Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Alergia na chrom

prof. dr hab. med. Edward Rudzki
"Medycyna Praktyczna" 1998/04, 1998/05
Alergia na chrom
Fot. 123RF Stock Photos

Alergia na chrom – narażenie zawodowe

Chrom należy do najważniejszych alergenów kontaktowych co najmniej z trzech powodów.

  • Po pierwsze: wyprysk wywołany przez ten metal przebiega bardzo ciężko i zwykle trwa długo, nierzadko nawet dziesiątki lat.
  • Po drugie: nadwrażliwość na chrom uniemożliwia pracę w wielu zawodach. Uczuleni nie mogą być m.in. pracownikami budowlanymi (betoniarze alergizują się wcześniej niż murarze), drukarzami, litografami, galwanizerami, ślusarzami, hydraulikami, radiotechnikami, spawaczami, elektrykami, metalowcami, garbarzami, lakiernikami, malarzami pokojowymi, kierowcami pojazdów mechanicznych i operatorami maszyn. Są to zawody, w których zatrudnieni są głównie mężczyźni i dlatego alergia na chrom jest wyraźnie rzadsza u kobiet.
  • Po trzecie: omawiana nadwrażliwość jest bardzo częsta. W Polsce przez wiele lat dodatnie próby płatkowe z dichromianem potasu obserwowano u największej liczby badanych i dopiero stosunkowo niedawno stwierdzono w Warszawie, że nikiel stał się najczęstszym alergenem kontaktowym.

W warunkach zawodowych chrom uczula głównie na skutek obecności w cemencie, olejach przemysłowych (jest tam niekiedy świadomie dodawany dzięki swym własnościom przeciwkorozyjnym, ale częściej przenika w postaci odprysków; w niektórych próbkach wykryto go nawet w stężeniu 2500 ppm), farbach drukarskich czy olejnych, gazach spawalniczych, płynach galwanicznych, powierzchniach galwanizowanych metali (bezpieczne dla człowieka są tylko te, z których syntetyczny pot nie wyzwala więcej niż 0,25 ug/cm2/20 min) i w odczynnikach fotograficznych. Bardzo silnie uczulają chromianki służące do mycia szkła laboratoryjnego. Należą one do nielicznych źródeł zawodowych chromu, z którymi mężczyźni stykają się rzadziej niż kobiety.

Szczególnie silnie alergizuje cement. Chrom dostaje się doń głównie z gleby, choć zdaniem niektórych badaczy – także w jakimś stopniu z pracujących maszyn. Stężenie chromu jest w cemencie minimalne, a w dodatku uczulają wyłącznie związki chromu rozpuszczalnego.

Podejmowano wiele prób przekształcenia rozpuszczalnych soli chromu w nieszkodliwe dla skóry – nierozpuszczalne. Jedna z tych metod dała bardzo zachęcające wyniki i jest w niektórych krajach (zwłaszcza skandynawskich) powszechnie stosowana, a w Danii stała się od roku 1983 nawet obowiązkowa. Metoda ta polega na dodawaniu do cementu siarczanu żelazawego; między tym związkiem a dichromianami zachodzi reakcja: Cr+6 + 3Fe+2 › Cr+2 + 3Fe+3.

Nowy hipoalergiczny cement uczula znacznie rzadziej. Osiągnięcie to jest szczególnie widoczne, kiedy porówna się liczbę przypadków cement dermatitis u budujących tunel pod kanałem La Manche (pracujących z tradycyjnym cementem) oraz most i kanał pod i nad Wielkim Bełtem (pracujących z hipoalergicznym cementem). Spośród 1138 robotników zatrudnionych przy pierwszej budowie uczuliło się na chrom 96 osób, a spośród 3000 pracujących na drugiej – tylko 2. Jednak o częstości wyprysku murarzy decyduje nie tylko zawartość rozpuszczalnego chromu. Zmiany te występują na przykład wyraźnie częściej u amatorów budujących samodzielnie domki lub garaże niż u wykwalifikowanych robotników, bo prawdopodobnie ci ostatni unikają zbytecznego kontaktu z alergenem. Poza tym cement nie tylko uczula, ale również silnie drażni skórę i u części murarzy powoduje zmiany niezależne od mechanizmów immunologicznych.

Alergia na chrom – narażenie niezawodowe

W przypadku narażenia niezawodowego wielką trudność profilaktyki alergii na chrom stanowią bardzo liczne skryte źródła tego alergenu.

Do niektórych z nich należą: zapałki (pod tym względem wyroby poszczególnych producentów różnią się dość znacznie, a w niektórych dichromiany stanowią nawet 5% masy łebkowej), powierzchnia potarkowa pudełek do zapałek, popiół z papierosów (chorym należy zakazać opróżniać i czyścić popielniczki), niektóre farbowane tkaniny, świeżo drukowane gazety, leki homeopatyczne, pewne rodzaje znaczków pocztowych, odczynniki fotograficzne, drewno konserwowane, farby, bielidła, kleje, atramenty, rękawice gumowe, mydła czy tworzywa sztuczne.

Wyliczenie powyższe, dalekie od uwzględnienia wszystkich skrytych źródeł, ma jedynie ilustrować trudności w ustaleniu przyczyn alergii na chrom. W dodatku tylko znikoma część znaczków pocztowych czy mydeł zawiera omawiany metal w ilościach zdolnych wywołać zmiany chorobowe, a ogromna większość jest dobrze znoszona przez osoby mające nawet bardzo silnie dodatnie próby z dichromianem. Dlatego zaniechano dawniejszego zwyczaju wręczania pacjentom spisu przedmiotów zawierających związki chromu, gdyż jest on mało użyteczny i wyrabia u chorych szkodliwe poczucie kalectwa.

Bardzo ważnym niezawodowym źródłem chromu jest skóra garbowana.

Uczulają różne otrzymywane z niej wyroby: rękawice, paski do spodni, wkładki do czapek i kapeluszy, paski do zegarka, a rzadziej kożuchy, torebki i teczki. Wszystkie wyliczone przedmioty łatwo zastąpić wyrobami z innych tworzyw i dlatego ich złe znoszenie nie jest uciążliwe dla większości chorych. Zupełnie odmienna sytuacja panuje w przypadku obuwia, gdyż ogromna większość pantofli czy butów zawiera skórę garbowaną chromem. Garbniki roślinne uczulają wyjątkowo rzadko. Część przypadków wyprysku obuwniczego jest jednak wywołana alergią na gumę, tworzywa sztuczne, kleje czy kalafonię. W tych przypadkach rokowanie jest lepsze niż w nadwrażliwości na chrom. Powstaniu alergii na chrom obecny w skórze garbowanej sprzyjają dwa czynniki. Pierwszym z nich jest atopia; w Australii wykryto ją aż u 43% chorych z wypryskiem obuwniczym. Drugim jest wzmożona potliwość stóp, gdyż pot wyługowuje metal ze skóry garbowanej.

Ciekawe spostrzeżenie z tego zakresu poczyniono swego czasu w wojsku brytyjskim. Wszyscy żołnierze nosili obuwie tej samej produkcji. Przebywający w kraju tolerowali je dobrze. Natomiast u stacjonujących w Singapurze wysoka temperatura i wilgotność powietrza powodowała pocenie się stóp, co wyługiwało chrom ze skóry, z której zrobione były buty, a ten wywoływał wyprysk.

Ostatnio chrom obecny w obuwiu uczula rzadziej niż dawniej. Zjawisko to szczególnie wyraźnie widać w Polsce. Dawniej nadwrażliwość na chrom obecny w skórze garbowanej solami tego metalu była częsta. W Warszawie przed rokiem 1980 w grupie 250 pacjentów z dodatnimi próbami płatkowymi na dichromiany tylko 17,2% znosiło dobrze obuwie, a u pozostałych stwierdzano różnie nasilony wyprysk obuwniczy; obecnie odsetek ten wynosi aż 84,2. Można z tego wnioskować, że w ciągu ostatnich lat zaszły w technologii produkcji zmiany wyraźnie korzystne dla pacjentów. Aktualnie złe znoszenie obuwia stwierdza się tylko u osób z bardzo silną alergią, tj. reagujących w próbach płatkowych na stężenie 50 razy mniejsze od powszechnie stosowanego.

Ważne

Chorym o dużym nasileniu zmian na stopach, opornych na typowe leczenie, zaleca się częstą zmianę obuwia (żadna para nie powinna być noszona dłużej niż 3 miesiące) i nabywanie obuwia dobrej jakości, z którego pot gorzej wyługowuje chrom.

Chrom jako alergen pokarmowy

Chrom przenika do ustroju także drogą doustną i może wówczas powodować trzy rodzaje powikłań. Jednym z nich jest wywołanie tzw. układowego wyprysku kontaktowego, polegającego na wysiewie licznych ognisk lub nawet na uogólnieniu się zmian chorobowych, co jednak występuje wyjątkowo rzadko.

Znacznie ważniejsze jest inne następstwo uczulenia: wyprysk wywołany kontaktem z chromem cechuje się przewlekłym, długotrwałym przebiegiem. Jedną z przyczyn tego zjawiska może być codzienne przenikanie omawianego alergenu drogą doustną, z wodą pitną lub pożywieniem (chromu jest stosunkowo dużo w owocach, jarzynach, białym mięsie i chlebie, a bardzo mało w mleku i nabiale). W wodzie zawartość chromu bardzo się waha. Nowoczesne metody uzdatniania wody na ogół usuwają znaczną część tego metalu, ale chlorowanie wody zwykle pozostawia śladowe ilości chromu sześciowartościowego. Wreszcie trzecim następstwem przenikania omawianego alergenu drogą doustną mogą być okresowe wysiewy potnicy, głównie na rękach, a w mniejszym stopniu także na stopach.

Data utworzenia: 27.03.2012
Alergia na chromOceń:
(5.00/5 z 1 ocen)

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.