×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Bez prawa do chwili słabości

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Ryzyko wypalenia zawodowego jest wręcz wpisane w zawody medyczne, zwłaszcza te, w których obciążenie pracą jest największe. Co więcej, wypaleniu zawodowemu sprzyja sam proces kształcenia – uważają eksperci. Wypalenie zawodowe dotyka coraz młodszych lekarzy oraz przedstawicieli innych zawodów medycznych, nieobce jest nawet studentom.


Fot. Adobe Stock

Problem wypalenia zawodowego był tematem jednego z paneli podczas Kongresu Humanizacji Medycyny (9-10 czerwca), który odbył się w Warszawie. Bo choć główny przekaz wydarzenia koncentrował się na relacjach między personelem medycznym a pacjentami, eksperci podkreślali, że „humanizacja”, czy raczej rehumanizacja w obliczu zagrożenia dehumanizacją dotyczy też bezpośrednio samych pracowników medycznych, zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i grupowym. Tak potrzeb pracowników medycznych, jak i relacji oraz komunikacji między nimi.

– Tymczasem mamy duży problem z pracą zespołową, jako społeczeństwo. Polski system edukacji nie uczy tej umiejętności. A zawody medyczne w sposób szczególny wymagają pracy zespołowej, czyli umiejętności współpracy i dobrej komunikacji – podkreślała dr hab. Joanna Mazur, profesor Uniwersytetu Zielonogórskiego. Polska szkoła ma na sumieniu więcej „grzechów”. – Nie dajemy sobie i innym prawa do błędu. Boimy się mieć wątpliwości, zapytać, przyznać, że czegoś nie wiemy, bo takie postawy w szkole nie znajdują uznania – wyliczała.

Do tego dochodzi „syndrom bohatera”. Ekspertka przypominała, że zwłaszcza w pierwszym etapie pandemii pracownicy medyczni byli przedstawiani jako bohaterowie. To oczywiście było wyrazem uznania, ale w głębszej warstwie… wzmacniało presję. Bo bohaterowie nie tylko nie mają prawa do błędu, ale też – muszą być dzielni, nie mogą mieć chwili słabości.

A jak wygląda rzeczywistość? Dr hab. Dorota Kozieł, prorektor ds. medycznych Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, kierownik Katedry Pielęgniarstwa, Położnictwa i Ratownictwa Medycznego w Collegium Medicum UJK mówiła, że nawet 84 proc. pielęgniarek, które pracowały na oddziałach covidowych może mieć objawy wypalenia zawodowego. 40 proc. z nich deklaruje niechęć do pracy i nieustanne zmęczenie. To prosta droga do katastrofy, bo praca z takim obciążeniem może skutkować brakiem empatii i niedostrzeganiem potrzeb pacjentów. – W całej dyskusji o systemie ochrony zdrowia bardzo niechętnie mówimy o potrzebach personelu medycznego – podkreślała.

– Pacjenci z całą pewnością nie mogą i nie będą mogli mieć pewności, że w najbliższych miesiącach i latach nie trafią, udając się po poradę lekarską czy na zabieg, na pracownika medycznego dotkniętego wypaleniem zawodowym – przyznał prof. Jarosław Pinkas, konsultant krajowy w dziedzinie zdrowia publicznego. – Taki lekarz, by pozostać tylko przy tym zawodzie, nie będzie nawiązywać kontaktu z pacjentem, nie będzie go uważnie słuchać, będzie skoncentrowany na sobie i swojej potrzebie odpoczynku – przestrzegał, podkreślając, że wypalenie zawodowe dotyczy coraz młodszych lekarzy, a Polska – jako kraj, jako system ochrony zdrowia – zupełnie sobie z tym problemem nie radzi. – Można założyć, że problem wypalenia zawodowego dotyka lub dotknie nawet połowy lekarzy – przewidywał.

Jednym z czynników ryzyka jest to, że młodzi ludzie, wybierając studia medyczne, nie wiedzą do końca (albo nie wiedzą wcale) na co się decydują. Część z nich rezygnuje w trakcie nauki, ale części osób, które nie mają predyspozycji do pracy w zawodzie lekarza, udaje się uzyskać dyplom. Z oczywistych względów konfrontacja z realiami zawodu może u nich bardzo szybko skutkować syndromem wypalenia. – Ale dotyka ono również tych, którzy świadomie i dobrze wybrali zawód! – alarmował prof. Pinkas. Młodzi lekarze, jak mówił, nie ukrywają – na przykład w mediach społecznościowych – frustracji absurdami organizacyjnymi w skali makro i mikro ochrony zdrowia, nieżyciowymi przepisami czy wszechobecną biurokracją. – Pracując, mają poczucie niespełnienia.

Prof. Pinkas przypominał słowa nieżyjącego prof. Zbigniewa Religi: „każdy dyżur lekarski jest przygodą”. – Zmienił się system, zmienili się też pacjenci – mówił, proponując, by zastanowić się, jaki wpływ na poziom i powszechność wypalenia zawodowego ma właśnie „druga strona”, czyli – świadczeniobiorcy. – Z badań wynika, że najbardziej na wypalenie zawodowe narażeni są lekarze ze specjalizacjami niezabiegowymi. Czy nie dlatego, że zabiegowcy po pierwsze widzą bardzo realne efekty swojej pracy, po drugie, mają jednak mniejszy kontakt z pacjentami? – zastanawiał się.

Zdaniem byłego szefa GIS pandemię COVID-19 można uznać za potężny akcelerator zjawiska wypalenia zawodowego wśród pracowników ochrony zdrowia. Złożyły się na to czynniki leżące po stronie systemu czy też decydentów (deficyty kadrowe, sprzętowe, ale też niejednoznaczne decyzje i ich chaotyczna zmienność), samej istoty patogenu i choroby, czyli ich nieznajomości (brak pewności, czy podejmowane decyzje terapeutyczne są słuszne, skuteczne i optymalne, poczucie zagubienia i niepewności, brak algorytmów postępowania), ale też po stronie społeczeństwa. – Lekarze i pracownicy medyczni zderzyli się z niewyobrażalnym hejtem, byli oskarżani o współudział w spisku, o wywołanie „plandemii”, o wszystkie niedogodności związane z lockdownem. I w końcu o to, że się na pandemii dorobili, że ona się im opłacała – wyliczał.

Dlaczego wypalenie zawodowe pracowników medycznych jest tematem, który powinien być potraktowany poważnie? Bo część tych, których ono dotknęło lub dotknie, zrezygnuje z pracy lub ją radykalnie ograniczy. Ci zaś, którzy z pracy nie zrezygnują, będą szczególnie narażeni na ryzyko popełniania błędów. W jednym i drugim przypadku ignorowanie zjawiska wprost zagraża bezpieczeństwu pacjentów.

15.06.2022
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 12 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Zbiórka dla szpitali w Ukrainie!
Poradnik świadomego pacjenta