×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Migrena nie jest zwykłym bólem głowy

Katarzyna Pelc
Kurier MP

Ponad 55% osób z migreną przewlekłą odczuwa ból głowy średnio przez 184 dni w roku. Ich życie przeradza się w koszmar – podkreśla dr Magdalena Boczarska-Jedynak, neurolog, prezes Fundacji Zapobiegaj, która wchodzi w skład Koalicji na rzecz Walki z Migreną.

Migrena jest najczęstszą chorobą neurologiczną, dotyka 10% populacji. Niektórzy nazywają ją cichym zabójcą. Jest drugim, po chorobie zwyrodnieniowej stawów, schorzeniem zaliczanym przez WHO do grupy chorób, które w największym stopniu wpływają na współczynnik lat przeżytych w niepełnosprawności.

Nie wszyscy cierpią tak samo. Przy lżejszej postaci, napady dojmującego bólu głowy przytrafiają się sporadycznie – podkreśla dr Magdalena Boczarska-Jedynak. – Kiedy chorzy cierpią z powodu ataków migreny przez ponad 15 dni w miesiącu mówimy o migrenie przewlekłej. Ponad 55% chorujących na tę postać odczuwa ból głowy średnio przez 184 dni w roku. Takich ludzi w Polsce jest około 380 tysięcy. Ich życie przeradza się w koszmar.

Zdaniem ekspertów nadal pokutuje przekonanie, że migrena to choroba intelektualistów, arystokratów i rozpuszczonych nastolatek. W dalszym ciągu bowiem istnieje wiele mitów na temat migreny.

Mit pierwszy: migrena to zwykły ból głowy

Współcześnie uznaje się, że przyczyną migreny jest nieprawidłowa funkcja pewnych komórek w pniu mózgu – tłumaczy dr Magdalena Boczarska-Jedynak. – Komórki te nazywamy często generatorem, rozrusznikiem migreny. Charakteryzują się one, genetycznie uwarunkowanym, obniżonym progiem pobudliwości. Bardzo łatwo wyrywają się spod kontroli i zaczynają wysyłać nieprawidłowe sygnały do nerwu trójdzielnego, unerwiającego naczynia mózgowe, który fizjologicznie kontrolują. Nerw odbiera impulsy i wysyła sygnały dalej, do naczyń mózgowych. Sygnały te to neuromediatory bólu, z których najważniejszym jest białko CGRP. W wyniku tej reakcji wokół naczynia mózgowego rozwija się jałowy stan zapalny. Naczynie zaczyna tętnić, pulsować, co jest odbierane przez włókna nerwu trójdzielnego jako silny, pulsujący ból. Jeżeli taki napad bólu pojawia się sporadycznie, w mózgu nie dochodzi do trwałych zmian. W przypadku migreny przewlekłej dochodzi do sensytyzacji, czyli uczulania układu nerwowego. Mózg uczy się odczuwać ból, zaczyna pracować na zupełnie innych obrotach, generując wciąż te same dolegliwości bólowe.
Migrena nie jest zwykłym bólem głowy. – To jeden z najcięższych bólów, które człowiek jest w stanie znieść – mówi dr Boczarska-Jedynak. Występuje zazwyczaj po jednej stronie głowy, często w okolicy czołowej, ciemieniowej, bardzo często wokół oka z uczuciem wypychania gałki ocznej na zewnątrz.

Nieleczona migrena to praktycznie kilka dni wyjętych z życia – podkreśla neurolog. – Przed samym bólem pojawiają się objawy prodromalne, w postaci drażliwości, depresji, zaburzeń koncentracji, senności, trudności z podejmowaniem jakichkolwiek czynności. Jednak migrenowy ból głowy u 1/3 pacjentów poprzedzony jest tak zwaną aurą. To może być aura wzrokowa, która ogranicza bądź uniemożliwia widzenie, albo aura czuciowa, powodująca drętwienie twarzy, języka, czy kończyny – dodaje ekspertka. Często pacjenci mają aurę afatyczną i to nawet godzinę przed pojawieniem się bólu migrenowego. Zdarza się, że taka afazja dla niektórych jest większym problemem niż sam ból głowy.

Po napadzie migreny pojawia się okres postdromalny, czyli stan, w którym odczuwany jest na przykład dyskomfort w miejscu, w którym znajdowało się centrum bólu, czy też ogólne uczucie zmęczenia i obniżonego nastroju.

Mit drugi: migrena podlega jedynie subiektywnej ocenie

Rozpoznanie migreny ustalane jest na podstawie międzynarodowych kryteriów klinicznych Headache Classification Committee of the International Headache Society (ICHD-3). Pozwalają one bez wątpliwości zdiagnozować u pacjenta migrenę – wyjaśnia dr Magdalena Boczarska-Jedynak. – Pacjenci prowadzą poza tym dzienniczki, w których każdego dnia zapisują swoje objawy i ich nasilenie. To z kolei pozwala ocenić liczbę dni z bólem głowy, nasilenie bólu w skali od 0 do 10, a także, czy zadziałały leki.

Mit trzeci: migrenę można zwalczyć zwykłymi środkami przeciwbólowymi

Bardzo ważne jest odpowiednie leczenie migreny, zastosowanie terapii indywidualnej dla każdego pacjenta. Zwykłe leki na ból głowy nie przerywają ataku migreny – mówi prof. Jarosław Sławek, neurolog, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

Pacjentom, którzy cierpią na epizodyczne migreny można zaproponować doraźne leczenie oparte na niesteroidowych lekach przeciwzapalnych (NLPZ) oraz preparaty z grupy tryptanów, które działają tylko i wyłącznie na ból migrenowy, przerywając napad choroby. Tryptany zażyte do 30 minut od pojawienia się napadu potrafią bardzo szybko uwolnić pacjenta od bólu.

U niektórych chorych dobre efekty daje stosowanie leków przeciwpadaczkowych, przeciwnadciśnieniowych i przeciwdepresyjnych. Niestety leki te są często odstawiane, bo mają liczne działania niepożądane. Po krótkim okresie stosowania pacjenci rezygnują z nich, narażając się na jeszcze większe dolegliwości – dodaje prof. Sławek.

Dużym wyzwaniem dla neurologów są chorzy z migreną przewlekłą ze współistniejącą depresją, często jedna choroba wyklucza leczenie drugiej. W takich przypadkach jedyną nadzieją jest leczenie oparte na tak zwanych lekach biologicznych: toksynie botulinowej i przeciwciałach monoklonalnych, skierowanych przeciwko peptydowi pochodnemu genowi kalcytoniny (CGRP). Mechanizm działania polega na hamowaniu wytwarzania w mózgu specjalnego białka, cząsteczki CGRP, którego wyrzut poprzedza napad bólu głowy. Receptory dla tego białka są rozmieszczone w kilku miejscach szlaku nerwu trójdzielnego, czyli (podobnie jak toksyna) przeciwciało monoklonalne hamuje pobudzenie nerwu trójdzielnego odpowiedzialne za rozwój bólu głowy. Jak zaznacza prof. Jarosław Sławek, te nowoczesne leki wykazują wysoką skuteczność i bezpieczeństwo, i są dobrze tolerowane przez pacjentów. Dla cierpiących na migrenę przewlekłą, która nie pozwala normalnie żyć, to ogromna nadzieja na lepsze jutro. Leczenie polega na podawaniu leku podskórnie raz w miesiącu. Co ważne, pacjent może samodzielnie dokonać wstrzyknięcia leku.

Mit czwarty: pacjenci nadużywają zwolnień lekarskich z powodu migreny

Migrena potrafi całkowicie wykluczyć z życia społecznego, zawodowego i rodzinnego nawet na kilkanaście dni w miesiącu. – Najczęściej ciężki ból dopada mnie nad ranem – mówi Magdalena Bednar, pacjentka, która od ponad 15 lat zmaga się z migreną. – Jest mocno kłujący, pulsujący, zawsze zlokalizowany po prawej stronie głowy. Dosyć często bólowi towarzyszą mdłości, nieraz wymioty, które bardzo trudno opanować. W trakcie ataku migreny nie jestem w stanie nic zrobić, nawet wykonać najprostszych czynności. Bardzo często męczy mnie poczucie wstydu i lęk przed następnym napadem.

Podczas ataku migreny pacjent nie jest w stanie wykonywać swoich obowiązków zawodowych, może mieć nawet trudności z dojazdem do pracy. Nie powinien sam podróżować komunikacją miejską, ani tym bardziej prowadzić samochodu. Na dodatek cierpi często na inne choroby, takie jak bezsenność, zaburzenia lękowe, depresja, otyłość i nadciśnienie tętnicze.

Z badań Narodowego Instytutu Zdrowia – PZH wynika, że w 2018 roku zarejestrowano łącznie ponad 95 tysięcy dni absencji chorobowej z tytułu zwolnień lekarskich wystawionych osobom z rozpoznaniem migreny.

26.04.2021

Zachorowania w Polsce - aktualne dane

Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Wyjątkowe sytuacje. Towarzyszenie osobie chorej na COVID-19
    Czy szpital może odmówić zgody na towarzyszenie hospitalizowanemu dziecku? Jak uzyskać zgodę na towarzyszenie osobie, która umiera w szpitalu z powodu COVID-19?
    Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.
  • Wyjątkowe sytuacje. Kiedy chorujesz na COVID-19
    Czy chory na COVID-19 może wyjść ze szpitala na własne żądanie? Jak zapewnić sobie prawo do niezastosowania intubacji. Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.