Pytanie nadesłane do redakcji
Dowiedziałam się od znajomego leśnika, że leśne jagody mogą przenosić wściekliznę. Czy tak jest istotnie? Czy leśne owoce, w tym grzyby, mogą być źródłem zakażenia tą poważną chorobą?
Odpowiedź
Nie, to nieprawda. Nie było jak dotąd ani jednego przypadku zakażenia wścieklizną po spożyciu jagód, proszę zatem na zapas się nie martwić.
Wścieklizna przenosi się poprzez bezpośredni kontakt z zakażonym zwierzęciem – przez ugryzienia zwierząt stałocieplnych (np. nietoperz, pies, skunks, szop) lub przez kontakt śliny zakażonego zwierzęcia z uszkodzoną skórą albo błonami śluzowymi. Znacznie rzadziej przez wdychanie aerozolu odchodów nietoperzy lub przeszczepienie tkanek od osoby zakażonej.
W Polsce najczęstsza jest wścieklizna leśna, czyli przenoszona przez dzikie zwierzęta, głównie lisy. Jednak – ponownie – aby doszło do zakażenia, konieczny jest bezpośredni kontakt. Kontakt pośredni nie stanowi zagrożenia (zob. Jakie zwierzęta przenoszą wściekliznę i jaki kontakt z nimi stanowi ryzyko zakażenia?).