Dieta ketogeniczna może mieć w dłuższej perspektywie szkodliwy wpływ na metabolizm

Długofalowe stosowanie diety ketogenicznej, np. w celu redukcji masy ciała, może mieć negatywny wpływ na metabolizm tłuszczów i węglowodanów w organizmie – wynika z pracy opublikowanej na łamach czasopisma „Science Advances”.


Fot. Nicolas Postiglioni/ pexels.com

- Długotrwale stosowana dieta ketogeniczna u myszy powoduje hiperlipidemię, zaburzenia funkcji wątroby oraz nietolerancję glukozy z powodu zakłóceń w wydzielaniu insuliny – skomentowała główna autorka pracy dr Molly Gallop z University of Utah (USA).

Dieta ketogeniczna pierwotnie była stosowana w ramach terapii pacjentów z padaczką. Jest to dieta bogata w tłuszcze i uboższa w węglowodany. Jej celem jest indukowanie w organizmie ketozy, czyli stanu metabolicznego, w którym - z powodu radykalnego ograniczenia węglowodanów w diecie – wątroba zaczyna produkować ciała ketonowe. Związki te stają się głównym źródłem energii dla organizmu, w tym dla mózgu. Ma to stabilizować aktywność elektryczną neuronów i zapobiegać drgawkom u chorych na padaczkę. W ten sposób dieta ketogeniczna imituje nieco głodówkę, która również nasila produkcję ciał ketonowych w wątrobie.

W ostatnich latach wzrosła popularność tej diety, jako sposobu na zrzucenie nadmiernej masy ciała i uregulowanie przemiany materii u pacjentów z otyłością lub cukrzycą typu 2. Jednak większość badań dowodzących jej skuteczności w tym zakresie koncentrowało się na krótkotrwałych jej efektach.

– Mieliśmy badania krótkoterminowe i takie, które skupiały się wyłącznie na masie ciała, ale tak naprawdę nie było żadnych badań dotyczących tego, co dzieje się w dłuższej perspektywie lub w kontekście innych aspektów zdrowia metabolicznego – wyjaśniła dr Gallop.

Wraz z zespołem badaczy przeprowadziła ona długofalowe doświadczenia na myszach, które były na jednej z czterech rodzajów diet: bogatej w tłuszcze (60 proc. kalorii z tłuszczów) diecie typowej dla bogatych krajów Zachodu, diecie niskotłuszczowej, klasycznej diecie ketogenicznej, gdzie większość kalorii (90 proc.) pochodzi z tłuszczów lub na diecie z małą ilością tłuszczów i umiarkowaną zawartością białka. Myszom pozwolono przy tym jeść do woli przez kolejne 9 miesięcy. Jest to długi czas, jeśli weźmie się pod uwagę, że mysz domowa żyje w warunkach naturalnych do 2 lat a w laboratorium może dożyć 4 lat.

W czasie badania naukowcy monitorowali zmiany masy ciała gryzoni, ilość pobieranego jedzenia, analizowano poziom związków tłuszczowych (lipidów) we krwi, nagromadzenie tłuszczów w wątrobie oraz poziom glukozy we krwi i poziom wydzielanej insuliny. Dodatkowo analizowano aktywność genów w komórkach trzustki produkujących insulinę, a z użyciem zaawansowanych metod mikroskopowych sprawdzano zmiany w komórkach będące podłożem zmian parametrów metabolicznych.

Okazało się, że dieta ketogeniczna skutecznie zapobiegała przybieraniu na wadze u myszy obu płci, w porównaniu z dietą odpowiadającą diecie krajów Zachodu. Zwierzęta na diecie ketogenicznej utrzymywały znacznie niższą masę ciała.

Mimo tych korzyści u myszy na diecie ketogenicznej rozwinęły się istotne powikłania metaboliczne, a niektóre z nich - dość szybko. Jednym z nich było pojawienie się poważnej choroby stłuszczeniowej wątroby i pogorszenie funkcji tego narządu u samców, ale nie u samic. Naukowcy planują w przyszłości sprawdzić, z czego wynikają te różnice między płciami. - Oczywiste jest, że jeśli stosujesz dietę wysokotłuszczową, lipidy muszą gdzieś trafić i zazwyczaj trafiają do krwi i wątroby – skomentowała współautorka pracy dr Amandine Chaix z University of Utah. Stłuszczeniowa choroba wątroby jest wskaźnikiem zaburzeń metabolicznych i często towarzyszy otyłości.

Kolejnym powikłaniem było całkowite rozregulowanie metabolizmu glukozy. Po dwóch – trzech miesiącach na diecie ketogenicznej, myszy miały niski poziom glukozy oraz insuliny. – Problem polega na tym, że kiedy podasz tym myszom odrobinę węglowodanów, ich reakcja na nie jest całkowicie zaburzona – zaznaczyła dr Chaix. Jak wyjaśniła, poziom glukozy we krwi jest wówczas przed dłuższy czas bardzo wysoki, co jest dość niebezpieczne.

Naukowcy zaobserwowali, że myszy nie były w stanie regulować poziomu glukozy we krwi, ponieważ komórki ich trzustki nie wydzielały odpowiednio dużych ilości insuliny. Prawdopodobnie z powodu przewlekle wysokiego poziomu tłuszczu w diecie, komórki trzustki reagowały stresem i nie były zdolne do prawidłowego funkcjonowania (zaburzony był m.in. proces wewnątrzkomórkowego transportu białek i wydzielania insuliny). Jednak, aby zweryfikować tę hipotezę, potrzebne będą dalsze badania – ocenili badacze.

Co jednak istotne, problemy z regulowaniem metabolizmu glukozy ustały, gdy myszy przestały być na diecie ketogenicznej. Sugeruje to, że przynajmniej niektóre metaboliczne zaburzenia mogą być odwracalne po zaprzestaniu stosowania tej diety.

Autorzy pracy zwracają uwagę, że choć myszy i ludzie różnią się od siebie, to najnowsze wyniki ujawniają niezbadane dotychczas, długoterminowe zagrożenia dla zdrowia metabolicznego, które osoby rozważające dietę ketogeniczną powinny wziąć pod uwagę. – Zachęcam każdego, kto rozważa przejście na dietę ketogeniczną, do rozmowy z lekarzem – ostrzega Gallop.

29.10.2025
Zobacz także
  • Dieta ketogenna w leczeniu padaczki lekoopornej
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.