Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Pyłek jesionu

Dr med. Piotr Rapiejko
Ośrodek Badania Alergenów Środowiskowych
Pyłek jesionu
Fot. SXC.hu

Uważa się, że pyłek jesionu ma silne właściwości uczulające. U osób z nadwrażliwością na alergeny pyłku jesionu istnieje ryzyko wystąpienia reakcji krzyżowych.

Aspekty botaniczne

Jesion jest dzikim drzewem leśnym, zaliczanym do cennych gatunków rodzimych drzew liściastych. Występuje głównie w lasach wilgotnych, porastających wraz z olszą i dębem doliny rzek. Chętnie sadzony jest w parkach i alejach.

Pozostałe rośliny z rodziny Oleaceae, jak liguster, forsycja, lilak (bez) i jaśmin mają mniejsze znaczenie w alergologii.

Wiosną długo pozostaje w stanie bezlistnym. Niepozorne kwiaty, pojawiają się jeszcze przed rozwinięciem liści. Owoce – spłaszczone orzeszki długości 2,5—5 cm, często pozostają na gałęziach aż do wiosny.

W Polsce dziko występuje jeden gatunek: jesion wyniosły, dorastający do 30—40 metrów wysokości, pospolity w całym kraju, głównie w wilgotnych lasach, przy drogach.

Okres pylenia jesionu

Pyłek jesionu pojawia się w atmosferze Polski prawie równocześnie z pyłkiem brzozy, w drugiej dekadzie kwietnia. Podobnie jak w przypadku innych gatunków drzew, w poszczególnych miastach Polski obserwuje się znaczące różnice w stężeniu pyłku jesionu w poszczególnych latach.

Aspekty kliniczne

Ważne! Uważa się, że pyłek jesionu ma silne właściwości uczulające. U osób z nadwrażliwością na alergeny pyłku jesionu istnieje ryzyko wystąpienia reakcji krzyżowych (zobacz: Reakcje krzyżowe). Alergen pyłku jesionu jest zbliżony w budowie do alergenu oliwki. Oznacza to możliwość wystąpienia silnych reakcji uczuleniowych u chorych z alergią na alergeny pyłku jesionu, którzy znajdą się w rejonie Morza Śródziemnego oraz na obszarach upraw drzewa oliwnego.

12.11.2012

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Akcja „Polska to chory kraj”
    Jeśli każdego roku nowotwory są przyczyną śmierci ok. 100 tys. Polaków, a dostęp do leczenia raka jest na jednym z najniższych poziomów w Unii Europejskiej, jeśli średni czas oczekiwania na wizytę u endokrynologa wynosi 24 miesiące, a u kardiologa dziecięcego 12 miesięcy, jeśli na 1000 mieszkańców Polski przypada 2,4 lekarza, jeśli polskie szpitale są zadłużone na 14 mld złotych, to diagnoza musi brzmieć – Polska to chory kraj. Ale lekarze opracowali terapię. I apelują, aby rozpocząć ją jak najszybciej.
  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.