Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Opieka nad chorymi po zawale do poprawki - strona 2

Sylwia Szparkowska
Kurier MP

I co z tym programem?

Na razie rozmowy jakoś utknęły. Wszystko oczywiście rozbija się o pieniądze. Jeśli środki publiczne na ochronę zdrowia faktycznie wzrosną do 6 procent PKB, to będziemy mogli rozmawiać o jakichś istotnych zmianach.

Środowisko kardiologów chce objęcia koordynowaną opieką szerszej grupy pacjentów...

Tak, chcemy przeprowadzić pilotaż programu KONS – koordynowanej opieki nad pacjentem z niewydolnością serca. To trochę inna grupa niż pacjenci po zawale objęci programem KOS-zawał, choć część pacjentów po zawale cierpi po nim na niewydolność serca. Po rocznym okresie podlegania programowi KOS-zawał, chory będzie mógł wejść w program KONS. Zależy nam na koordynacji leczenia – w tym farmakologicznego, inwazyjnego, elektroterapii – i rehabilitacji. Oceniamy, że takim programem powinno być objęte docelowo nawet 100 tysięcy ludzi. Ten program jest już opisany i przekazany do dalszych prac do Ministerstwa Zdrowia.

Jak ten pilotaż miałby wyglądać?

Powinno wejść do niego 5-6 centrów, współpracujących z przychodniami specjalistycznymi i rehabilitacją.

Program KOS nie cieszył się zbyt dużym zainteresowaniem ośrodków. Nie boją się Państwo, że kolejny program także będzie niewypałem?

Program KOS ma duże szanse powodzenia, bo jest właśnie poprawiany. Ważne, by nie popełnić drugi raz tego samego błędu. Na KOS zostały przeznaczone zbyt małe środki, był zbyt skomplikowany administracyjnie, nie dopuszczono do jego realizacji placówek, które nie weszły do sieci szpitali publicznych. Te błędy będą poprawiane.

Czy mają Państwo ocenę skuteczności tych programów? Wyniki są poddawane ewaluacji?

NFZ z jakichś powodów podchodzi do tego niechętnie, my jesteśmy gotowi na ewaluację. Część wyników, oczywiście, mamy. U większości pacjentów po zawale powinniśmy osiągnąć pożądane wskaźniki ciśnienia, cholesterolemii, palenia, wyrównanie cukrzycy. Tymczasem wyniki są bardzo mierne – około 3 procentom pacjentów po zawale udaje się osiągnąć zakładane cele terapeutyczne.

Mało...

Właśnie. Pacjenci rezygnują z przyjmowania leków, wizyt u lekarza, wracają do wyczerpującej pracy i złych nawyków: przestają ćwiczyć, palą papierosy. Dlatego mamy złe wskaźniki umieralności po zawale w perspektywie wieloletniej. Chcielibyśmy dowiedzieć się, jakie wyniki osiągają pacjenci włączeni do programu KOS. Wiemy, że co roku w programie mogłoby uczestniczyć nawet 70-80 tysięcy osób. Uczestniczy 7 tysięcy. Nie mamy pełnej ewaluacji skuteczności programu. W kardiologii długoletnia obserwacja pacjentów jest standardem, jesteśmy na to przygotowani.

Rozmawiała Sylwia Szparkowska

08.06.2018
strona 2 z 2

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?