m.in intensywnej rehabilitacji, trwał kilka miesięcy.

Olsztyński "Budzik" ma osiem łóżek. W kolejce na leczenie czeka ponad 800 osób. "Chorzy leżą w domach i są pod nadzorem swoich bliskich lub też przebywają w zakładach opiekuńczo-leczniczych. Osoby te wymagają zupełnie innego wsparcia, by powrócić do nas" – powiedział dr Łukasz Grabarczyk, neurochirurg i dyrektor szpitala uniwersyteckiego w Olsztynie, przy którym działa "Budzik dla dorosłych".

Do olsztyńskich specjalistów z prośbą o pomoc i leczenie zgłaszają się rodziny osób w śpiączkach z całego świata. "W ostatnim czasie wpłynęły takie prośby m.in. z Brazylii, z Los Angeles, bardzo wiele próśb mamy z Niemiec, Rosji czy z Ukrainy" – wyliczył dr Grabarczyk i powiedział, że z uwagi na olbrzymie zapotrzebowanie na leczenie Polaków przyjmowanie obcokrajowców do "Budzika" nie jest możliwe. "Służymy radą czy konsultacjami, ale leczyć osób z zagranicy nie możemy" – dodał dr Grabarczyk.

Przyznał on, że zarówno w Polsce, jak i na świecie zbyt mało jest specjalistów zajmujących się osobami w śpiączkach. "Kolejka do naszego 'Budzika' najdobitniej o tym świadczy" – dodał.

Olsztyńscy lekarze zabiegają o utworzenie w klinice "Budzik" kolejnych 6 łóżek dla pacjentów w śpiączkach. W ostatnim czasie rozpoczęto zbiórkę pieniędzy na budowę "Budzika dla dorosłych" także w Warszawie. Specjaliści z Olsztyna potrzebują na to pół miliona zł, na budowę szpitala w Warszawie potrzeba 40 mln zł.

Lekarze z olsztyńskiego szpitala uniwersyteckiego od kilku lat zajmują się pacjentami w śpiączkach: diagnozują stan pacjentów, różnicując chorych w stanie wegetatywnym od chorych w stanie minimalnej świadomości. Prowadzą "Budzik dla dorosłych" i realizują wiele grantów naukowych. Dotąd zauważono m.in., że leczenie pacjentów w śpiączkach daje lepsze efekty u osób, które znalazły się w tym stanie z powodu urazu. Znacznie trudniej poprawić stan chorych w śpiączce z powodu niedotlenienia mózgu.

Jeden z eksperymentów naukowych, który w 2016 r. został przeprowadzony w olsztyńskim szpitalu uniwersyteckim, polegał na wszczepieniu chorym w stanie minimalnej świadomości stymulatorów rdzenia kręgowego. W sumie wykonano 16 takich zabiegów. Stan tych pacjentów jest monitorowany. Poprawę zaobserwowano u wszystkich, przy czym – jak zastrzegł dr Grabarczyk – stan poprawy był "zdecydowanie mniej spektakularny" u osób po niedotlenieniach mózgu. Kilka osób w śpiączce na skutek wypadku komunikacyjnego dzięki stymulatorom wróciło do świadomości do tego stopnia, że są w stanie komunikować się z otoczeniem. Komunikacja ta nie zawsze jest werbalna, bo wskutek wypadków chorzy mają uszkodzoną tę część mózgu, która odpowiada za mowę. Komunikacja ta odbywa się gestami czy za pomocą pisma.

Jeden z pacjentów ze wszczepionym stymulatorem bardzo szybko wybudził się ze śpiączki i bardzo sprawnie posługuje się mową. Wskutek wypadku nie może jednak się samodzielnie poruszać i wymaga rehabilitacji ruchowej.

Olsztyńscy lekarze prowadzą też eksperyment, w którego ramach pacjentom w śpiączkach podano do płynu mózgowo-rdzeniowego komórki macierzyste. Eksperyment ten olsztyńscy lekarze sfinansowali z pieniędzy przyznanych im w ramach grantu Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

Data utworzenia: 27.12.2018
Olsztyński "Budzik" oblegany przez pacjentów z całego świataOceń:
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?