×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Seks u pacjentów z chorobami serca

Karolina Krawczyk

Ocena pacjentów z ostrym zespołem wieńcowym (OZW) wskazuje, że niemal 100% z nich 2–3 lata wcześniej miało zaburzenia erekcji – mówi prof. Mirosław Dłużniewski z Kliniki Chorób Serca CMKP, Oddziału Kardiologii Śródmiejskiego Centrum Klinicznego, Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego.

Karolina Krawczyk: Czy współżycie seksualne jest takim samym wysiłkiem zarówno dla kobiety, jak i dla mężczyzny?

Prof. Mirosław Dłużniewski: Jak romantycznie byśmy nie myśleli o współżyciu seksualnym, to jednak jest to także wysiłek fizyczny. Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, ale można próbować oprzeć się na równoważniku zużycia tlenu w trakcie wysiłku MET (metabolic equivalent). I tak, wysiłek włożony np. w spokojny spacer po płaskiej powierzchni określimy w skali MET na 2,5. Warto to sobie uświadomić, bo jeśli mówimy o aktywności seksualnej ze stałym partnerem w komfortowych warunkach, to jest to wysiłek rzędu 3–3,5 MET. Większa aktywność seksualna dotyczy zazwyczaj ludzi młodszych i sięga ok. 4–6 MET. Można to porównać np. do wysiłku włożonego w jazdę na rowerze (4–6 MET), pływanie bądź odśnieżanie (6–10 MET).
Zwracam uwagę, że takie porównanie nie jest idealne, a wysiłek włożony we współżycie seksualne należy każdorazowo ocenić, biorąc pod uwagę stan pacjenta. Ze względu na to, że sfera współżycia jest intymna, nie mamy zbyt wielu badań dotyczących tego zagadnienia. Wiemy, że podczas współżycia tętno wzrasta do ok. 140–180 uderzeń na minutę, a ciśnienie wzrasta o 40–100 mm Hg. Jest to więc istotny wysiłek, z którym zdrowy organizm świetnie sobie radzi. U osób chorych, zwłaszcza z problemami kardiologicznymi, też tak może być, osoba chora, zdrowiejąca powinna sprawdzić, jak wygląda bezpieczne obciążenie wysiłkiem, może w tym pomóc konsultacja u kardiologa czy lekarza rodzinnego.
Co ciekawe, para małżeńska, która współżyje we własnej sypialni, w komfortowych warunkach, odnotuje wzrost tętna do 100–120 uderzeń na minutę. Tym samym, jeśli lekarz zbada chorego w gabinecie np. na rowerku stacjonarnym przy standardowym obciążeniu, i chory ten wysiłek pokona, można domniemać, że jest fizycznie przygotowany do współżycia i ono mu nie zaszkodzi.
Należy jednak podkreślić, że także pozycja przyjmowana podczas współżycia ma wpływ na to, jak ocenimy wysiłek fizyczny. Osoba chora nie powinna współżyć w pozycjach, które utrudnią oddychanie i funkcjonowanie układu krążenia. Bezpieczniejsza będzie np. pozycja na boku. Te wszystkie niuanse warto poruszyć podczas rozmowy z pacjentem, a już najlepiej – z parą. Takie konsultacje może przeprowadzić zarówno kardiolog, jak i seksuolog.
Najogólniej można powiedzieć, że wysiłek podejmowany podczas współżycia seksualnego nie jest zbyt wymagający i nie wiąże się ze zbyt dużym ryzykiem kardiologicznym dla pacjenta. Większe zagrożenie zdrowotne związane ze współżyciem występuje zawsze wtedy, gdy ktoś podejmuje seks pozamałżeński, np. z przygodnym partnerem w hotelu czy agencji towarzyskiej oraz po obfitym posiłku czy alkoholu. Jeśli mówimy o współżyciu ze stałym partnerem w bezpiecznych, komfortowych warunkach, wtedy ten wysiłek nie stanowi zagrożenia.

W których chorobach serca seks jest niewskazany?

Podczas konsultacji pacjenta kardiolog musi wziąć pod uwagę jego choroby, np. nadciśnienie tętnicze, otyłość, zaburzenia lipidowe, cukrzycę, ponadto powinien zapytać o uzależnienie od tytoniu, o zaburzenia oddychania w czasie snu, aktywność fizyczną czy tryb pracy. Ważnym tematem są zaburzenia libido i erekcji. Jeśli u pacjenta występuje któryś z tych objawów lub chorób, można powiedzieć, że znajduje się w grupie ryzyka.
Pacjent z niestabilnym ciśnieniem na pewno inaczej będzie reagował na współżycie niż ten, u którego nadciśnienie tętnicze jest pod kontrolą. Podobnie chory z ustabilizowaną niewydolnością serca lepiej zareaguje na wysiłek podczas seksu niż ten, u którego niewydolność serca nie jest ustabilizowana.
Dobrą praktyką jest prowadzenie testów wysiłkowych u pacjentów z grupy większego ryzyka. One określą wydolność pacjenta. Jeśli nie występują wspomniane już wcześniej czynniki ryzyka i pacjent ma dobrą wydolność, możemy zaliczyć go do grupy o małym ryzyku.
Co ciekawe, także pacjenci po OZW czy zawale mogą być w grupie o małym ryzyku. Dziś większość zawałów, dzięki pilnym zabiegom na naczyniach wieńcowych, nie prowadzi do uszkodzenia serca. Chory po tak przebytym zawale po ok. 24–48 godzinach czuje się bardzo dobrze i tylko zdrowy rozsądek nakazuje wstrzemięźliwość seksualną przez kilka najbliższych tygodni. Każdy pacjent wymaga jak zawsze indywidualnej oceny i rozmowy.
Do grupy o dużym ryzyku zaliczymy pacjentów, którzy znajdują się w niestabilnej fazie choroby lub kontrola nad chorobą jest niepełna. Jeśli pacjent ma poczucie choroby serca, źle się czuje, powinien pojawić się u kardiologa do kontroli. Na szczęście coraz więcej pacjentów pyta o to, czy ich choroba może mieć wpływ na współżycie.

Czy i kiedy pacjent po zawale serca może powrócić do aktywności seksualnej?

Zawał zawałowi nierówny, więc odpowiedź na to pytanie nie może być prosta i jednoznaczna. Tak jak wspomniałem wcześniej, jeśli pacjent po 48 godzinach może wyjść do domu i jest sprawny, na pewno do aktywności seksualnej wróci szybciej niż pacjent, który poddany jest dłuższej hospitalizacji. Jeśli badanie echokardiograficzne nie wykazuje zaburzeń kurczliwości serca, wtedy abstynencja seksualna powinna trwać nie dłużej niż kilka tygodni.
Natomiast jeśli serce jest uszkodzone, naturalnie okres powstrzymywania się od współżycia jest dłuższy. Najważniejsze, aby pacjent miał świadomość, w jakim stanie się znajduje i przedstawił swoje obawy podczas rozmowy z lekarzem.

Czy leki stosowane w chorobach kardiologicznych mogą powodować zaburzenia potencji u kobiet lub u mężczyzn?

Niewątpliwie jest wiele leków, które mają bezpośredni wpływ na zaburzenia erekcji u mężczyzn. Jest też grupa leków, które wpływają na libido u mężczyzn. Natomiast jeśli chodzi o kobiety, to nie czuję się do końca kompetentny. Jednak z całą pewnością mogę powiedzieć, że kobieta, która przyjmuje leki kardiologiczne, ma obniżone libido z powodu obciążenia psychicznego wywołanego chorobą. Jest to oczywiście zawsze problem indywidualny i wymagający rozmowy nie tylko z kardiologiem, ale często także z psychologiem czy seksuologiem. Większość tych obaw czy problemów można rozwiązać dla dobra pacjentki.
Dziś doskonale znamy wpływ leków na sferę seksualną człowieka. Można powiedzieć, że większość leków kardiologicznych ma gdzieś „za plecami” ten problem związany z potencją. Tak będzie np. z lekami hipotensyjnymi, których przyjmowanie powoduje obniżenie ciśnienia. Tym samym naczynia nie mają „napędu” potrzebnego do zapewnienia odpowiedniej erekcji i odbycia stosunku seksualnego.
Wiemy też, że „stare” beta-blokery i diuretyki są lekami, które nie poprawiają libido i wpływają niekorzystnie na erekcję. Ale już nowe kardioselektywne beta-blokery, nowoczesne blokery kanałów wapniowych, blokery konwertazy są albo obojętne, albo wpływają w niewielkim stopniu na potencję.
Ważne, aby lekarz poinformował, zwłaszcza ludzi młodych, że leki mogą mieć niekorzystny wpływ na libido i erekcję. Istotne jest także, aby pacjent podczas kolejnej wizyty poinformował o swoich obserwacjach. Tylko w ten sposób możliwa jest korekta leczenia.

Kiedy pacjent z zaburzeniami erekcji powinien być skierowany do kardiologa?

Odpowiedź jest jedna – jak najszybciej. Ocena pacjentów z OZW wskazuje, że niemal 100% z nich 2–3 lata wcześniej miało zaburzenia erekcji. Gdyby ktoś skojarzył zaburzenia erekcji z miażdżycą w tętnicach wieńcowych, być może uratowałby ich przed zawałem. Zaburzenia erekcji są unikalną „szansą”, aby przebadać mężczyznę pod kątem chorób kardiologicznych. Czas między zaburzeniami erekcji a OZW jest na tyle długi, że pozwala na skuteczne przeciwdziałanie wystąpieniu poważniejszych chorób kardiologicznych.

Jakie są zalecenia od kardiologa dla pacjenta z dysfunkcją seksualną?

Leczenie zaburzeń seksualnych jest takim samym leczeniem, jak leczenie problemów kardiologicznych. Na pewno lekarz zaleci zmianę stylu życia, ponieważ przynosi to fantastyczne rezultaty. Pacjent powinien wprowadzić do swojej codzienności umiarkowany wysiłek fizyczny, odpowiednią dietę, zrezygnować z tytoniu czy nadmiernych ilości alkoholu. U wielu osób już po kilku miesiącach od wprowadzenia tych zmian zauważalne są efekty w postaci wzrostu libido i poprawy erekcji Ten sam śródbłonek znajduje się w naczyniach miednicy małej i naczyniach wieńcowych, stąd zaburzenia erekcji są sygnałem wzbudzającym niepokój także „kardiologiczny”.

Czy pacjenci z chorobami serca mogą stosować sildenafil?

Zdecydowanie tak. Wiele badań wskazuje, że jest to lek dobrze tolerowany. Jedyny warunek – sildenafil nie może być łączony z lekami z grupy azotanów, bo takie połączenie może w sposób dramatyczny obniżyć ciśnienie tętnicze u pacjenta. Dlatego zwracam uwagę na konieczność zebrania szczegółowego wywiadu od pacjenta i zwrócenie uwagi na niekorzystne i niebezpieczne połączenie sildenafilu z innymi lekami.

Czy pacjenci i lekarze potrafią bez skrępowania zapytać o problemy związane z seksualnością?

Dziś sytuacja jest dużo lepsza niż jeszcze dwadzieścia lat temu. Na kongresach organizowanych lata temu słychać było niechętne i „zdziwione” głosy, że poruszamy „te” tematy. W porównaniu z tym, jak o seksualności rozmawiamy dzisiaj, mogę powiedzieć, że zrobiliśmy ogromny krok naprzód. Lekarze są przygotowani na rozmowę, ale problemem jest czas, jaki mamy na spotkanie z pacjentem. Wiadomo, że nie można takich tematów poruszać w biegu czy na szpitalnym korytarzu.
Staram się uczyć moich młodszych kolegów, by zadawali pytanie: „Czy pan ma jeszcze jakieś inne problemy związane ze zdrowiem, o których chciałby porozmawiać?”. Można podać kilka przykładów, w tym właśnie ten dotyczący współżycia seksualnego. Jeśli odpowiedź jest negatywna, to nie należy forsować tego tematu. Zauważam też, że coraz więcej pacjentów inicjuje rozmowę na te tematy. Nie zawsze ma to miejsce w czasie pierwszej wizyty, ale jeśli tylko lekarz zdobędzie zaufanie, pacjent powie o swoich dolegliwościach. Podobnie jest, gdy na wizytę przychodzi para – wtedy niemal zawsze zostaje poruszony temat współżycia seksualnego. Można powiedzieć, że bardzo istotnym elementem opieki nad pacjentem jest prosta, serdeczna rozmowa.

14.02.2020

Zachorowania w Polsce - aktualne dane

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Jak pojechać do sanatorium?
    Czy można wybrać sobie miejsce, do którego chce się jechać i termin wyjazdu? Czy można wybrać sobie miejsce, do którego chce się jechać i termin wyjazdu? Czy można skorzystać z sanatorium bez zakwaterowania?
  • Jak długo ważna jest recepta w 2020?
    Pacjent, który otrzymał receptę od lekarza, musi pamiętać, że nie jest ważna bezterminowo. Każda recepta ma ściśle określony czas, w którym można ją zrealizować. Dotyczy to zarówno recepty w formie „papierowej”, jak i tzw. e-recepty.