Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Brak poprawy w chondromolacji stawu kolanowego i jałowej martwicy rzepki

Pytanie nadesłane do redakcji

Problemy z kolanami mam od kiedy skończyłam 13 lat. Najpierw było lewe, w którym stwierdzono ciało wolne powodujące urazy. Wykonano 2 artroskopie, w trakcie których nie udało się usunąć ciała wolnego (a próbowano kłamać, że usunięto - niestety zdjęcie RTG nie kłamie i cały czas znajduje się ono w moim kolanie). Stwierdzono: chondromolację i jałową martwicę rzepki. Z kolanem wprawdzie nic się nie dzieje od tamtego czasu (nie licząc ciągłego strzykania i okropnych bóli). Z drugim kolanem zaczęły się problemy niedługo po tym. Zaczęło dochodzić do zwichnięć rzepki. Mianowicie rzepka wyskakuje i wskakuje na swoje miejsce. 3 razy byłam 5 tygodni w gipsie, potem rehabilitacja, rehabilitacja, rehabilitacja... I rok później to samo i tak w kółko. Pracuję teraz za granicą, przyjechałam na urlop i znowu to samo. Minął prawie tydzień, ja wciąż ledwie się poruszam, a za tydzień niestety muszę wracać za granicę. Ortopeda, który zna całą moją historię, ściągnął mi krew z kolana, o dziwo nie założył gipsu i stwierdził z uśmiechem na twarzy, że ma nadzieję, że uda mi się dolecieć i pójść z powrotem do pracy. Zaznaczam - po dwóćh tygodniach od zdarzenia on ma nadzieję, że ja będę już normalnie funkcjonować!!! Wiele razy słyszałam, że moje kolana to zagadka dla lekarzy i oni nie są w stanie mi już pomóc, a wręcz się ich (moich kolan) boją. Mój doktor polecił mi również stabilizator, a na moje pytanie - „na ten obrzęk mam założyć stabilizator?- uśmiechnął się i powiedział - ano tak...” Dwie moje koleżanki miały z tym również problem, jedna jest szczęśliwa po operacji, niestety druga miała mniej szczęścia i wciąż ma problemy. Wybiera się na prywatną operację do jakiegoś świetnego specjalisty w Poznaniu... Nie wiem, co mam o tym wszystkim myśleć. Jeszcze mi nie zaproponowano operacji, a teraz wręcz wyrzuca się mnie do Belgii, gdzie pracuję. Ale czy tam mi pomogą? Mam 24 lata, a czuję się jak 80-letnia baba. Co ja mam robić? Czy pozostaje mi jedynie samobójstwo?

Odpowiedział

lek. med. Marek Libura
specjalista ortopedii i traumatologii narządu ruchu
ZOZ MSWiA w Krakowie

Ze względu na brak ustąpienia dolegliwości mimo przeprowadzonych zabiegów, w opisanym stanie podjęcie dalszych działań leczniczych wymaga uprzedniej rzetelnej analizy dokumentacji medycznej i dokładnych badań klinicznych w jednym z ośrodków specjalizujących się w diagnostyce i leczeniu stawu kolanowego (takich jak w Warszawie, Poznaniu, Żorach czy Piekarach Śląskich).

Data utworzenia: 10.03.2014
Brak poprawy w chondromolacji stawu kolanowego i jałowej martwicy rzepkiOceń:
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?