Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Kiedy unikać glutenu

Renata Kołton

Przed zastosowaniem diety bezglutenowej należy przeprowadzić badania. Bardzo istotne jest zwłaszcza rozróżnienie, czy chorujemy na nieceliakalną nadwrażliwość na gluten, czy na celiakię - mówi Małgorzata Desmond, specjalistka medycyny żywienia, dietetyk.

>Małgorzata Desmond
Małgorzata Desmond / Fot. fb.com/DesmondMalgorzata


Renata Kołton: Gluten to mieszanina białek roślinnych, gluteniny i gliadyny, które występują w ziarnach zbóż, np. pszenicy, żyta i jęczmienia. Ludzie spożywają je od tysiącleci, ale w ostatnim czasie coraz więcej osób zachwala dietę bezglutenową. Twierdzą, że pozwoliła im schudnąć, odzyskać energię i dobre samopoczucie. To tylko moda, czy rzeczywiście istnieją powody, dla których powinniśmy glutenu unikać?

Małgorzata Desmond: Obecnie wyróżnia się trzy rodzaje chorób związanych z niepożądaną reakcją organizmu na gluten: celiakię, alergię na pszenicę i nieceliakalną nadwrażliwość na gluten.

Celiakia dotyczy około 1–3% populacji. Jest to jednocześnie choroba autoimmunologiczna i nadwrażliwość na gluten. W jej wyniku dochodzi do zniszczenia kosmków jelitowych, które są odpowiedzialne za przyswajanie substancji odżywczych, oraz uszkodzenia szczelności bariery jelitowej, co może m.in. prowadzić do autoimmunologicznych manifestacji tej choroby w całym organizmie, nie tylko w jelitach.

Druga choroba to alergia na białko pszenicy. Trudno jednoznacznie powiedzieć, jak często występuje, ale pszenica należy do 8 alergenów najczęściej uczulających ludzi. Jeżeli tuż po spożyciu produktów zawierających pszenicę obserwuje się takie objawy, jak: obrzęk bądź swędzenie jamy ustnej lub gardła, pokrzywka, swędząca wysypka albo obrzęk skóry, przekrwienie błony śluzowej nosa, bóle głowy, łzawienie oczu, trudności w oddychaniu, skurcze, nudności lub wymioty czy biegunka, to można podejrzewać, że są to reakcje alergiczne. Diagnozę powinien potwierdzić lekarz, ponieważ ekspozycja na pszenicę w skrajnej postaci może powodować zagrażające życiu reakcje anafilaktyczne.

Trzecia z wymienionych chorób – nieceliakalna nadwrażliwość na gluten – prawdopodobnie mogła się przyczynić do zwiększenia popularności diet bezglutenowych.

Istnieniu nieceliakalnej nadwrażliwość na gluten długo zaprzeczali lekarze i żywieniowcy. Jednak od wielu lat obserwowano, że są pacjenci, u których wykluczono celiakię i alergię na pszenicę, a którzy twierdzili, że gluten im szkodzi

Od kiedy diagnozuje się nieceliakalną nadwrażliwość na gluten?

Istnieniu nieceliakalnej nadwrażliwość na gluten długo zaprzeczali lekarze i żywieniowcy. Jednak od wielu lat obserwowano, że są pacjenci, u których wykluczono celiakię i alergię na pszenicę, a którzy twierdzili, że gluten im szkodzi. Często występowały u nich objawy podobne, jak w celiakii, ale nie stwierdzano zniszczonych kosmków jelitowych. Zapewnień pacjentów, że po odstawieniu glutenu wiele dolegliwości u nich ustępuje, nie traktowano poważnie. Jednak w ciągu ostatnich kilku lat pojawiły się badania, które udowodniły istnienie tej choroby. Dziś szacuje się, że cierpi na nią 5–10% populacji.

Jakie są typowe objawy nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten?

Najpowszechniejsze są dolegliwości ze strony układu pokarmowego: wzdęcia, gazy, biegunki. Ale nie u wszystkich chorych takie dolegliwości występują. Pacjenci często mówią, że czują się zmęczeni, apatyczni, ”zamuleni”. Stan ten w piśmiennictwie jest nazywany ”mgłą umysłową„ (ang. brain fog). Pojawia się obniżenie nastroju, bóle głowy, mięśni i kości. Sygnałem tego, że istnieje problem z trawieniem glutenu, bywa też niewyjaśniona niedokrwistość objawiająca się m.in. niskim stężeniem hemoglobiny, czy oznaki osteoporozy u osób w młodym wieku.

W mojej praktyce klinicznej obserwuję też wiele innych dziwnych reakcji na gluten, których nie chciałabym wymieniać, ponieważ ich występowania nie potwierdzono w obiektywnych badaniach. Jednak jestem przekonana, że w przyszłości naukowcy pokażą, że lista reakcji nadwrażliwości na gluten nie kończy się na wcześniej wymienionych objawach.

Czy jeśli podejrzewamy, że gluten może nam szkodzić, powinniśmy od razu przejść na dietę bezglutenową, czy należy wykonać jakieś dodatkowe badania, które to potwierdzą?

Przed zastosowaniem diety bezglutenowej należy przeprowadzić badania.
Bardzo istotne jest zwłaszcza rozróżnienie, czy chorujemy na nieceliakalną nadwrażliwość na gluten, czy na celiakię

Przed zastosowaniem diety bezglutenowej należy przeprowadzić badania. Bardzo istotne jest zwłaszcza rozróżnienie, czy chorujemy na nieceliakalną nadwrażliwość na gluten, czy na celiakię. Dlaczego to ważne? Podam przykład.

Ostatnio zgłosił się do mnie pacjent po czterdziestce ze stwardnieniem rozsianym (łac. sclerosis multiplex – SM). Planowałam mu zalecić terapeutyczną dietę eliminacyjną z usunięciem m.in. glutenu. Jak wspomniałam, przed wprowadzeniem terapii zawsze zlecam przeprowadzenie diagnostyki pod kątem celiakii. U tego chorego badania jednoznacznie celiakię wykazały, chociaż wcześniej nie miał żadnych objawów. Po miesiącu stosowania przez pacjenta diety eliminacyjnej markery związane z celiakią spadały wyjątkowo wolno. Aby sprawdzić, czy w jego diecie nie ma śladowych ilości glutenu, wykonaliśmy badania IgG oraz IgA przeciwko gliadynie. I okazało się, że gluten był! Pacjenci z celiakią muszą uważać nawet na miligramy glutenu w diecie. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku pacjentów z nieceliakalną nadwrażliwością na gluten. Rozróżnienie tych chorób ma więc istotne znaczenie.

Celiakia może nie wywoływać żadnych objawów, w piśmiennictwie medycznym jest nawet nazywana
”mistrzynią kamuflażu”

Celiakia może nie wywoływać żadnych objawów, w piśmiennictwie medycznym jest nawet nazywana ”mistrzynią kamuflażu”. Można ją jednak stosunkowo łatwo potwierdzić bądź wykluczyć w badaniach laboratoryjnych. W przypadku nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten tylko u około 50% pacjentów badania wykazują przeciwciała przeciwko gliadynie, czyli białku glutenu. Jednak ich brak nie oznacza, że pacjent nie cierpi na tę chorobę.

Co wtedy? Wykluczać gluten z diety, czy nie?

W takich sytuacjach najlepszą metodą jest dieta eliminacyjna. U tych pacjentów, którzy nie wykazują dodatniego miana przeciwciał przeciwko gliadynie, i u których odstawienie glutenu powoduje ustąpienie wszelkich objawów, można stwierdzić nieceliakalną nadrważliwość na gluten.

15.03.2017
strona 1 z 3

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Akcja „Polska to chory kraj”
    Jeśli każdego roku nowotwory są przyczyną śmierci ok. 100 tys. Polaków, a dostęp do leczenia raka jest na jednym z najniższych poziomów w Unii Europejskiej, jeśli średni czas oczekiwania na wizytę u endokrynologa wynosi 24 miesiące, a u kardiologa dziecięcego 12 miesięcy, jeśli na 1000 mieszkańców Polski przypada 2,4 lekarza, jeśli polskie szpitale są zadłużone na 14 mld złotych, to diagnoza musi brzmieć – Polska to chory kraj. Ale lekarze opracowali terapię. I apelują, aby rozpocząć ją jak najszybciej.
  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.