×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Gluten czy inne komponenty pszenicy? Które składniki zbóż powodują dolegliwości - strona 2

Z Małgorzatą Desmond rozmawia Renata Kołton

Wspomniała Pani, że do nadwrażliwości na komponenty pszenicy przyczynia się nieszczelność jelitowa. Nasuwa się jednak pytanie, co sprawia, że jelita ulegają rozszczelnieniu?

Jelito stanowi największą granicę pomiędzy organizmem człowieka a światem zewnętrznym – po rozprasowaniu kosmków jelitowych obejmuje ona ok. 32 m2. Za tą granicą znajduje się ok. 70% układu immunologicznego, który pełni rolę straży granicznej i zabezpiecza nas przed przedostawaniem się do organizmu nieproszonych gości: bakterii, wirusów, drożdżaków czy zanieczyszczeń, które spożywamy wraz z żywnością. Jeżeli granica jest szczelna, nie dochodzi do niepotrzebnych reakcji zapalnych.

Naukowcy stawiają hipotezę, że przyczyną nieceliakalnych reakcji na pszenicę, w tym NNG, może być przerwanie szczelności bariery jelitowej spowodowane zaburzeniami w składzie naszego mikrobiomu. Zaburzenia te z kolei wynikają z niewłaściwej diety – a więc zarówno diety niezdrowej, czyli ubogiej w błonnik, jak i tej "nazbyt" zdrowej.

Naukowcy stawiają hipotezę, że przyczyną nieceliakalnych reakcji na pszenicę może być przerwanie szczelności bariery jelitowej spowodowane zaburzeniami w składzie naszego mikrobiomu. Zaburzenia te z kolei wynikają z niewłaściwej diety – a więc zarówno diety niezdrowej, czyli ubogiej w błonnik, jak i tej "nazbyt" zdrowej

Przyczyną przerwania szczelności może więc być stosowanie diety ubogiej w błonnik, zwłaszcza błonnik o działaniu prebiotycznym. Prebiotyki to substancje, które nie są trawione w przewodzie pokarmowym, ale odżywiają jelitową florę bakteryjną. Ich źródłem są m.in. zboża (pszenica, żyto, jęczmień), warzywa z rodzaju cebulowych, szparagi, rośliny strączkowe, ale także wiele innych niskoprzetworzonych produktów roślinnych. Bakterie jelitowe produkują z takiego błonnika kwas masłowy (krótkołańcuchowy kwas tłuszczowy), który odżywia komórki jelita. Dieta ubogobłonnikowa wpływa na zmniejszenie stężenia w jelitach tej substancji oraz osłabienie populacji bakterii, czyli tzw. dysbiozę, co bezpośrednio osłabia szczelność bariery jelitowej poprzez zmniejszenie bakteryjnej produkcji śluzu ochronnego, który ją pokrywa.

W efekcie do naszego organizmu przedostają się nieproszone substancje, które wchodzą w kontakt z gotowym do walki układem immunologicznym. W rezultacie następuje zwiększenie stanu zapalnego jelita i uruchomienie łańcucha wielu niekorzystnych reakcji, prowadzących do utraty tolerancji trudnych immunologicznie białek, do których należą np. gluten czy inne nieglutenowe komponenty pszenicy.

Według naukowców podstawą terapii w takich przypadkach powinna być dieta obfitująca w prebiotyki oraz suplementacja prebiotyków.

A co się dzieje, jeśli ktoś odżywia się "nazbyt" zdrowo?

Czasami to nadmiar substancji prebiotycznych może być przyczyną przerwania szczelności bariery jelitowej. Szczególnie narażone są na to osoby, u których z różnych powodów bakterie mają tendencję do gromadzenia się w jelicie cienkim, czyli cierpiące na tzw. SIBO (ang. small intestinal bacterial overgrowth).

Nie wiemy jeszcze, z czego ta tendencja wynika w przypadku osób niecierpiących na żadne inne choroby, można jednak zaobserwować, że duża zawartość w produktach fermentowalnych węglowodanów, czyli omawianych już FODMAP, może doprowadzić do nadmiernej fermentacji bakterii zasiedlających układ pokarmowy, produkcji substancji rozszczelniających barierę jelitową oraz upośledzających funkcje trawienne. Przykład stanowią diety z dużą zawartością roślin strączkowych, warzyw i pełnoziarnistych produktów.

Wśród moich pacjentów kilka osób, które – jak się wydawało – odżywiały się bardzo zdrowo, niestety doprowadziło się do stanu dużej nierównowagi jelitowej. Z moich obserwacji wynika, że najczęściej dotyka to osób młodych, a nie seniorów, których mikrobiomy pochodzą jeszcze z początku XX wieku. Oprócz diety, wśród czynników środowiskowych, które mogą wpływać na zaburzenia mikrobiomu, wymienia się także częstsze przyjmowanie antybiotyków czy zbyt rygorystyczne przestrzeganie higieny. Być może obecnie nie jesteśmy tak dobrze przygotowani do trawienia dużych ilości błonnika, jak przedstawiciele starszych pokoleń, których mikrobiomy były zdecydowanie silniejsze.

Paradoksalnie więc w niektórych przypadkach to menu z małą zawartością fermentowalnych węglowodanów może być skutecznym sposobem na odzyskanie tolerancji pszenicy czy innych zbóż glutenowych.

Czy to oznacza, że NNG lub nietolerancja FODMAP mogą być odwracalne?

Tak. W przypadku nieceliakalnych reakcji na pszenicę, w tym nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten, istnieją hipotezy, że może to być choroba przejściowa, w której odpowiednia dieta, niekoniecznie bezglutenowa, stanowi niekiedy skuteczną terapię. Obserwuję przypadki, że osoby, które przez długie lata nie mogły jeść nabiału czy zbóż, po kilku tygodniach stosowania diety o małej zawartości FODMAP zaczynają te produkty tolerować. Po wyeliminowaniu produktów nadmiernie fermentujących dochodzi u nich do przywrócenia tolerancji tzw. trudnych immunologicznie białek, prawdopodobnie na skutek uszczelnienia jelita.

W przypadku nieceliakalnych reakcji na pszenicę, w tym nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten, istnieją hipotezy, że może to być choroba przejściowa, w której odpowiednia dieta, niekoniecznie bezglutenowa, stanowi niekiedy skuteczną terapię.

Wprawdzie cały czas poruszamy się jeszcze w kręgu hipotez, a nie udowodnionych zależności, jednak w przypadku wielu osób, u których została wykluczona celiakia, odpowiednia manipulacja dietetyczna, mająca na celu modyfikację jelitowej flory bakteryjnej, może być nadzieją na przywrócenie tolerancji glutenu czy innych komponentów pszenicy.

Jak w praktyce rozróżnić, czy pacjent cierpi na nietolerancję FODMAP, które znajdują się w wielu produktach, czy nieceliakalną nadwrażliwość na gluten?

W mojej praktyce diagnozowanie zaczynam zawsze od wykluczenia celiakii. Następnie przeprowadzam z pacjentem szczegółowy wywiad żywieniowy. Na początku pytam, kiedy dokładnie pojawia się niepożądana reakcja na produkty zbożowe. Jeśli następuje zaraz po posiłku, a potem dość szybko ustępuje, to można podejrzewać raczej nietolerancję FODMAP. Czasami pacjenci twierdzą, że np. generalnie nie mogą jeść pszenicy, ale tolerują chleb z orkiszu na zakwasie. To również jest dla mnie wyraźny sygnał, że nie mają oni problemu z glutenem, ale z FODMAP. W procesie fermentacji zakwasu fruktany są bowiem częściowo metabolizowane przez bakterie zakwasowe, a w orkiszu jest ich mniej.

W Finlandii przeprowadzono badanie w grupie osób z nietolerancją FODMAP. Podawano im dwa rodzaje chleba żytniego na zakwasie, z których jeden poddano specjalnej fermentacji zakwasowej rozkładającej fruktany. I ten chleb im nie szkodził.

Następnie wprowadzam na 2 miesiące dietę o małej zawartości FODMAP, z wykluczeniem glutenu. Po takim czasie u osób z nietolerancją FODMAP następuje przynajmniej częściowa regeneracja procesów trawiennych. Wtedy można zacząć ponownie wprowadzać produkty o nieco większej zawartości FODMAP i sprawdzać, jak pacjent je toleruje. U niektórych osób prawidłowa funkcja trawienna wraca już po 2–3 tygodniach. Jeśli po ponownym wprowadzeniu pieczywa z glutenem o małej zawartości FODMAP u pacjenta nie wystąpią problemy trawienne, to prawdopodobniej nie były spowodowane spożyciem glutenu.

Musimy też pamiętać, że część niekorzystnych reakcji na pszenicę czy gluten może wynikać z efektu nocebo, czyli przekonania, że ten produkt na pewno nam zaszkodzi. Wyraźnie pokazały to badania z podwójnie ślepą próbą, gdzie ani uczestnik badania, ani badacz nie wiedzieli, czy osoba spożywa, najczęściej w postaci kapsułki, gluten/pszenicę, czy inną substancję. Okazało się, że u około 40% badanych problem z pszenicą czy glutenem był głównie "w ich głowie".

Czy te osoby naprawdę doświadczały tych samych objawów co np. pacjenci z NNG?

Tak. Występowały one także po ekspozycji na placebo, czyli substancji, która z glutenem czy pszenicą nie miała nic wspólnego. Naukowcy tłumaczą, że o efektach spożywania pszenic ostatnio bardzo źle się pisze i wielu ludzi o tendencjach ortoreksyjnych, czyli mających obsesję na punkcie zdrowego jedzenia, wierzy, że pszenica im zaszkodzi, i tak się dzieje. Dlatego trzeba bardzo ostrożnie podchodzić do diagnozowania pacjentów pod kątem reakcji na pszenicę. A decyzję o zmianie diety należy konsultować z dietetykiem bądź lekarzem specjalizującym się w tej dziedzinie.

Małgorzata Desmond, współzałożycielka Fundacji WIEMY CO JEMY, specjalista medycyny żywienia, dietetyk. Posiada ponad 11-letnie doświadczenie kliniczne, w tym od 8 lat pracuje przede wszystkim z pacjentami z różnymi schorzeniami zapalnymi, głównie autoimmunologicznymi. W ramach pracy doktorskiej realizowanej w Institute of Child Health University College w Londynie bada wpływ diety na czynniki ryzyka chorób układu krążenia u dzieci z Kliniki Pediatrii Instytutu „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka”.
fb.com/DesmondMalgorzata; fb.com/WiemyCoJemy

31.01.2018
strona 2 z 2
Zobacz także
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 12 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Zbiórka dla szpitali w Ukrainie!
Poradnik świadomego pacjenta