Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Metoda BLW

Metoda BLW
Fot. Stock.xchng/ leidivi

Czy są jakieś przeciwwskazania do stosowania metody BLW w żywieniu niemowląt?

O metodzie BLW ostatnimi czasy dość głośno. Przyznam od razu szczerze, że tak jak każda inna „moda żywieniowa” zapewne i ta za jakiś czas przeminie. Nie wnikając w szczegóły poradnika Bobas lubi wybór, ogólna zasada sadzania niemowlęcia z dorosłymi przy stole i pozwalanie mu na „smakowanie” różnych nowości wydaje się słuszna i nie odbiega od standardowych rekomendacji żywieniowych „wszystko, tylko z umiarem!”.

W obecnych czasach odchodzi się bowiem od sztywno przyjętych norm żywieniowych wprowadzania konkretnych produktów wedle jednego, sztywnego i powtarzalnego wzorca. Co więcej, istnieją różnice w zakresie norm pomiędzy wieloma rejonami świata, a kolejność i rodzaj pierwszych wybieranych dla niemowlęcia posiłków bardziej należy przypisać zwyczajom żywieniowym danej społeczności niż merytorycznym i naukowym przesłankom!

Odpowiem zatem, nieco przewrotnie, że trwanie zbyt długie na kaszkach, papkach i przecierach przynosi więcej szkód niż wczesna ekspozycja dziecka na produkty stałe, bowiem nie wykształca w dziecku odruchu gryzienia i żucia, a co za tym idzie przyczynia się do rozwoju w późniejszym okresie grupy dzieci z zaburzeniami żywienia (tzw. dzieci niejadki), którym bardzo trudno rozszerzać dietę – zwykle przyzwyczajone są do 3–4 produktów i nie sposób namówić je na nowe smaki. (AH)

Jak wprowadzić BLW w przypadku dziecka karmionego od początku mlekiem modyfikowanym? Czy dziecko musi umieć siedzieć samodzielnie?

BLW (ang. Baby Led Weaning) to w polskim tłumaczeniu zmiana sposobu karmienia niemowlęcia sterowana przez dziecko. Jest to nowatorski sposób podejścia do karmienia niemowlęcia w pierwszym roku życia, który opiera się na ominięciu etapu karmienia łyżeczką i podawania papek. Niemowlęciu żywionemu tą metodą, które potrafi samodzielnie usiąść (najczęściej w okolicach 6.-7. mż.), podaje się różnorodne pokarmy stałe: warzywa, owoce, kasze, makarony, podane w formie ułatwiającej chwycenie pokarmu rączką przez dziecko (np. krążki pokrojonej marchewki, kawałki banana, różyczki brokułów, łyżka kleistej kaszy, itd.). Niemowlę samodzielnie poznaje nowe pokarmy, pozwalamy mu jeść palcami, stopniowo jest przyzwyczajane do używania sztućców. W tym czasie jest równolegle karmione piersią lub mlekiem z butelki. Według autorów metody, niemowlę w ciągu kilku miesięcy powinno być w stanie samodzielnie spożyć posiłek.

Z medycznego punktu widzenia, sama metoda zapoznawania dziecka z różnorodnością pokarmów, różnymi konsystencjami, zapachami, smakami i wyglądem jedzenia ma wiele zalet i jest bardzo pomocna w rozwoju akceptacji i preferencji smakowych u dzieci. Moim zdaniem powinno to stanowić uzupełnienie procesu nauki karmienia każdego niemowlęcia. Ominięcie etapu karmienia łyżeczką oraz podawania zupek czy innych pokarmów papkowatych może mieć negatywne skutki. Nauka pobierania pokarmu z łyżeczki, picia z kubeczka czy radzenia sobie z pokarmami o większej gęstości (zupki, papki owocowe i warzywne) uaktywnia kolejne mięśnie w obrębie twarzy i jamy ustnej, które już wkrótce będą konieczne do nauki mówienia. Dodatkowo, moment wprowadzania pokarmów papkowatych pozwala również na podanie dziecku pokarmów mięsnych, które uzupełnią stopniowo zmniejszające się zapasy żelaza w organizmie niemowlęcia. (AR)

W kupkach mojego rocznego dziecka, karmionego BLW znajdują się spore niestrawione resztki. Czy to oznacza, że organizm sobie nie radzi z trawieniem?

W miarę rozszerzania diety dziecka w pierwszych latach życia, w kupkach mogą pojawiać się niestrawione resztki pokarmu. Najczęściej jest to błonnik (występujący w większości warzyw i owoców oraz pokarmów zbożowych) oraz obumarłe komórki wyściełające ścianki jelit (fizjologicznie niestrawione resztki stanowią nawet 10% kału). Nie świadczy to o nieprawidłowym trawieniu czy wchłanianiu u dziecka.

Motoryka przewodu pokarmowego (czyli szybkość, w jakiej pokarm przechodzi z żołądka do jelit oraz ruchy perystaltyczne jelit) jest również uzależniona od tego, co w danym czasie spożywa nasze dziecko. Niektóre pokarmy (np. bogate w błonnik) powodują przyspieszenie motoryki, co spowoduje, że w kale dziecka mogą się pojawić niestrawione resztki pokarmów w ilości większej niż zwykle.

U dzieci ważna jest ocena regularności wypróżnień - zarówno zaparcie, jak i biegunka mogą świadczyć o nieprawidłowej diecie lub chorobie. (AR)

Moje 14-miesięczne dziecko, karmione od 6. miesiąca życia metodą BLW, nie chce jeść mięsa, jaj, ryb ani zielonych warzyw. Nie lubi zup. Jest karmione piersią. Dziecko nie ma anemii, ale niepokoi mnie niechęć do wartościowych pokarmów.

Niezależnie od metody karmienia, około 1/3 niemowląt i małych dzieci odmawia jedzenia niektórych pokarmów. Mieści się to w granicach normy tak długo, jak nie dotyczy to coraz szerszej grupy podstawowych, pełnowartościowych posiłków. Warto pamiętać, że to rodzic decyduje o tym, co dziecko będzie jadło oraz kiedy i jak podać jedzenie. Dziecko natomiast podejmuje decyzję, czy będzie jadło i jak dużo zje.

Aby zachęcić lub nauczyć dziecko spożywania określonych pokarmów należy przede wszystkim zadbać o neutralną, spokojną, atmosferę podczas karmienia. Dziecko będzie unikać sytuacji, które są dla niego (lub kojarzą mu się) nieprzyjemnie. Nie pytamy dziecka "co zje", w zamian za to zaproponujmy mu do wyboru dwa różne (ale pełnowartościowe) posiłki. Dziecko poczuje, że ma możliwość wyboru i że to ono "decyduje", a my będziemy mieć pewność, że otrzymało odpowiednie pożywienie.

Dziecko może nie mieć ochoty na daną potrawę i ma do tego prawo, ale nie oznacza to, że trzeba przyszykować alternatywny posiłek. Niektóre dzieci powoli i stopniowo uczą się akceptacji nowych produktów. Niepewność i niechęć do próbowania i jedzenia nowych posiłków jest najsilniej wyrażona między 2. a 5. rokiem życia, a dotyczy właśnie najczęściej warzyw, owoców i mięsa. Warto pamiętać, że taka odmowa jedzenia nie jest trwała, a częste podawanie dziecku określonego pokarmu (10-15 razy!) powoduje stopniową akceptację produktu. Udowodniono również, że dzieci chętniej próbują nowych pokarmów, jeśli rodzic lub opiekun ma to samo na talerzu. (AR)

Piśmiennictwo:

Benny K.: Clinical investigation of feeding difficulties in young children: a practical approach. Clin. Pediatr., 2009; 48: 960–965 (polskie wyd.: Trudności w karmieniu małych dzieci. Praktyczne rady. Med. Prakt. Ped., 2010; 4: 38)
Rapley G., Murkett T.: Bobas lubi wybór. Twoje dziecko pokocha dobre jedzenie. Wydawnictwo Mamania 2010
Addessi E., Galloway A.T., Visalberghi E., Birch L.L.: Specific social influences on the acceptance of novel foods in 2-5-year-old children. Appetite 2005; 45 (3): 264-271
Data utworzenia: 03.09.2012
Metoda BLWOceń:
(3.40/5 z 10 ocen)

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?