Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

USA - SM błędnie rozpoznawane w 18% przypadków

Paweł Wernicki

Stwardnienie rozsiane (SM) może być błędnie diagnozowane aż w 18 proc. przypadków - wynika z przeprowadzonych w USA badań, o których informuje pismo "Multiple Sclerosis and Related Disorders”.


Fot. iStock.com

Retrospektywną analizę obejmującą 241 pacjentów przeprowadzili naukowcy z Cedars-Sinai Multiple Sclerosis and Neuroimmunology Center, University of California – Los Angeles (UCLA) oraz University of Vermont.

Pacjenci zdiagnozowani przez innych lekarzy trafili do dwóch największych centrów medycznych w Los Angeles - Cedars-Sinai oraz UCLA w ciągu jednego roku. Tamtejsi specjaliści postanowili sprawdzić, jak często stawiana przez kierującego lekarza diagnoza była nieprawidłowa i zidentyfikować wspólne cechy osób z błędnym rozpoznaniem.

Jak się okazało, nieprawidłowe diagnozy SM postawiono 18 proc. osób objętych badaniem.

Rozpoznanie SM jest trudne. Zarówno objawy, jak i wyniki badania obrazowego rezonansem magnetycznym mogą przypominać inne patologie – udar, migrenę czy niedobór witaminy B12.

Wiele osób trafiających do specjalistycznego ośrodka z diagnozą SM nie spełniało kryteriów niezbędnych do rozpoznania tej choroby. Przeciętnie przez cztery lata leczono ich z powodu stwardnienia rozsianego, którego nie mieli, zanim w końcu udało się postawić właściwą diagnozę.

Jak zaznaczają uczestniczący w badaniach specjaliści, gdy trafia do nich pacjent z rozpoznaniem SM, zaczynają diagnozowanie od początku. Najczęściej (16 proc.)prawidłowym rozpoznaniem okazywała się migrena, następnym w kolejności – izolowany zespół radiologiczny, w którym pacjent nie odczuwa objawów SM, chociaż badania obrazowe sugerują chorobę. Mniej częsta jest spondylopatia (patologiczne zmiany w kręgosłupie) oraz neuropatia (uszkodzenie nerwów).

Autorzy mają nadzieję, że dzięki nowym biomarkerom oraz ulepszonym technikom obrazowania uda się poprawić procedury diagnostyczne i zapobiec wielu przyszłym pomyłkom.

W przypadku 72 proc. nieprawidłowo zdiagnozowanych osób lekarze przepisali im leki typowe dla SM, z których stosowaniem wiążą się często istotne skutki uboczne. 48 proc. z tych pacjentów otrzymało terapie niosące ze sobą ryzyko postępującej wieloogniskowej leukoencefalopatii, poważnej choroby substancji białej mózgu, spowodowanej przez zakażenie wirusowe. Z drugiej strony brak było odpowiedniego leczenia właściwej choroby.

Jak szacują autorzy, tylko w przypadku osób objętych badaniem niepotrzebne leczenie kosztowało niemal 10 milionów dolarów, pociągając za sobą także mniej wymierne niekorzystne skutki medyczne i psychologiczne.

10.04.2019
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?