Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Podatek zmniejsza spożycie napojów słodzonych

Aleksander Piński
ObserwatorFinansowy

Podatek na napoje słodzone istotnie zmniejsza ich konsumpcję – to wniosek z najnowszych badań ekonomicznych.


Fot. Igor Ovsyannykov / Pixabay

John Cawley, David Frisvold, Anna Hill i David Jones opracowali analizę „The Impact of the Philadelphia Beverage Tax on Purchases and Consumption by Adults and Children” (Wpływ podatku na napoje słodzone w Filadelfii na ich spożycie przez dorosłych i dzieci). We wstępie naukowcy zwracają uwagę, że w ostatnich latach wiele miast amerykańskich wprowadziło podatki na napoje słodzone (a to z tego powodu, że na przykład 0,33 litrowa puszka popularnego napoju słodzonego zawiera aż dwanaście łyżek cukru), ale brakuje analiz skutków danin.

Badacze pobrali do analizy dane z Filadelfii, gdzie od 1 stycznia 2017 r. obowiązuje podatek w wysokości ok. 50 centów (mniej więcej 2 zł) za litr napoju słodzonego cukrem. W Polsce 1 litr Coca-Coli kosztuje ok. 4 zł, a zatem taki podatek oznaczałby podwyżkę ceny o ok. 50 proc.

Okazuje się, że po wprowadzeniu daniny przy każdej wizycie w sklepie zakup napojów słodzonych był mniejszy o 0,26 litra. Zakupy w Filadelfii porównywano ze sklepami poza miastem, gdzie podatek nie obowiązywał. Danina sprawiła, że dorośli zmniejszyli spożycie napojów słodzonych o ponad 2 litry miesięcznie, co lekarze oceniają jako istotny spadek, tym bardziej że napojów słodzonych więcej pili ludzie mniej zamożni, częściej mający problemy z nadwagą.

Skutek prawdopodobnie byłby większy, ale część konsumentów zaczęła częściej robić zakupy poza miastem, gdzie wyższe podatki nie obowiązywały. Z badania wynika także, że dzieci, które piły najwięcej napojów słodzonych, zmniejszyły ich spożycie o 22 proc.

Data utworzenia: 29.11.2018
Podatek zmniejsza spożycie napojów słodzonych Oceń:
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?