Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Jakie choroby przenoszą kleszcze? Czy warto się zaszczepić? - część I

11.06.2019
Z dr med. Kamilą Ludwikowską rozmawia Ewa Stanek-Misiąg

kleszcz
Kleszcz. Fot. pixabay.com

Zapalenie mózgu, borelioza, anaplazmoza, babeszjoza, riketsjoza... kleszcze przenoszą wiele chorób. Najczęściej słyszymy o zapaleniu mózgu i boreliozie.

Gdyby było tak, że najczęściej słyszymy o kleszczowym zapaleniu mózgu (KZM) i o boreliozie – byłby to znak, że faktycznie największe zainteresowanie dotyczy dwóch zasadniczych chorób przenoszonych przez kleszcze w Polsce – najgroźniejszej (KZM) i najczęściej występującej (borelioza). Niestety odbieram tę rzeczywistość nieco inaczej – borelioza stała się prawdziwą „celebrytką” wśród chorób infekcyjnych. Chyba można śmiało powiedzieć, że jest to najmodniejsza spośród wszystkich chorób, przyciągająca uwagę mediów, ale i wywołująca panikę wśród pacjentów. To także kopalnia złota dla naciągaczy wykorzystujących tę atmosferę. Borelioza faktycznie jest najczęściej występującą chorobą odkleszczową, natomiast wiele powielanych informacji na jej temat urosło do rangi mitów. Rosnącym zainteresowaniem internautów, a co za tym idzie także pacjentów, cieszą się także skrajnie rzadkie choroby odkleszczowe, takie jak anaplazmoza czy babeszjoza (kolejne modne hasło w sieci, to „koinfekcja”). Tymczasem o najgroźniejszej i wcale nierzadkiej chorobie przenoszonej przez kleszcze, jaką jest kleszczowe zapalenie mózgu, nie mówi się prawie wcale. A szkoda, ponieważ akurat w tym wypadku warto dzielić się informacjami, przede wszystkim o możliwym skutecznym szczepieniu przeciwko tej neuroinfekcji.

Przeciw odkleszczowemu zapaleniu mózgu można się zaszczepić. Wystarczy raz?

Kleszczowe zapalenie mózgu, to choroba wirusowa układu neurologicznego, przenoszona przez kleszcze (wirusem można się także zarazić, spożywając surowe, niepasteryzowane produkty z mleka koziego, owczego lub krowiego, ale jest to dużo rzadsza droga transmisji, odpowiedzialna za ok. 1% zachorowań). Zapalenie mózgu, to bardzo poważna, ale na szczęście dosyć rzadka choroba. W Polsce KZM stanowi jedną z jej najczęstszych przyczyn. Ryzyko zakażenia wirusem KZM rośnie z wiekiem, osiągając szczyt w 4.–6.dekadzie życia. Dane statystyczne dotyczące liczby zdiagnozowanych i zgłoszonych przypadków zapalenia mózgu wywołanego przez kleszcze w Polsce mówią o ok. 300 przypadkach zachorowań na KZM rocznie (przy czym w latach 2016 i 2017 było to niemal 2 razy więcej niż w 2015 r.). Jak wynika z raportów europejskich, należy jednak przyjąć, że dane te są niedoszacowane. Poza tym, zapalenie mózgu, to najgroźniejsza postać zakażenia wirusem KZM, która rozwija się jedynie u niewielkiej części zakażonych osób. Typowo, choroba przebiega zwykle w 2 fazach: po ok. 7–14 dniach od ukłucia przez kleszcza (lub kilku dniach od spożycia produktów mlecznych) pojawiają się objawy grypopodobne (gorączka, bóle mięśni, bóle głowy, nudności, wymioty, biegunka). Ustępują one samoistnie, zwykle na kilka, kilkanaście dni po czym u części osób następuje faza objawów neurologicznych. Przebieg neuroinfekcji bywa różny – od dosyć „łagodnych” objawów zapalenia opon mózgowych (ból głowy, nudności, wymioty, światłowstręt, osłabienie, nadmierna senność) – po poważne postaci wynikające z zajęcia tkanek mózgu (drgawki, zaburzenia świadomości aż po śpiączkę, zaburzenia równowagi, zaburzenia czucia, widzenia i innych zmysłów, porażenia mięśni, a nawet zgon). Jedyne leczenie jakie może zaoferować pacjentom współczesna medycyna, to łagodzenie dolegliwości oraz rehabilitacja w razie trwałych następstw choroby. Niestety nie dysponujemy lekami, które pozwoliłyby nam skutecznie zabić wirusa KZM.

Przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu nie tylko można, ale naprawdę warto się zaszczepić.

Badania pokazują, że ponad 2,5% wszystkich osób w Polsce miało kontakt z wirusem KZM, a wśród osób narażonych w sposób zawodowy na to zakażenie (np. leśnicy, drwale) – w zależności od rejonu kraju jest to od 25 do 85%. Problem stanowi to, że nie można przewidzieć, kto przejdzie chorobę w sposób bezobjawowy (70–90%), kto – łagodnie (jedynie z objawami grypopodobnymi – 3–15%), u kogo rozwinie się zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, a u kogo zagrażający życiu stan zapalenia mózgu (łącznie 7–15%). Narażając się na naturalne zakażenie – bierzemy udział w dość makabrycznej loterii. Dlatego tak ważna jest profilaktyka – przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu nie tylko można, ale naprawdę warto się zaszczepić.

Szczepienia występują w dwóch dawkach – mniejszej dla dzieci od ukończonego 1. do 15. roku życia oraz większej – dla młodzieży od 16. roku życia i dorosłych. Aby uzyskać najlepszą możliwą odporność, należy przyjąć 3 dawki szczepienia; pierwszą, następnie po 1–3 miesiącach drugą i po kolejnych 5–12 miesiącach trzecią. Niestety odporność poszczepienna z czasem słabnie, dlatego warto stosować dawkę przypominającą – „odświeżenie” pamięci immunologicznej polega na przyjęciu 1 dawki po 3 latach, a następnie pojedynczej dawki co 3–5 lat (dokładne schematy szczepień mogą nieco różnić się w zależności od preparatu oraz konkretnej sytuacji pacjenta).

Idealny scenariusz polega na zabezpieczeniu się przed KZM poprzez przyjęcie 3 dawek szczepienia odpowiednio wcześnie – przed rozpoczęciem tzw. sezonu kleszczowego, tj. przed kwietniem. Czyli pierwsze 2 dawki realizujemy jesienią, a trzecią – w pierwszym kwartale roku. Pamiętajmy jednak, że nigdy nie jest za późno na rozpoczęcie szczepienia – jeśli zaczniemy się szczepić już w sezonie, absolutnie nie zaszkodzi nam to w żaden sposób. Trzeba tylko pamiętać, że szczepienie może nie zdążyć zadziałać i w sezonie, w którym przyjmujemy pierwsze 3 dawki szczepienia, jesteśmy nadal narażeni na zachorowanie, choć z każdą kolejną dawką – to ryzyko się zmniejsza.

Co powoduje, że nie ma szczepionki przeciw boreliozie?

To bardzo dobre pytanie. Przyczyna „braku szczepienia” przeciwko boreliozie jest dwojaka. Po pierwsze wynika z bardzo skomplikowanego cyklu życiowego bakterii oraz złożonej reakcji układu odpornościowego człowieka na zakażenie. Po drugie, z niesprzyjającej historii braku akceptacji społecznej dla szczepionki, która była przez krótki czas dostępna na rynku.

Idealna szczepionka przeciwko boreliozie jest trudna do wyprodukowania, ponieważ powinna spełniać kilka ważnych kryteriów:

  1. powinna uwzględniać skomplikowany cykl życiowy bakterii, którego znaczna część odbywa się jeszcze w organizmie kleszcza „wczepionego” w człowieka
  2. wywoływać trwałą odporność (przynajmniej na kilka lat, tak aby ograniczyć konieczność częstych dawek przypominających)
  3. powinna być bezpieczna zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci – to one z uwagi na częstszą aktywność na dworze są bardziej podatne na ukłucia kleszczy
  4. powinna być skuteczna wobec różnych szczepów bakterii (tych występujących w Europie oraz w USA)
  5. nie powinna zawierać antygenów podobnych do antygenów tkanek ludzkich.

Ostatnie dwa punkty trudno osiągnąć i połączyć, szczególnie wobec historii szczepień przeciwko boreliozie.

W latach 90. XX wieku wytworzono szczepionkę przeciwko boreliozie – od 1998 do 2002 roku była ona dostępna na rynku i zastosowano ją u tysięcy osób. Szczepionka działała na krętki Borrelia znajdujące się jeszcze w jelicie kleszcza, uniemożliwiając im przeniknięcie do człowieka. Wykazała się wysoką – 76% skutecznością w USA (choć potrzebne były dawki przypominające, aby podtrzymywać odporność), jednak wówczas problem boreliozy był mniej rozpowszechniony niż obecnie i zapotrzebowanie społeczne – mniejsze. Dodatkowo, był to czas, w którym pojawiły funkcjonujące do dziś mity dotyczące szczepień ochronnych. Na fali lęku przed szczepieniami podano w wątpliwość bezpieczeństwo ówczesnej nowej szczepionki. Przeciwnicy szczepionki, wykorzystali retorykę teoretycznego ryzyka stymulowania zapalenia stawów o podłożu autoimmunologicznym przez szczepionkę. Tłumaczono wówczas, że antygen zawarty w szczepionce (czyli cząsteczka charakterystyczna dla bakterii, która ma się stać celem układu immunologicznego) jest podobna do cząsteczek zawartych na powierzchni naszych (ludzkich) komórek. Badania nad bezpieczeństwem szczepionki nie potwierdziły, aby szczepionka mogła wywoływać choroby autoimmunologiczne, ale oczywiście szybko pojawiły się „ofiary szczepienia” starające się o odszkodowanie drogą sądową. W związku z małym zainteresowaniem szczepieniem oraz pozwem sądowym – szczepionkę wycofano z rynku. Zadecydowały o tym głównie prawa rynku, a nie wiedza medyczna. Od tej pory nie dysponujemy szczepieniem przeciwko boreliozie. Ostatnie lata pokazały jednak, że warto na nowo podejść do tego tematu – liczba zachorowań na boreliozę rośnie, a co za tym idzie – zmieniła się sytuacja zarówno w zakresie zdrowia publicznego, jak i oczekiwań społecznych. Nasza wiedza dotycząca poszukiwania odpowiednich antygenów krętków Borrelia, nadających się do zastosowania w produkcji szczepień także jest bogatsza. Trwają nowe badania nad szczepieniami przeciwko chorobom odkleszczowym, w tym przeciwko boreliozie (m.in. w ramach projektu europejskiego ANTIDotE). Należy zatem spodziewać się, że w najbliższych latach pojawi się nowa szczepionka, która będzie spełniać powyżej wymienione założenia.

A już w następnej cześci: Jak pozbyć się kleszcza? Jak dalej postępować?

Piśmiennictwo:

  1. Red Book. 31st wyd. American Academy od Pediatrics; 2015.
  2. FSME-Immun CHARAKTERYSTYKA PRODUKTU LECZNICZEGO [Internet]. [cytowane 14 maj 2019]. Dostępne na: https://www.pfizerpro.com.pl/sites/default/files/fsme-immun_0.25ml_lld_31.07.2017.pdf
  3. Encepur Charakterystyka Produktu Leczniczego. [cytowane 14 maj 2019]; Dostępne na: https://pl.gsk.com/media/794589/encepur-adults-smpc-ws-414-21_12_2018.pdf
  4. Epidemiological situation of tick-borne encephalitis in the European Union and European Free Trade Association countries. [cytowane 22 maj 2019]; Dostępne na: www.ecdc.europa.eu
  5. Federizon J., Lin Y-P., Lovell J.F.: Antigen Engineering Approaches for Lyme Disease Vaccines. Bioconjug Chem [Internet]. 24 kwiecień 2019 [cytowane 13 maj 2019];acs.bioconjchem.9b00167. Dostępne na: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30987418
  6. Badawi A., Shering M., Rahman S., Lindsay L.R.: A systematic review and meta-analysis for the adverse effects, immunogenicity and efficacy of Lyme disease vaccines: Guiding novel vaccine development. Can J Public Heal [Internet]. 1 styczeń 2017 [cytowane 13 maj 2019];108(1):e62–70. Dostępne na: http://link.springer.com/10.17269/CJPH.108.5728
  7. Plotkin S.A.: Need for a New Lyme Disease Vaccine. N Engl J Med [Internet]. 8 wrzesień 2016 [cytowane 13 maj 2019];375(10):911–3. Dostępne na: http://www.nejm.org/doi/10.1056/NEJMp1607146
  8. Badawi A., Shering M., Rahman S., Lindsay L.R.: A systematic review and meta-analysis for the adverse effects, immunogenicity and efficacy of Lyme disease vaccines: Guiding novel vaccine development. Can. J. Public Health [Internet]. 2017 [cytowane 13 maj 2019];108(1):e62–70. Dostępne na: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28425901

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta