"Najłatwiejsza do udania" choroba histeryczek i artystów - strona 2

Marcin Kośka
Kurier MP

Choroba histeryczek

W XIX w. nastąpiła zmiana w postrzeganiu i leczeniu migreny, która w dyskursie medycznym została powiązana z całym szeregiem zaburzeń nerwowych. W połowie stulecia Patrick J. Murphy ponownie sklasyfikował bóle głowy, dzieląc je na pięć typów, a migrenę i hemikranię uznał za odrębne choroby z różnymi przyczynami. Badacz twierdził również, że choroby te dotykają przede wszystkim młode kobiety, i wiązał je z histerią. Pod koniec XIX w. J.S. Bristowe opisywał migrenę jako jedną z chorób układu nerwowego, stawiając ją obok różnych form „obłędu i padaczki, pląsawicy, nerwobólu i histerii”. Zaznaczał również, że na podobne dolegliwości cierpią przede wszystkim osoby emocjonalne i o skłonnościach histerycznych. James Ross w 1888 r. podkreślał, że migrena, podobnie jak inne „tendencje neurotyczne”, epilepsja i szaleństwo, były dziedziczne głównie w linii żeńskiej.


Migrena, „Album comique de pathologie pittoresque”, 1823 r. Fot. Public domain, via Wikimedia Commons

Przekonanie naukowców zostało odzwierciedlone w XIX-wiecznej literaturze. Jak zaznacza literaturoznawca Beata Koper, ból migrenowy stał się „rekwizytem pewnego typu bohaterów i bohaterek – wymówką znudzonych dam, emblematem negatywnego i biernego protagonisty”. Często przedstawiony był jako wyimaginowana dolegliwość. Tak pisał o niej Honoriusz Balzak (1799–1850) w Fizjologii małżeństwa: „Choroba ta jest ze wszystkich najłatwiejsza do udania, gdyż nie posiada żadnych widocznych oznak, wymaga jedynie oświadczenia: Mam migrenę (...) Jest królową chorób, najpocieszniejszą, a zarazem najstraszliwszą bronią, jakiej żony używają przeciw mężom”. Do grona bohaterek, które oskarżane były o wyimaginowane dolegliwości należały m.in. Emma Bovary, Emilia Korczyńska czy Izabela Łęcka, a za główną przyczynę ich problemów uznawano brak zajęcia i zmartwień dotyczących przyziemnych czynności.

W 1873 r. Edward Liveing (1832–1919) w traktacie On Megrim uznał migrenę za schorzenie neurologiczne, spowodowane tendencją niestabilnego układu nerwowego do stopniowego i nieregularnego narastania napięcia, a następnie jego gwałtownego rozładowania w „burzy nerwów”. Badacz uznał ataki migreny, padaczki i astmy za analogicznie do kichania, kaszlu lub wymiotów. Zwracał również uwagę na rolę silnych emocji w wywoływaniu ataków. Jego zdaniem, robotnicy cierpieli na migrenę z powodu przepracowania w ciasnych i źle wentylowanych warsztatach, mężczyźni z wyższych sfer chorowali z powodu nadmiaru pracy umysłowej i niepokoju związanego z rywalizacją zawodową, a kobiety z powodu zamartwiania się codziennymi problemami. Prace Liveinga stały się podstawą hipotezy nerwowo-naczyniowej migreny, rozwijanej przez kolejnych badaczy w XX w.


Przedstawienie aury migrenowej Huberta Airy'ego, 1870 r. Fot. Public domain, via Wikimedia Commons

Pod koniec XVIII w. i w XIX w. nastąpiło również powiązanie zaburzeń widzenia z bólami migrenowymi, do czego przyczyniły się m.in. prace Johna Fothergilla (1712–1780) oraz Samuela Auguste’a Tissot’a (1728–1797). W 1868 r. Hubert Airy (1838–1903), lekarz i syn słynnego astronoma, opisał iluzje, których doświadczał podczas ataków migreny. Porównywał je do ufortyfikowanego miasta z kolorowymi bastionami, które falowało, „jakby było jakimś gęstym, żywym płynem”. Do opisu swoich wizji Airy zaproponował termin teichopsia, od greckiego słowa teichos, oznaczającego mur. Stworzył również ilustracje przedstawiające aurę migrenową, które zaprezentował podczas spotkania Royal Society w Cambridge w 1870 r. i które wielokrotnie reprodukowane stały się jednymi z najsłynniejszych ilustracji naukowych końca XIX w.

W XIX w. badacze migreny mogli przetestować potencjalne metody leczenia, pracując z pacjentami hospitalizowanymi w specjalistycznych placówkach. W 1871 r. w Sussex County Lunatic Asylum, po eksperymencie polegającym na podawaniu pacjentom z migreną Cannabis indica stwierdzono, że chociaż nie są one lekarstwem na migrenę, zdarzało się, że poprawiały stan nawet najbardziej beznadziejnych przypadków. Pod koniec XIX w. jako środek na migrenę zalecano również antypirynę, antyfebrynę, fenacetynę i kofeinę.

W gąszczu hipotez

Na początku XX w. lekarze byli pesymistycznie nastawieni do możliwości leczenia migreny. J. M. Aikin pisał, że jest ono najgorzej rozumianą przez lekarzy chorobą i można „łatwo powiedzieć, czym nie jest, ale trudno zdefiniować, czym jest”. Lekarze nie zgadzali się na temat tego, jak ją klasyfikować i diagnozować. Choć dwa główne obozy opowiadały się za teorią naczyniową lub „burzą nerwów”, pojawiły się kolejne pomysły łączące chorobę m.in. z wadami wzroku, zaburzeniami miesiączkowania, próchnicą zębów czy przerostem migdałka gardłowego. Przyczyn migreny szukano również wśród zaburzeń w funkcjonowaniu przysadki, której powiększenie miało powodować nacisk na zatoki jamiste i charakterystyczne dla migreny zaburzenia widzenia.

Inni badacze starali się określić typy osobowości szczególnie podatne na migrenę. W 1927 r. brytyjski psycholog i epidemiolog Francis Graham Crookshank (1873–1933), pod wpływem prac Junga i Freuda, stwierdził, że mężczyźni chorujący na migrenę wyróżniają się mocną budową ciała, są energiczni i pracowici, pochodzą z długowiecznych rodzin, ale mają też asymetryczne twarze, skrzywioną przegrodę nosową i nieprawidłowe uzębienie. Napady migrenowe spowodowane były u nich przez tłumioną wściekłość i stanowiły „mechanizm obrony, ucieczki i wymówki”, analogiczny do reakcji mężczyzn w obliczu fizycznego zagrożenia. Inny typ osobowości łączył z migreną Walter Alvarez – jego zdaniem dotyka ona głównie kobiet – spiętych, perfekcjonistycznych, nadwrażliwych i przygnębionych, które miały jednak zgrabną figurę i inteligentną twarz. W 1948 neurolog Harold G. Wolff w Headache and Other Head Pain, po przebadaniu 46 chorujących na migrenę osób stwierdził, że w dzieciństwie ponad połowa pacjentów była delikatna, nieśmiała, wycofana i posłuszna rodzicom. W wieku dorosłym osoby te stawały się niezwykle ambitne, pracowite, wymagające, i choć uprzejme i pełne wdzięku, były pozbawione ciepła i zdystansowane. Wolff widział w atakach migreny wynik nieprzystosowania się do sytuacji w środowisku zewnętrznym, a jego zdaniem pacjenci nie tylko poszukiwali stresu, ale sami go wywoływali.


Karykatura mężczyzny z bólem głowy, CC BY 4.0, via Wikimedia Commons

Przełom w leczeniu migreny przyniosło zastosowanie ergotaminy. W 1869 r. Edward Woakes (1837–1912) zalecił stosowanie wyciągu ze sporyszu przy nerwobólach ze względu na jego działanie rozszerzające naczynia krwionośne. W 1918 r. szwajcarski biochemik Arthur Stoll wyizolował ze sporyszu jeden z jego alkaloidów – ergotaminę, a w 1925 r. Rothlin zastosował lek podskórnie w napadzie ciężkiej migreny. W 1938 r. Harold Wolff i John Graham opublikowali wyniki badania, które wykazało skuteczność ergotaminy w leczeniu bólów migrenowych. Przeprowadzili oni eksperymenty, które potwierdziły, że po wstrzyknięciu ergotaminy gwałtownie spadały pulsacje tętnic skroniowych pacjentów. Według nich ergotamina zwężała boleśnie rozciągnięte i rozszerzone ściany tętnic, powodując ustąpienie bólu. W 1956 r. na rynku pojawiły się powlekane cukrem tabletki Migril, w których połączono ergotaminę z kofeiną i cyklizyną, środkiem przeciwwymiotnym, który zapobiegał nudnościom – głównemu działaniu niepożądanemu pochodnych sporyszu. Migril odniósł ogromny sukces, w ciągu pięciu lat był dostępny w co najmniej dziesięciu krajach, a w reklamach twierdzono, że leczono nim ponad dwa miliony ataków migreny rocznie. Pewne wątpliwości co do skuteczności leku przyniosło badanie opublikowane w „British Medical Journal” w 1970 r., które sugerowało, że sporysz jest niewiele skuteczniejszy niż placebo i częściej od niego nasila ataki migreny. Rosły również obawy dotyczące działań niepożądanych ergotaminy, które obejmowały zatrucia, bóle głowy czy nudności, a także zwiększone ryzyko uzależnienia pacjentów.

Kolejnym ważny krokiem w leczeniu migreny okazało się wykorzystanie leków oddziałujących na receptory serotoniny. W 1961 r. trzech badaczy z Florencji zwróciło uwagę na zwiększone wydalanie kwasu 5-hydroksyindolooctowego (5-HIAA) z moczem podczas napadów migreny, będącego produktem ubocznym metabolizmu serotoniny. Cztery lata później australijscy badacze zaobserwowali spadek poziomu serotoniny w osoczu krwi podczas migrenowych bólów głowy, a w 1975 r. Michael Anthony i James Lance stwierdzili, że migrena jest „zespołem niskiego stężenia serotoniny”. W 1984 r. zsyntetyzowany i opatentowany został sumatryptan, który wybiórczo pobudzał receptory serotoninowe 5-HT1D, a pod koniec lat 90. na światowym rynku było już siedem tryptanów, które uznawane były za niezwykle skuteczne w leczeniu migreny.

Druga połowa XX w. przyniosła również zwrot dotyczący klasyfikacji migreny. W 1962 r. The Ad Hoc Committee on Classification of Headache zaproponował nowy podział bólów głowy, a w 1985 r. Międzynarodowe Towarzystwo Bólów Głowy (IHS) pod przewodnictwem Jesa Olesena powołało komitet, którego zadaniem było stworzenie międzynarodowej klasyfikacji bólów głowy. Po trzech latach prac powstała pierwsza klasyfikacja, w której opisano 65 różnych rodzajów bólów głowy. W Międzynarodowej Klasyfikacji Bólów Głowy ICHD-3 z 2013 r., w której sklasyfikowano w sposób hierarchiczny ponad 280 różnych typów bólu głowy, wyróżniono sześć różnych typów migreny: migrenę bez aury, migrenę z aurą, migrenę przewlekłą, migrenę powikłaną, prawdopodobną migrenę (gdy nie jest spełnione jedno kryterium diagnostyczne przy spełnionych pozostałych) oraz zespoły epizodyczne.


Reklama leku na migrenę, XIX wiek. Fot. wellcomecollection

Koszty migreny

Według Światowej Organizacji Zdrowia migrena jest jedną z 20 chorób o największym, negatywnym wpływie na życie człowieka i drugą w kolejności, po udarach mózgu, która wiąże się z największym obciążeniem zdrowotnym. Według szacunków cierpi na nią ok. 11% osób na świecie. W Polsce na różne odmiany migreny choruje nawet 3 mln osób, a ok. 15 tys. osób łączy przewlekły ból migrenowy z depresją. Według raportu Państwowego Zakładu Higieny za 2019 r. koszty nieleczenia migreny, które ponosi ZUS i całe społeczeństwo, sięgają nawet 8 mld zł rocznie.

W raporcie PZH zwrócono również uwagę na społeczne koszty migreny. Pacjenci chorujący na migrenę mówią m.in. o poczuciu wstydu związanym z przeżywaniem silnych dolegliwości bólowych, których przyczyny nie są widoczne, a jakość ich życia obniża lęk przed kolejnym napadem. Wskazują również na trudności w pracy zawodowej, gdzie spotykają się z nieprzychylnymi reakcjami współpracowników, a część z nich doświadcza także braku zrozumienia ze strony partnerów, którzy nie traktują ich choroby poważnie. Jak dodano w raporcie, poczucie stygmatyzacji osób chorujących na migrenę jest zbliżone do poczucia stygmatyzacji osób chorujących na padaczkę.

Literatura:

Katherine Foxhall, Migraine. A History, Baltimore 2019.
Lek. Michał Modestowicz, prof. dr hab. n. med. Wojciech Kozubski, Migrena w ujęciu historycznym, w: „Migrena”, Vol. 2/Nr 1(4)/2019, s. 5-10.
Dr JMS Pearce, Historical aspects of migraine, w: „Journal of Neurology, Neurosurgery, and Psychiatry”, 1986, 49:1097-1103.
Beata Koper, Literackie strategie przedstawiania bólu i cierpienia. Przypadek migreny, w: „Zeszyty Naukowe Centrum Badań im. Edyty Stein – Fenomen Cierpienia”, nr 21-22, Poznań 2019 r, s. 383-393.
Raimundo Pereira Silva-Nét, Kelson James Almeida, Treatment of migraine attacks before thetwentieth century, w: Headache Medicine, v.2, n.2, 2011 r, s. 66-69.
Społeczne znaczenie migreny z perspektywy zdrowia publicznego i systemu ochrony zdrowia, opracowane przez Zakład Analiz Ekonomicznych i Systemowych Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny, Warszawa 2019.

23.09.2022
strona 2 z 2
Zobacz także
  • Mózg migrenika
  • Migrena - objawy, przyczyny, leczenie
  • Klasterowy ból głowy
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.
  • Psychiatra – czym się zajmuje, kiedy szukać pomocy
    Psychiatra to lekarz, który zajmuje się badaniem, diagnostyką i leczeniem zaburzeń i chorób psychicznych. Objawy, które sugerują konieczność konsultacji z psychiatrą to m.in. zaburzenia nastroju, lęk, zaburzenia snu, uzależnienia, przewlekłe uczucie zmęczenia. Wizyta u psychiatry nie wymaga skierowania.