Rozwój otyłości jest wieloczynnikowy

Mira Suchodolska

Zwiększona masa ciała przekłada się na częstość występowania ponad 200 jednostek chorobowych – zaznacza prof. Piotr Dobrowolski. Ponad połowa Polaków (59 proc.) ma problem z nadmierną masą ciała – alarmuje prof. Aleksander Prejbisz, który zaleca zmianę stylu życia i regularne badania.

  • U żonatych mężczyzn występuje większe ryzyko pojawienia się nadwagi lub otyłości
  • U kobiet większą rolę odgrywa nasilenie zaburzeń depresyjnych i niski poziom kompetencji dotyczących zdrowia
  • Otyłość nie bierze się tylko z nadmiaru kalorii. Do tego dochodzi brak aktywności fizycznej, a także zły sen będący efektem nasilonego stresu
  • U mężczyzn każdy kolejny rok życia zwiększa prawdopodobieństwo nadwagi o 3 proc., a otyłości o 4 proc. U kobiet – odpowiednio 4 proc. i 6 proc.
  • Co czwarty Polak choruje na otyłość, a nadwagę i otyłość ma już 59 proc. społeczeństwa, co oznacza wzrost o 13 p.p. w ciągu ostatnich 10 lat
  • Otyłość to poważna choroba przewlekła, która prowadzi także do rozwoju niewydolności serca z zachowaną frakcją wyrzutową
  • Zwiększenie masy ciała to nie tylko zwiększenie objętości tkanki tłuszczowej. To także jej nieprawidłowe funkcjonowanie i wydzielanie substancji prozapalnych
  • Z „10 dla serca”, żeby zadziała, nie można wyciągnąć jednego czy kilku elementów i tylko je stosować. Trzeba wdrożyć wszystkie


Prof. Aleksander Prejbisz. Fot. MP.PL

Mira Suchodolska: Polki, żeby wyrazić miłość, karmią swoich mężczyzn i dlatego żonaci mają wyższe ryzyko otyłości?

Prof. Aleksander Prejbisz (A. P.): Zapewne sposób odżywiania ma na to wpływ, zwłaszcza jeżeli oparty jest na dużej ilości tłuszczu, słodyczy i wysoko przetworzonej żywności, ale ja bym bardziej to wiązał ze stylem życia, a raczej z jego zmianą po zawarciu związku – chociażby więcej pracy, więcej obowiązków, mniej aktywności fizycznej, no i stres codziennego życia.

Co ciekawe, u kobiet takiego związku nie ma, co nie znaczy, że nie chorują one na otyłość, tylko u kobiet inne czynniki odgrywają większą rolę – a mianowicie nasilenie zaburzeń depresyjnych i niski poziom kompetencji dotyczących zdrowia, czyli znajomości własnego ciała. Trzeba pamiętać, że rozwój otyłości u obu płci jest wieloczynnikowy.


Prof. Piotr Dobrowolski. Fot. MP.PL

Prof. Piotr Dobrowolski (P. D.): Otyłość nie bierze się tylko z nadmiaru kalorii, choć oczywiście jest to jeden z głównych elementów. Do tego dochodzi brak aktywności fizycznej, a także zły sen będący efektem nasilonego stresu. Co ciekawe, wpływ na nią ma również wykształcenie – wyższe wiąże się z mniejszą częstotliwością występowania otyłości.

A w przypadku kobiet – co jest pierwsze: depresja czy nadwaga?

P. D.: Różnie to bywa, u jednych kobiet najpierw jest depresja, w konsekwencji której zmniejsza się poziom aktywności, rozwija się jedzenie emocjonalne, czyli pod wpływem innych czynników niż głód – np. smutek, stres, frustracja, więc rozwija się otyłość. W drugiej grupie będzie na odwrót – najpierw rozwija się otyłość, a później następuje pogorszenie jakości życia związane z otyłością i niezadowolenie ze swojego wyglądu może prowadzić do depresji.

Dlaczego u mężczyzn nie ma korelacji pomiędzy otyłością a depresją?

A. P.: To nie jest tak, że jej w ogóle nie ma, tylko że statystycznie jest mniej istotna niż inne czynniki. Być może, gdybyśmy badali inną grupę, np. samych żonatych mężczyzn, depresja by odgrywała większą rolę.

A czy jest jakiś związek pomiędzy wiekiem a masą ciała?

P. D.: Jest, bardzo istotny: każdy rok życia zwiększa naszą masę ciała, co jest dość niepokojące, jako że każdy dodatkowy kilogram zwiększa ryzyko wystąpienia m.in. chorób serca i układu krążenia – a w przypadku ich występowania jesteśmy w niechlubnej europejskiej czołówce. U mężczyzn każdy kolejny rok życia zwiększa prawdopodobieństwo nadwagi o 3 proc., a otyłości o 4 proc. W przypadku kobiet wartości te wynoszą odpowiednio 4 proc. i 6 proc.

Za kilka tygodni rusza kolejna edycja badania WOBASZ (Wieloośrodkowe Ogólnopolskie Badanie Stanu Zdrowia Ludności), przywiązujemy do niego wielką wagę, gdyż da nam ono najświeższy obraz stanu życia Polaków, pozwoli poznać czynniki ryzyka najistotniejsze w naszej populacji i będziemy starać się je wyeliminować, także dzięki społecznym akcjom edukacyjnym. Dlatego prosimy, żebyście państwo wpuścili ankieterów, jeśli zapukają do waszych drzwi.

To o tyle ważne, że 37 proc. zgonów w Polsce w 2023 r. było spowodowanych właśnie chorobami układu krążenia, a otyłość stała się jednym z głównych problemów zdrowia w Polsce. Dla porównania: choroby onkologiczne, przed którymi czujemy taki lęk, powodują 24 proc. zgonów.

Jak dużym problemem jest otyłość w Polsce?

A. P.: Co czwarty Polak choruje na otyłość (BMI większe niż 30), a nadwagę i otyłość ma już 59 proc. społeczeństwa, co oznacza wzrost o 13 p.p. w ciągu ostatnich 10 lat.

Jaki związek zachodzi pomiędzy nadwagą czy otyłością a chorobami serca i układu krążenia?

P. D.: Większość pacjentów z tymi schorzeniami ma nadwagę lub otyłość, a zwiększona masa ciała przekłada się także na częstotliwość występowania ponad 200 jednostek chorobowych, z nowotworami włącznie – zwłaszcza jelita grubego i przewodu pokarmowego.

Otyłość to nie tylko defekt kosmetyczny, ale poważna choroba przewlekła, która prowadzi także do rozwoju niewydolności serca z zachowaną frakcją wyrzutową – to nowe schorzenie, które pojawiło się wraz z rozwojem otyłości, bo każdy nadmierny kilogram prowadzi do przeciążenia mięśnia serca, jego przerostu i włóknienia, a w konsekwencji jego niewydolności. Otyłość to także główna przyczyna cukrzycy typu II. Poza tym tkanka tłuszczowa produkuje całe mnóstwo substancji prozapalnych i promiażdżycowych, prowadzących do rozwoju i progresji chorób układu krążenia na podłożu miażdżycy.

Jak to się dzieje, że tłuszcz produkuje substancje prozapalne?

P. D.: Zwiększenie masy ciała to nie tylko zwiększenie objętości tkanki tłuszczowej. To także jej nieprawidłowe funkcjonowanie i wydzielanie substancji prozapalnych. Tkanka tłuszczowa jest organem endokrynnym, czyli wydzielającym hormony, które – występując w zwiększonej ilości – także uszkadzają nasze ciało. A jeżeli ktoś ma nadmiar tkanki tłuszczowej trzewnej, czyli zlokalizowanej w obrębie jamy brzusznej, ma ją również wokół serca, ta tkanka tłuszczowa również produkuje różne substancje, które działając lokalnie, przyspieszają rozwój miażdżycy w tętnicach wieńcowych i włóknienie mięśnia serca, co powoduje zaburzenia jego rytmu. Jeśli jest się długo w stanie otyłości, zmiany spowodowane wydzielaniem tych różnych substancji przez tkankę tłuszczową stają się nieodwracalne.

Są osoby, które z pozoru są szczupłe, mają chude ramiona i nogi, ale wystające brzuchy. Czy powinny poddać się liposukcji?

A. P.: Osoby z otyłością brzuszną są najbardziej narażone na zachorowanie, gdyż to właśnie trzewna tkanka tłuszczowa jest najbardziej niebezpieczna, czyli produkuje najwięcej szkodliwych substancji. Jednak odradzam odsysanie nadmiaru tkanki tłuszczowej, należy zmienić styl życia i sposób odżywiania. I tu możemy przejść do tak zwanej „dziesiątki dla serca”, czyli sposobu dbania o nasz organizm, a zwłaszcza o serce, jaki opracowaliśmy w Narodowym Instytucie Kardiologii, również opierając się na wynikach badania WOBASZ. Składa się nań dziesięć punktów, z czego kilka dotyczy mierników naszego zdrowia, a kilka stylu życia. Należy mieć: optymalne ciśnienie krwi, optymalne stężenie cholesteroluglukozy we krwi, oraz optymalną masę ciała. Natomiast na zdrowy styl życia składają się: zdrowe odżywianie, niepalenie tytoniu, niepicie alkoholu, zdrowy sen, radzenie sobie ze stresem oraz aktywność fizyczna. Naprawdę lepiej zapobiegać niż leczyć. Jeśli będziemy pod kontrolą mieli te 10 obszarów, mamy zdecydowanie większą szansę na dłuższe, wolne od chorób sercowo-naczyniowych, onkologicznych czy metabolicznych życie.

A co ma do tego sen?

P. D.: Zmniejszona ilość i jakość snu wpływa na zmiany w gospodarce hormonalnej, to raz. Dwa, wiadomo z badań klinicznych, że niewyspany pacjent będzie miał rozregulowane poczucie głodu i będzie częściej sięgał po przekąski w ciągu dnia. Równie ważne jest unikanie sytuacji stresowych – wiem, że stres jest nieodłącznym elementem życia, ale jeśli np. denerwują nas politycy, zamiast oglądać telewizję, idźmy na spacer. Zresztą aktywność fizyczna jest bardzo dobrym sposobem na pozbycie się stresu. I jeszcze jedna rzecz: z tej „10 dla serca”, żeby zadziała, nie można wyciągnąć jednego czy kilku elementów i tylko je stosować. Trzeba wdrożyć wszystkie.

Tak sobie pomyślałam, wracając do początku naszej rozmowy, że kiepsko by było, gdyby mężczyźni, patrząc na wyniki Państwa badań, wyciągnęli wniosek, że nie warto się żenić, gdyż może to zagrażać życiu i zdrowiu.

A. P.: Mam nadzieję, że tak się nie stanie, zwłaszcza, że z innych badań wynika, że żonaci mężczyźni żyją dłużej niż samotnicy. Pewnie wiąże się to m.in. z tym, że ich partnerki dbają o to, żeby badali się i chodzili do lekarza. A jeśli jeszcze w swojej rodzinie wdrożą i będą stosować „10 dla serca”, będą żyli długo i szczęśliwie.

Rozmawiała Mira Suchodolska

28.03.2025
Wybrane treści dla Ciebie
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.