Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Złamania przeciążeniowe

dr hab. n. med. Jerzy Sułko
Klinika Chirurgii, Oddział Ortopedyczny, Instytut Pediatrii, CM UJ w Krakowie
Złamania przeciążeniowe
Fot. Pixabay.com

Złamania przeciążeniowe, zwane są niekiedy złamaniami zmęczeniowymi albo powolnymi. Złamanie zmęczeniowe powstaje w wyniku powtarzających się urazów, przeciążeń działających na zdrową kość. Często te złamania występują u dzieci aktywnych, u młodych sportowców. Czasem złamania przeciążeniowe nazywane są także złamaniami marszowymi, gdyż w czasie marszu dochodzi często do przeciążeń i złamań w tym mechanizmie. Często dotyczy to żołnierzy rekrutów, którzy odbywają ćwiczenia musztry i marszu. U nich ten rodzaj złamań obejmuje zwykle kości śródstopia.

Złamania przeciążeniowe mogą wystąpić praktycznie w każdej kości, ale najczęściej u dzieci dotyczą kości piszczelowej, strzałkowej i udowej. Częściej też występują u chłopców. Średni wiek występowania złamań przeciążeniowych to 10. rok życia, ale spotyka się je nawet u dzieci przed 10. rokiem życia. Zwykle też złamania zmęczeniowe rozpoznaje się po upływie pewnego czasu od początku pojawienia się dolegliwości.

W większości przypadków złamanie przeciążeniowe dotyczy kości piszczelowej lub strzałkowej. Zazwyczaj chory zgłasza się do lekarza z powodu bólu, nasilającego się po chodzeniu i nie pamięta urazu poprzedzającego wystąpienie bólu. Okolica ta jest bolesna przy ucisku, czasem łydka ma zwiększony obwód i skóra jest cieplejsza.

Lekarz po zebraniu wywiadu i zbadaniu pacjenta zleca wykonanie RTG, które jest zazwyczaj wystarczające do ustalenia rozpoznania. Czasem lekarz zleca inne badania dodatkowe, takie jak rezonans magnetyczny lub scyntygrafia.

Leczenie złamań przeciążeniowych

Leczenie złamania zmęczeniowego polega na odciążeniu chorej kończyny, najczęściej za pomocą kul łokciowych, rzadziej przez założenie opatrunku gipsowego. Ten ostatni sposób dotyczy raczej chorych z towarzyszącymi większego stopnia dolegliwościami bólowymi.

20.06.2017

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?