Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Diagnostyka powiększonych węzłów chłonnych

Pytanie nadesłane do redakcji

Mój syn (3 lata) chyba od urodzenia miał taką, jakby gulkę w węzłach chłonnych na szyi. Piszę chyba, ponieważ wymacałam ją jak miał jakieś 3 miesiące. Byłam u naszego pediatry, ale stwierdziła, że może syn jest przeziębiony i żeby przyjść, jak mu nie zejdzie przez ok. 2 tygodnie. No i nie zeszło, więc wróciliśmy. Skierowano nas na podstawowe badania krwi - nic niepokojącego. Byliśmy też u innego lekarza, który nam powiedział, że jeśli to nie jest guz, tylko taki jakby bąbelek, który pod naciskiem trochę się przemieszcza, to nie jest to nic groźnego. Trochę mnie to uspokoiło, ale ostatnio zauważyłam, że pojawił się taki sam bąbelek z drugiej strony szyi. Dodam, że nie są one wcale małe (ok. 1,5 cm). Chciałabym zrobić jakieś specjalistyczne badania, ale nie mam pojęcia od czego zacząć. USG? Biopsja? Do jakiego lekarza specjalisty się z tym udać?

Odpowiedziała

lek. med. Katarzyna Jamruszkiewicz
specjalista medycyny rodzinnej
Poradnia Lekarza POZ
Szpital Specjalistyczny im. Rydygiera w Krakowie

Najprawdopodobniej opisywane przez Panią zmiany, występujące u synka są powiększonymi węzłami chłonnymi. U dzieci najczęściej są one powiększone w przebiegu różnego rodzaju zakażeń. U niektórych dzieci powiększone węzły chłonne obserwuje się mimo braku infekcji.

Podczas badania ocenia się wielkość węzłów chłonnych, ich ruchomość względem podłoża, konsystencję, bolesność, ewentualną zmianę zabarwienia skóry nad węzłami.

Celem diagnostyki wykonuje się w pierwszej kolejności badania laboratoryjne, takie jak morfologia z rozmazem czy CRP. Jeśli wyniki tych badań są prawidłowe, a powiększenie węzłów chłonnych utrzymuje się, tak jak w tym przypadku, w następnej kolejności należy wykonać USG. Powinno ono rozwiać wszelkie Pani obawy. Biopsję, jako badanie inwazyjne, należy wykonać dopiero, jeśli wynik USG jest niepokojący.

Badanie USG szyi można wykonać we własnym zakresie lub poprzez poradnię chirurgii (wówczas należy wziąć skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu). Można również udać się do poradni onkologicznej.

05.11.2014
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?