×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Akromegalia – kluczowe jest wczesne rozpoznanie

Krzysztof Marcinkiewicz
Kurier MP

Akromegalię wciąż diagnozuje się zbyt późno – nawet do 10 lat od pojawienia się pierwszych objawów. – To nie odmienny wygląd czyni akromegalię groźną. U pacjentów dochodzi do rozwoju wielu powikłań ogólnoustrojowych – wskazuje prof. Alicja Hubalewska-Dydejczyk, kierownik Oddziału Klinicznego Endokrynologii SU w Krakowie.


Fot. pixabay.com

Choroba o różnych obliczach

Akromegalia to rzadka, wolno postępująca i podstępna choroba. Jak podkreśla prof. Alicja Hubalewska-Dydejczyk, to nie odmienny wygląd czyni akromegalię groźną. Na skutek nadmiernego wydzielania hormonu wzrostu u pacjentów dochodzi bowiem nie tylko do rozrostu tkanek miękkich, kości i narządów wewnętrznych, ale – co gorsza – do rozwoju wielu powikłań ogólnoustrojowych, przyczyniających się do skrócenia życia.

– W przypadku rozwoju akromegalii bardzo ważne jest jak najwcześniejsze rozpoznanie choroby, aby nie doszło do powikłań neurologicznych wynikających z masy guza w przysadce, jak również w celu zapobiegania konsekwencjom wpływu nadmiaru hormonu wzrostu na nasz organizm – wyjaśnia prof. Hubalewska-Dydejczyk. – Niebezpieczne dla zdrowia chorych są powikłania związane z przerostem narządów wewnętrznych prowadzące do ich niewydolności. U chorych na akromegalię może rozwinąć się też bezdech senny. Charakterystyczne jest również pojawienie się polipów w jelicie grubym, częstsze niż w populacji osób zdrowych, oraz zwiększenie częstości występowania chorób nowotworowych. Ważne są też niekorzystne efekty metaboliczne spowodowane nadmiarem hormonu wzrostu. Obserwuje się zaburzenia gospodarki węglowodanowej od łagodnych, w postaci nieprawidłowej glikemii na czczo i nietolerancji węglowodanów, do rozwoju cukrzycy. Pojawia się nadciśnienie tętnicze.

Ekspertka podkreśla, że „choroba prowadzi do znacznego obniżenia jakości życia pacjentów, zmienności nastrojów czy depresji”. – W wielu przypadkach chorzy muszą zrezygnować z pracy.

Wczesne rozpoznanie i skuteczne leczenie akromegalii pozwala zapobiegać bólom głowy, powikłaniom sercowo-naczyniowym, bezdechowi sennemu, powstawaniu łagodnych i złośliwych nowotworów, a w konsekwencji zmniejszyć przedwczesną śmiertelność chorych, aby długość przeżycia była zbliżona do osób zdrowych w danych grupach wiekowych.

– Opóźnione rozpoznanie akromegalii ze względu na możliwy rozwój powikłań, głównie z zakresu układu sercowo-naczyniowego, oddechowego i większą częstość występowania nowotworów złośliwych, jest przyczyną zwiększonej o około 30% śmiertelności w porównaniu do populacji ogólnej – wskazuje prof. Hubalewska-Dydejczyk. – Ponieważ nadal choroba jest rozpoznawana relatywnie późno, wręcz konieczne jest prowadzenie akcji świadomościowych na temat objawów akromegalii i możliwości wczesnego jej rozpoznawania. Dużo mówi się o roli lekarzy pierwszego kontaktu, ortopedów, stomatologów i lekarzy innych specjalności w zauważeniu wczesnych objawów choroby i skierowaniu pacjentów z podejrzeniem akromegalii na badanie przesiewowe.

Diagnostyka – dlaczego tak późno?

Szacuje się, że w Polsce na akromegalię cierpi około 3  tys. osób. Jak podkreśla dr hab. Aleksandra Gilis-Januszewska, prof. UJ, endokrynolog, pracująca w Oddziale Klinicznym Endokrynologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, dane te nie są jednak precyzyjne, gdyż wielu pacjentów wciąż pozostaje niezdiagnozowanych, nie wiedząc nawet o istnieniu choroby. Zazwyczaj od pojawienia się pierwszych objawów do postawienia właściwej diagnozy mija kilka lat.

Akromegalia to choroba o bardzo powolnym rozwoju. Zmiany w wyglądzie pacjenta pojawiają się stopniowo, dlatego zarówno pacjent, jego najbliższa rodzinna, a nawet lekarz pierwszego kontaktu mogą „przyzwyczaić się” do wyglądu pacjenta i nie widzieć niepokojących zmian. Pierwszym zauważalnym symptomem są powiększone dłonie i stopy; często pacjent powiększa obrączkę, kupuje obuwie o coraz większym rozmiarze i większe rękawiczki. Stopniowo pojawiają się bardzo charakterystyczne zmiany, na które mógłby zwrócić uwagę stomatolog: dochodzi do rozrostu żuchwy i szczęki, powstają szpary pomiędzy zębami.

Jednak najpoważniejsze powikłania akromegalii dotyczą narządów wewnętrznych. Może dojść m.in. do powiększenia serca, jego niewydolności i zaburzeń rytmu, powiększenia języka, struktur krtani z bardzo nasilonym zespołem bezdechu, deformacji kości i stawów. Pacjenci zaczynają szukać pomocy głównie z powodu dolegliwości bólowych stawów, zaburzeń metabolicznych oraz bólu głowy. Jeśli nadmiar hormonu wzrostu pojawi się jeszcze przed zakończeniem okresu dojrzewania płciowego, może dojść do bardzo szybkiego wzrastania i dużo wyższego od spodziewanego na podstawie wzrostu rodziców wzrostu dziecka. – To z kolei powinno zaniepokoić rodziców i pediatrę – zwraca uwagę prof. Gilis-Januszewska.

Co trzeba wiedzieć?

Jak zaznacza prof. Gilis-Januszewska, do niepokojących zmian, na jakie należy zwrócić uwagę, zalicza się: powiększenie dłoni i stóp, zmuszające do powiększenia obrączki czy pierścionków oraz zmiany obuwia na większe; rozrost żuchwy, co skutkuje pojawieniem się znacznych szpar między zębami; powiększony język i struktury krtani powodujące niewyraźną mowę; obniżenie tembru głosu bardzo nasilony zespół bezdechu sennego. Przeglądając zdjęcia chorego na akromegalię z przeszłości można zwrócić uwagę na zmieniające się, bardziej wydatne łuki brwiowe, zauważalnie szerszy nos i wydatniejsze usta. Ponadto chorzy często skarżą się na bóle głowy, bóle stawów, wzmożoną potliwość, uporczywe chrapanie i zaparcia. Może nawet dojść do ograniczenia pola widzenia oraz, o czym nie zawsze pacjenci mówią, zaburzeń miesiączkowania, problemów z zajściem w ciąże, spadkiem libido i sprawności seksualnej.

– W przypadku podejrzenia akromegalii pierwszej porady może udzielić lekarz rodzinny lub bezpośrednio endokrynolog – podkreśla prof. Gilis-Januszewska. – Podstawowym badaniem, które należy wykonać w takiej sytuacji jest oznaczenie stężenia IGF-1 (insulinopodobnego czynnika wzrostu typu 1) w surowicy. Jeśli stężenie IGF-1 jest podwyższone należy przeprowadzić dalszą specjalistyczną diagnostykę w ośrodku endokrynologicznym. Jeśli nie można oznaczyć IGF-1, a mamy podejrzenie akromegalii to pacjent powinien pilnie zostać skierowany do poradni endokrynologicznej.

Leczenie akromegalii – w wysokospecjalistycznych ośrodkach

– Leczenie akromegalii powinno być prowadzone w wysokospecjalistycznych ośrodkach – zaznacza prof. Gilis-Januszewska. – W Polsce leczymy akromegalię zgodnie ze standardami obowiązującymi w Europie i na świecie. W naszym kraju mamy bardzo dobre ośrodki neurochirurgiczne oraz dostęp do nowoczesnej radioterapii.

– Podstawową metodą leczenia jest całkowite usunięcie guza – mówi ekspertka. – Operacja neurochirurgiczna jest wykonywana zawsze, gdy to możliwe i pacjent wyraża zgodę. Choroba rozpoznawana jest jednak zazwyczaj dosyć późno, gdy guz jest już duży, nacieka struktury oboczne i zabieg radykalny nie jest możliwy. Jednak nawet częściowe usunięcie guza powoduje znacznie lepsze efekty późniejszego leczenia.

Prof. Gilis-Januszewska wskazuje, że „w Polsce leczymy obecnie wszystkimi dostępnymi na świecie lekami”. – Leki pierwszego rzutu to tzw. analogi somatostatyny, które hamują wydzielanie hormonu wzrostu, często prowadzą do zmniejszenia guza i „kontrolowania” objawów. Jeśli terapie te okażą się dla niektórych pacjentów nieskuteczne, mamy również dalsze możliwości leczenia.

Oddział Kliniczny Endokrynologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie to ośrodek referencyjny dla Polski południowo–wschodniej w zakresie diagnostyki i leczenia schorzeń układu endokrynnego, ze szczególnym uwzględnieniem onkologii endokrynologicznej. Zespół ośrodka tworzą endokrynolodzy o dużym doświadczeniu klinicznym.

– W naszej Klinice mamy możliwość diagnostyki i leczenia chorych z akromegalią w sposób nowoczesny, w tym z dostępnością do wszystkich linii farmakoterapii wprowadzonych w ostatnich latach – zaznacza prof. Hubalewska-Dydejczyk. – Dysponujemy agonistami dopaminy, analogami somatostatyny, jak również antagonistą receptora dla hormonu wzrostu. Każda z tych metod leczenia może być korzystna dla chorego. Przy wyborze leczenia ważne jest aby było ono dostosowane do stanu pacjenta, zaawansowania klinicznego choroby, odpowiedzi na leczenie lub zmienione ze względu na pojawienie się objawów ubocznych – czyli powinno być spersonalizowane.

Pacjenci pozostają pod opieką kliniki praktycznie do końca życia. Konieczna jest bowiem stała kontrola chorych po zabiegu ze względu na możliwy nawrót choroby, konieczność weryfikacji skuteczności kolejnych linii leczenia oraz kontrola niewydolności przysadki w aspekcie produkcji pozostałych hormonów przysadkowych. Pozwala to na zapobieganie powikłaniom po operacji, nawrotu choroby i jego wczesnemu wykrywaniu, co zwiększa szansę na dalsze skuteczne leczenie. Osoby cierpiące na akromegalię najczęściej muszą być pod stałą opieką wielu poradni, poza endokrynologiczną także kardiologiczną, okulistyczną, neurochirurgiczną, gastrologiczną, stomatologiczną, często niezbędna jest również współpraca z reumatologiem, diabetologiem, urologiem czy ginekologiem.

10.02.2021

Zachorowania w Polsce - aktualne dane

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Wyjątkowe sytuacje. Towarzyszenie osobie chorej na COVID-19
    Czy szpital może odmówić zgody na towarzyszenie hospitalizowanemu dziecku? Jak uzyskać zgodę na towarzyszenie osobie, która umiera w szpitalu z powodu COVID-19?
    Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.
  • Wyjątkowe sytuacje. Kiedy chorujesz na COVID-19
    Czy chory na COVID-19 może wyjść ze szpitala na własne żądanie? Jak zapewnić sobie prawo do niezastosowania intubacji. Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.