Barometr epidemii (85)

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Zapewne wielu z was zginie, ale jest to poświęcenie, na które jestem gotów – zdaje się mówić Polakom minister zdrowia. Oczywiście nie dosłownie, ale wypowiedzi Adama Niedzielskiego na temat strategii „walki” z pandemią trzeba czytać równocześnie z opublikowanymi właśnie danymi GUS na temat zgonów w listopadzie. I wtedy sens jest dokładnie taki.


05.11.2021 Warszawa, ul. Sejmu Czteroletniego. Mobilny punkt testów na COVID- 9 pod Świątynią Opatrzności Bożej. Fot. Dawid Zuchowicz/ Agencja Wyborcza.pl

Największa klęska. Strategia rządu i jej skutki. Cytat z budzącego odrazę czarnego charakteru kultowego filmu nie tylko dla dzieci (Shrek) nie bawi, ale przeraża. Podobnie jak przerażenie budzić mogły wypowiedzi ministra (autoryzowane, publiczne) z czwartku i piątku. Usłyszeliśmy bowiem, ni mniej ni więcej, że przebieg czwartej fali w województwach lubelskim i podlaskim rząd uznaje za poligon, cenne doświadczenie, w dodatku wnioski, jakie z tych „ćwiczeń” wyciąga, skłaniają go do samozadowolenia: – Nasza strategia jest racjonalna i jak na razie się sprawdza – mówił szef resortu zdrowia. W związku z tym, że zakażeń w województwach, w które fala uderzyła w pierwszej kolejności już w październiku, nie przybywa już tak szybko – a przecież nie wprowadzono tam ŻADNYCH obostrzeń, mimo dramatycznych wręcz apeli ekspertów – decydenci stoją na stanowisku, że w pozostałych regionach też pandemię można będzie przeczekać bez jakichkolwiek ograniczeń.

W Warszawie (Mazowsze jest w tej chwili regionem, gdzie zakażeń stwierdza się najwięcej, z czego ok. 40 proc. to zakażenia ze stolicy) wycie karetek słychać niemal bez przerwy. To robi upiorne wrażenie, ale tak naprawdę grozę sytuacji oddają zestawienia suchych liczb. Garść danych GUS pokazuje cenę „racjonalnej strategii rządu” – rozumianej jako całość, od fatalnie przeprowadzonej akcji szczepień, której rezultatem jest 50-proc. poziom zaszczepienia populacji, przez brak działań na rzecz zmiany tego stanu rzeczy nawet teraz, po zarządzenie pełnej otwartości społecznej i ekonomicznej. Tak, są kraje, które postanowiły radzić sobie bez wprowadzania ograniczeń, bez stosowania paszportów covidowych – na przykład Wielka Brytania czy Irlandia. Nie porównujmy się jednak z liderami procesu szczepień. Nie ta liga.

Wracając do danych GUS. W 45. tygodniu liczba zgonów znowu wzrosła i sięgnęła 9739. W poprzednich tygodniach listopada było to 9,3 i 9,2 tysiąca, a w 45. tygodniu 2019 r. liczba zgonów wyniosła 7628. Fala zgonów w listopadzie – liczonych ogółem, nie tylko z powodu COVID-19 – jest nieco niższa niż w 2020 roku, ale istnieje duże ryzyko, że ostatecznie może nawet ją przewyższyć.

Z danych GUS wynika, tu trudno mówić o zaskoczeniu, że o największych wzrostach liczby zgonów w ostatnich tygodniach można mówić w województwach, w których była największa liczba nowych zakażeń i hospitalizacji, a więc w podlaskim i lubelskim. W tym ostatnim w 45. tygodniu liczba zgonów sięgnęła 775, a w 44. i 43. odpowiednio 764 i 733. W poprzednich tygodniach roku utrzymywała się w okolicach 400. Dwa lata temu w analogicznym 45 tygodniu wyniosła 391. Liczba zgonów ogółem wzrosła więc niemal o 100 proc. w stosunku do okresu przed pandemią!

W województwie podlaskim w ostatnim tygodniu zanotowano 458 zgonów. To ponad dwukrotnie większa liczba niż dane z czerwca, lipca czy sierpnia tego roku, gdy liczba ta wnosiła średnio nieco ponad 200. Danych z okresu zwiększonej zachorowalności nie powinno się porównywać z okresem, gdy i zachorowań i zgonów jest zwykle mniej. Problem polega na tym, że akurat w tym województwie zgonów w 45. tygodniu 2019 roku było jedynie 203. I w tym przypadku mowa więc o wzroście śmiertelności o ponad 100 proc.!

Co więcej, choć dane dotyczące liczby zakażeń nie wskazują, by trzecie województwo, leżące na ścianie wschodniej, czyli podkarpackie, było specjalnie dotknięte falą COVID-19, dane dotyczące zgonów mówią coś wręcz przeciwnego. Liczba zakażeń na Podkarpaciu należy do niższych w kraju tylko dlatego, że wykonuje się tam stosunkowo mało testów. Natomiast zgonów przybywa w sposób aż nadto potwierdzający atak COVID-19. Liczba zgonów w 45. tygodniu wyniosła tam 577, podczas gdy w dwóch ostatnich tygodniach było to odpowiednio 491 i 499. Dwa lata temu w 45. tygodniu roku odnotowano 374 zgonów. Wniosek – fala zgonów będzie się w tym regionie jeszcze podnosić.

Dwa razy większa śmiertelność przez dwa, trzy, może cztery tygodnie (bo nie ma wątpliwości, że nawet jeśli pod względem nowych zakażeń sytuacja na ścianie wschodniej się stabilizuje, fala zgonów będzie przez te regiony jeszcze szła tygodniami) – to jest policzalny efekt „racjonalnej polityki”, która się sprawdza. I takie perspektywy minister zdrowia przedstawia dla całego kraju. Bo nawet regiony o najwyższym poziomie zaszczepienia w Polsce, nawet najlepiej zaszczepione gminy nie zbliżają się nawet do takiego wskaźnika zaszczepienia, który pozwala rozerwać związek między liczbą zakażeń a liczbą zgonów. Który pozwala zdusić liczbę zgonów do absolutnego minimum.

Największy błąd. Brak reakcji ze strony Rady Medycznej. Eksperci, których premier Mateusz Morawiecki zaprosił do doradzania w zakresie walki z pandemią, nie pozostawiają cienia wątpliwości, że w najwyższym stopniu są zaniepokojeni rządowymi decyzjami (decyzjami o braku decyzji), czy wręcz uznają te decyzje lub wypowiedzi im towarzyszące, w tymi wypowiedzi ministra zdrowia, za „nieakceptowalne”. Trudno się dziwić. Z drugiej strony, dziwi – i to najłagodniejsze z określeń – fakt, że jeszcze żaden z ekspertów Rady Medycznej nie odszedł, i to z hukiem. Powodów można byłoby liczyć w dziesiątki, i to przecież bynajmniej nie pojawiły się one w ostatnich dniach. Dość przypomnieć skandal z wypowiedzią ministra zdrowia z początku sierpnia, gdy najpierw ujawnił rzekomą rekomendację Rady Medycznej dla podawania trzeciej dawki grupom najbardziej narażonym na zakażenie i ciężki przebieg COVID-19. Rzekomą, bo jeszcze – jak prostowali po wypowiedzi Adama Niedzielskiego – eksperci, takiej rekomendacji jeszcze wówczas nie było. Minister zdrowia mówił (początek sierpnia!): – Nie ma cały czas badań, które by pokazywały przyrost skuteczności, czyli pewną wartość dodaną wynikającą ze zderzenia się z nowymi mutacjami wirusa. Dopóki badania nie wykażą, że trzecia dawka, która prawdopodobnie musiałaby być zmodyfikowana nie będąc prostym powtórzeniem, będzie w lepszy sposób niż w tej chwili zabezpieczała przed nowymi mutacjami, to można powiedzieć, że wartość dodana takiej operacji jest bardzo niewielka.

Pisaliśmy wówczas w Barometrze epidemii, że minister zwracał uwagę na ogromne koszty operacji i dodawał: – Staram się wyważyć, ile jest w tym wartości dodanej dla zdrowia publicznego, a ile jest w tym interesu firm farmaceutycznych, które chcą sprzedać więcej.

Nie minęły dwa miesiące, a podawanie trzeciej dawki wszystkim dorosłym stało się „oczywistą oczywistością”. Zaś za publicznie sformułowany zarzut sprzyjania bardziej interesom firm farmaceutycznych niż zdrowiu publicznemu eksperci nigdy nie usłyszeli słowa: „przepraszam”. Słyszą zaś, również w ostatnich dniach, że patrzą na walkę z pandemią wąsko, lunetowo wręcz, bez uwzględnienia kontekstu społecznego i ekonomicznego. I dlatego rząd nie słucha ich wcale, eliminując ze strategii walki z pandemią wiedzę medyczną z zakresu epidemiologii, wirusologii, immunologii. I nie tylko.

Największy znak zapytania. Losy projektu poselskiego w sprawie szczepień. Złożą czy nie złożą – oto jest pytanie. Chodzi oczywiście o zapowiedziany w blasku reflektorów projekt posłów Prawa i Sprawiedliwości w sprawie uprawnień pracodawców w zakresie weryfikowania statusu zaszczepienia. Projekt w kończącym się tygodniu był już gotowy (bo zebrano pod nim podpisy posłów), choć równocześnie jego główny autor (poseł Czesław Hoc) na Twitterze w piątek późnym wieczorem tłumaczył: - Przygotowujemy PROJEKT ustawy pozwalający przedsiębiorcom uniknąć negatywnych skutków pandemii… (pisownia oryginalna). Przygotowujemy – czyli gotowy jeszcze nie jest.

Skojarzenia z rządowym projektem, który był gotowy, praktycznie był gotowy, wymagał konsultacji, potrzebował refleksji, trzeba było go doprecyzować, lada dzień miał być przyjęty przez rząd (wszystkie te określenia były używane, na osi czasu, przez ministra zdrowia i jego współpracowników), by na końcu rząd się jednak nim nie zajął, są absolutnie nieprzypadkowe i w stu procentach uzasadnione. Sytuacja wyjaśni się na początku grudnia, choć – niestety – tak naprawdę jest jasna już w tej chwili. Rząd skapitulował przed głośną mniejszością nastawioną antyszczepionkowo. Wbrew zdrowemu rozsądkowi, wbrew interesowi społecznemu.

Największe wyzwanie. Przetrwać. Wyzwanie na najbliższe tygodnie dla wszystkich. Dla konkretnych placówek medycznych. Dla każdego z pracowników systemu ochrony zdrowia – zwłaszcza tych, którzy pracują na pierwszej linii: w podstawowej opiece zdrowotnej, w zespołach ratownictwa, na SOR-ach, na oddziałach, do których trafiają chorzy w ciężkim stanie z COVID-19 i na tych, które są „niecovidowe”, ale samoistnie przekształcają się w covidowe z powodu ognisk zakażeń. To będą ciężkie tygodnie, a określenie „białe święta” w tym roku – niestety – może oznaczać nie stok narciarski czy nastrojowy spacer, a szczyt hospitalizacji z powodu COVID-19.

Oczywiście – dla wszystkich, którzy się zaszczepili od razu, kiedy tylko mogli, i z niepokojem odliczają tygodnie i dni do przyjęcia trzeciej dawki, bojąc się, czy zdążą ją przyjąć, zanim się zakażą. Bo doświadczenie pokazuje, że zaszczepieni na wiosnę nie tylko się teraz zakażają, ale i objawowo chorują – zwykle, z wyjątkiem seniorów, na szczęście w lżejszy sposób, bez tragicznych konsekwencji.

Dla pacjentów, którzy chcieliby rozpocząć lub kontynuować leczenie zdiagnozowanej choroby, lub na diagnostykę czekają.

Po prostu – przetrwać.

22.11.2021
Zobacz także

Przychodnie i gabinety lekarskie w pobliżu

Zachorowania w Polsce - aktualne dane

Covid - aktualne dane
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 12 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Wyjątkowe sytuacje. Towarzyszenie osobie chorej na COVID-19
    Czy szpital może odmówić zgody na towarzyszenie hospitalizowanemu dziecku? Jak uzyskać zgodę na towarzyszenie osobie, która umiera w szpitalu z powodu COVID-19?
    Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.
  • Wyjątkowe sytuacje. Kiedy chorujesz na COVID-19
    Czy chory na COVID-19 może wyjść ze szpitala na własne żądanie? Jak zapewnić sobie prawo do niezastosowania intubacji. Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.