Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Leczenie niedrobnokomórkowego raka płuc

Pytanie nadesłane do redakcji

Proszę o przetłumaczenie wyniku biopsji: Fragmenty błony śluzowej oskrzela z naciekiem raka niedrobnokomórkowego (NOS). Nie znaleziono jednoznacznych cech różnicowania płaskonabłonkowego ani gruczołowego.
Wyniki reakcji immunohistochemicznych; TTF-1(+), p63(-), p40(-), CK 5/6(-), barwienie na śluz ujemne. Mama jest po paliatywnej radioterapii i po brachyterapii, czy jest możliwe, aby kwalifikowała się na chemioterapię, bo jak dotąd lekarze mówią, że ten nowotwór nie jest chemiczny. Stwierdzono IV stopień, ale z tego co mi wiadomo, mama nie ma przerzutów do organów odległych, zajęte są podobno węzły chłonne śródpiersia. Proszę oodpowiedź, czy w takim przypadku można jeszcze coś zrobić. Dodam tylko, że mama jest po zabiegu zaprotezowania oskrzela, jest w domu, czuje się w miarę dobrze, tylko kaszle.

Odpowiedział

dr med. Andrzej L. Komorowski
Specjalista Chirurgii Ogólnej
Klinika Chirurgii Onkologicznej Centrum Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie - Oddział w Krakowie

Raki płuc dzieli się generalnie na dwa rodzaje: raki drobnokomórkowe i niedrobnokomórkowe. Podział ten opiera się na istotnych różnicach w przebiegu choroby oraz reakcji na leczenie (w tym możliwości leczenia chirurgicznego i chemicznego). Dodatkowo w ocenie rodzaju raka płuca uwzględnia się jego podtyp histologiczny, np. rak płaskonabłonkowy lub gruczołowy.

W opisanym przypadku patolog na podstawie oceny materiału pobranego podczas biopsji stwierdził raka niedrobnokomórkowego, ale nie był w stanie określić, czy jest to rak płaskonabłonkowy czy gruczołowy.

Leczenie raka niedrobnokomórkowego zależy od stopnia zaawansowania choroby w momencie rozpoznania. Generalnie chemioterapię stosuje się dużo rzadziej niż w leczeniu raka drobnokomórkowego płuca. Leczenie chemiczne stosuje się (aczkolwiek nie zawsze) w niższych stadiach zaawansowania u chorych w dobrym stanie ogólnym. W opisanym przypadku, gdy mamy do czynienia z większym zaawansowaniem choroby, stosowanie chemioterapii jest przedmiotem dyskusji. Typowo stosuje się paliatywne leczenie napromienianiem, natomiast decyzję co do dodatkowego leczenia chemicznego podejmuje się indywidualnie.

11.06.2014

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Akcja „Polska to chory kraj”
    Jeśli każdego roku nowotwory są przyczyną śmierci ok. 100 tys. Polaków, a dostęp do leczenia raka jest na jednym z najniższych poziomów w Unii Europejskiej, jeśli średni czas oczekiwania na wizytę u endokrynologa wynosi 24 miesiące, a u kardiologa dziecięcego 12 miesięcy, jeśli na 1000 mieszkańców Polski przypada 2,4 lekarza, jeśli polskie szpitale są zadłużone na 14 mld złotych, to diagnoza musi brzmieć – Polska to chory kraj. Ale lekarze opracowali terapię. I apelują, aby rozpocząć ją jak najszybciej.
  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.