Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Wyzwaniem leczenie pacjentów po zawale

Pacjenci po zawale mogą żyć dłużej; w pierwszym roku po zawale serca umiera w naszym kraju co piąty pacjent, a po pięciu latach już co drugi – alarmowali eksperci podczas edukacyjnej konferencji kardiologicznej w Warszawie. Specjaliści zwracali uwagę, że w ratowaniu wielu chorych bardzo ważne jest zarówno szybkie wykonanie małoinwazyjnego zabiegu, jak też odpowiednie leczenie farmakologiczne.

Fot. Krzysztof Mazur / Agencja Gazeta

Według danych przedstawionych podczas debaty „Jak poprawić rokowanie pacjenta z ostrym zespołem wieńcowym w Polsce w kontekście skutecznego leczenia przeciwpłytkowego”, co roku w Polsce odnotowuje się 120 tys. ostrych zespołów wieńcowych, w tym 73 tys. zawałów serca.

Kardiolodzy podkreślili podczas debaty, że zarówno w STEMI, jak i NSTEMI preferowaną metodą jest przede wszystkim leczenie interwencyjne, polegające na udrożnieniu zablokowanej tętnicy doprowadzającej krew do mięśnia sercowego.

– Leczenie interwencyjne w ostrym zespole wieńcowym daje ogromną szansę na ustąpienie dolegliwości i uniknięcie ciężkich powikłań, a w wynikach odległych znaczne zmniejszenie śmiertelności – przekonywał konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii prof. Jarosław Kaźmierczak.

Zdaniem konsultanta krajowego w dziedzinie medycyny ratunkowej prof. Jerzego Ładnego, leczenie zawału serca rozpoczyna się jeszcze przed przyjęciem pacjenta do szpitala. – Jeśli zespół ratownictwa medycznego podejrzewa zawał STEMI (z uniesieniem odcinka ST) i potwierdzi to z kardiologiem, podaje pacjentowi odpowiednie leki, między innymi kwas acetylosalicylowy – dodał. Dopiero potem przeprowadzony jest zabieg udrożnienia tętnic wieńcowych. Chorego trzeba tylko jak najszybciej przewieźć do najbliższej pracowni hemodynamicznej.

Kardiolodzy przekonywali jednak, że leczenie interwencyjne – choć wysoce skuteczne – nie rozwiązuje wszystkich problemów pacjentów z ostrymi zespołami wieńcowymi.

– Wyzwaniem pozostaje skuteczne leczenie pacjentów w tygodniach, miesiącach i latach po przebytym zawale serca. W ciągu pierwszego roku po przebytym zawale umiera co piąty pacjent, po pięciu latach, z uwzględnieniem chorych, którzy zmarli przed dotarciem do szpitala, nie żyje już co drugi. Jednak nie musi tak być! – alarmował prof. Kaźmierczak.

Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego prof. Piotr Ponikowski powiedział, że wdrażane są nowe rozwiązania nastawione na kompleksową opiekę nad pacjentami, dostęp do konsultacji w trybie ambulatoryjnym i dostęp do rehabilitacji, takie jak program KOS-zawał.

– Wiemy, co jest największym wyzwaniem: terapia i opieka nad pacjentem kardiologicznym w ciągu tygodni, miesięcy i lat po przebytym zawale, edukacja w zakresie najnowszych wytycznych i zaleceń towarzystw naukowych oraz lepsza komunikacja i współpraca lekarzy z pacjentami – powiedział prezes PTK.

Jego zdaniem te wyzwania są szczególnie dobrze widoczne w zakresie stosowania nowoczesnej terapii przeciwpłytkowej, hamującej tworzenie się skrzeplin na blaszkach miażdżycowych i tym samym zapobiegającej powtórnemu wystąpieniu groźnego incydentu.

– Nowoczesne terapie przeciwpłytkowe, takie jak omawiany w trakcie konferencji tikagrelor w skojarzeniu z kwasem acetylosalicylowym okazują się skuteczne, bezpieczne i pozwalające już dziś dostosować leczenie do profilu danego pacjenta – podkreślił prof. Ponikowski.

Zdaniem specjalisty kłopot polega na tym, że choć terapie te uwzględnione są w wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego i dostępne w Polsce, nie zawsze są przez lekarzy stosowane.

– Jeden aspekt to nasza wiedza o dostępnych możliwościach skutecznego leczenia pacjentów, drugi to przekonanie chorych do zdyscyplinowanego stosowania terapii przeciwpłytkowych. Wielu pacjentów niestety przerywa leczenie lub stosuje je nieregularnie – mówi prof. Piotr Ponikowski.

Data utworzenia: 10.10.2018
Wyzwaniem leczenie pacjentów po zawaleOceń:
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?