×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Niewydolność serca to problem miliona Polaków

Paweł Wernicki

Problem niewydolności serca dotyczy obecnie około miliona Polaków. Rocznie z powodu niewydolności serca umiera w Polsce około 60 tys. osób – mówił podczas konferencji Kardiologia 2017 prof. Piotr Ponikowski z Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.


Fot. pixabay.com

Jak poinformowano w poniedziałek podczas konferencji "Kardiologia 2017" z niewydolnością serca bardzo często wiąże się utrata zdolności do pracy. Aż 77 proc. cierpiących na nią pacjentów w wieku przedemerytalnym nie jest aktywnych zawodowo; aż 83 proc. wszystkich pacjentów z niewydolnością serca jest na rencie. Bardzo obniża się też jakość życia – w podobnym stopniu, co przy wymagającej dializy niewydolności nerek.

Według danych zaprezentowanych na konferencji przez prof. Piotra Ponikowskiego - prezesa Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, problem niewydolności serca dotyczy obecnie około miliona osób (ok. 3 proc. populacji Polski), przy czym co roku rozpoznawanych jest 220 tysięcy nowych przypadków. Rocznie umiera z powodu niewydolności serca około 60 tys. osób (164 dziennie). Jednak zagrożonych jest nawet 8-9 milionów - wśród nich głównie osoby z nadciśnieniem tętniczym, chorobą wieńcową, otyłością i cukrzycą, palące papierosy.

Wraz ze starzeniem się społeczeństwa problem będzie narastał - wynika z danych prezentowanych podczas konferencji. Co piąty Polak w trakcie swojego życia będzie miał objawy niewydolności serca. W roku 2015 całkowity koszt leczenia niewydolności serca w Polsce wyniósł 5,93 mld złotych. Jak podkreślił prof. Ponikowski, konieczna jest optymalizacja opieki koordynowanej nad chorymi – również z wykorzystaniem możliwości telemedycyny. W zwalczaniu niewydolności serca potrzebna jest aktywna profilaktyka, skuteczne leczenie oraz budowanie świadomości społecznej.

Paradoksalnie rosnąca liczba osób z niewydolnością serca ma związek z postępem medycyny - przeżywa coraz więcej osób po zawale, jednak wiele z nich umiera na skutek niewydolności serca.

W przypadku zawału - jak mówili specjaliści - skrócenie czasu, jaki upływa od pierwszych objawów do rozpoczęcia leczenia, ma zasadnicze znaczenie. Optymalny czas od rozpoznania zawału do angioplastyki nie powinien przekraczać 60-90 minut – mówił prof. Mariusz Gąsior ze Śląskiego Centrum Chorób Serca. Choć ulepszono procedury terapeutyczne i zmiany organizacyjne, wciąż wielu pacjentów zbyt późno dzwoni po pogotowie.

„Nadciśnienie tętnicze to główna przyczyna chorób układu krążenia w Polsce, którą można skutecznie leczyć" - wskazała prof. Danuta Czarnecka z Instytutu Kardiologii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum w Krakowie.

Prelegenci podkreślali znaczenie regularnie wykonywanych badań (zwłaszcza ciśnienia tętniczego), aktywności fizycznej (dostosowanej do możliwości pacjenta) oraz diety. Profilaktyka ma szczególne znaczenie w przypadku hipercholesterolemii rodzinnej - genetycznie uwarunkowanego podwyższonego poziomu cholesterolu (cholesterol całkowity powyżej 310 miligramów na decylitr lub „zły” cholesterol LDL powyżej 190 mg/decylitr). Znacznie podnosi ryzyko zawału serca, udaru mózgu oraz zgonu.

Jak podkreślił dr Krzysztof Chlebus z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, społeczna świadomość istnienia problemu hipercholesterolemii rodzinnej wciąż jest niska, a spośród około 200 tys. osób (na tyle szacuje się liczbę osób z hipercholesterolemią rodzinną) zdiagnozowano tylko kilka tysięcy. Brakuje centralnego rejestru pacjentów, systemu diagnostyki i leczenia, a najskuteczniejsze leki, których potrzebują chorzy oporni na standardowe leczenie nie są refundowane. Najlepszy efekt przyniosłoby diagnozowanie hipercholesterolemii w dzieciństwie.

Konferencję „Kardiologia 2017” zorganizowała w Warszawie Akademia Dziennikarzy Medycznych.

10.10.2017
Zobacz także

Zachorowania w Polsce - aktualne dane

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Jak pojechać do sanatorium?
    Czy można wybrać sobie miejsce, do którego chce się jechać i termin wyjazdu? Czy można wybrać sobie miejsce, do którego chce się jechać i termin wyjazdu? Czy można skorzystać z sanatorium bez zakwaterowania?
  • Jak długo ważna jest recepta w 2020?
    Pacjent, który otrzymał receptę od lekarza, musi pamiętać, że nie jest ważna bezterminowo. Każda recepta ma ściśle określony czas, w którym można ją zrealizować. Dotyczy to zarówno recepty w formie „papierowej”, jak i tzw. e-recepty.