Barometr epidemii (56)

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Deszczowa i chłodna majówka to więcej okazji do spotkań w domach, a zaraz po majówce zniknie przecież duża część obostrzeń, przede wszystkim dotyczących handlu i nauki stacjonarnej w młodszych klasach. Eksperci patrzą z niepokojem na perspektywę połowy miesiąca, zwłaszcza że ochrona granic Polski przed „obcymi” wariantami koronawirusa pozostawia naprawdę wiele do życzenia, a poziom zaszczepienia społeczeństwa choćby pierwszą dawką nie daje jeszcze żadnej ochrony przeciążonemu systemowi ochrony zdrowia.

Kolejka do punktu szczepień przeciwko COVID-19 na Rynku Głównym w Krakowie, 1 maja 2021 r. Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

Największy błąd. Brak strategii izolacji. „Wyłapujemy” i obdzwaniamy osoby wracające z Indii. Jeżeli jest taka potrzeba, kierujemy je na test – powiedział w piątek rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz, przypominając, że wszystkie osoby przybywające do kraju spoza strefy Schengen obowiązuje kwarantanna, z której nie zwalnia wynik zagranicznego testu. Trudno zaprzeczyć, że w stosunku do grudnia, kiedy to rząd oddał inicjatywę przyjeżdżającym z Wielkiej Brytanii, pozostawiając do ich decyzji ewentualny kontakt z sanepidem i poddanie się testowi czy kwarantannie, dokonał się pewien postęp. Gorzej, że nie do końca wiadomo, na czym on polega i czy aby na pewno „wyłapywanie” obejmuje zawczasu wszystkie osoby, które „wyłapane” być powinny. W piątek Straż Graniczna informowała o kilkudziesięciu osobach, których dane zostały przekazane inspekcji sanitarnej – były to zarówno osoby wracające z Indii, jak i z Brazylii. Problem polega na tym, że kryzys w Brazylii trwa już od wielu tygodni i naprawdę było bardzo dużo czasu, by wypracować procedury uszczelnienia systemu nadzoru nad osobami, które wracają z rejonów o znacząco większym ryzyku zakażenia, i to zakażenia potencjalnie groźniejszymi wariantami wirusa.

Tymczasem Sanepid dopiero opracowuje restrykcje, które będą obowiązywać osoby wracające do Polski z Indii i Brazylii. Szczegóły mają być znane do końca weekendu – wtedy opublikowane zostanie rozporządzenie. Wiadomo, że osoby przylatujące do Polski z Indii i Brazylii będą podlegać kontroli MSW. Wytypowane osoby będą musiały obowiązkowo wykonać test w kierunku koronawirusa po przybyciu do miejsca zamieszkania. Do tych osób zgłosi się sanepid.

Eksperci zastanawiają się, dlaczego ta regulacja ma dotyczyć tylko wytypowanych osób, a nie wszystkich powracających z Indii czy Brazylii – zwłaszcza, że wcale nie ma ich tak wiele. Co więcej – dlaczego test ma być wykonywany „po przybyciu do miejsca zamieszkania”. To grozi, w skrajnych przypadkach, rozsiewaniem wirusa np. w środkach komunikacji publicznej czy innych miejscach przebywania osoby wytypowanej do testu. Dobrym rozwiązaniem, jak komentują specjaliści, jest propozycja bardziej rygorystycznej izolacji podróżnych z Indii lub Brazylii. Z kwarantanny będzie mógł zwolnić jedynie negatywny wynik testu na COVID-19. W ubiegłym tygodniu pisaliśmy, że kwarantannie i testom powinny podlegać również osoby zaszczepione wracające z regionów, w których dominują nowe mutacje. Czy tak będzie?

Największa porażka. Zgony. Choć wyraźnie opada fala nowych zakażeń a szpitale – zarówno w kwestii łóżek covidowych, jak i stanowisk intensywnej terapii dla pacjentów z COVID-19 – zaczynają odczuwać dużo mniejsze obciążenie, ciągle przytłaczająco wysoka jest liczba zgonów spowodowanych COVID-19. Wiadomo, że kwiecień był miesiącem pod tym względem rekordowym, a Polska pnie się w światowych statystykach covidowej śmiertelności. Pod względem liczby zgonów w przeliczeniu na milion mieszkańców wyprzedziliśmy USA (tam, nota bene, władze oficjalnie uznają wysoką śmiertelność za porażkę amerykańskiej administracji, a prezydent Joe Biden już dwukrotnie, w styczniu i lutym, czcił pamięć zmarłych z powodu pandemii minutą ciszy, gdy przekraczane były kolejne granice – 400 i 500 tysięcy zmarłych). Stany Zjednoczone, z 590 tysiącami zmarłych (w tej chwili dziennie ta liczba wzrasta o ok. 700-800, co jest dużą poprawą) są ciągle najbardziej, w liczbach bezwzględnych, dotkniętym zgonami krajem świata, ale przy uwzględnieniu wielkości populacji Polska je właśnie wyprzedziła.

Największy znak zapytania. Luzowanie obostrzeń. Czy nauka stacjonarna w młodszych klasach, połączona z jednoczesnym otwarciem handlu wielkopowierzchniowego nie wywoła większej liczby zakażeń? Część ekspertów nie kryje obaw o dalszy przebieg pandemii od połowy maja – wtedy może nastąpić pierwsze odbicie w górę, jako skutek zniesienia pierwszych restrykcji. Zwracają zwłaszcza uwagę na brak podstawowego zabezpieczenia, jakie towarzyszy otwieraniu życia społecznego i gospodarczego w innych krajach. W Niemczech uczniowie i nauczyciele testowani są dwa razy w tygodniu, a ostatnio wprowadzono obowiązek – dla pracodawców – testowania pracowników z taką samą częstotliwością. W Danii każdy rezydent tego kraju ma prawo do wykonania testu tak często, jak jest to konieczne (bez rejestracji, bez objawów, bez podawania powodu) – a negatywny wynik testu zaczyna otwierać drzwi np. do lokali gastronomicznych. Dania wykonała już ponad 6,5 mln testów... w przeliczeniu na milion mieszkańców, co daje jej pierwsze miejsce w świecie, jeśli nie uwzględniać maleńkiego Gibraltaru. Tymczasem Polska ma miejsce 86., a liczba wykonanych testów w przeliczeniu na milion mieszkańców to 378 tysięcy. Można oczywiście podnosić, że Dania jest krajem o wiele od Polski bogatszym, ale jeśli uwzględniać parytet siły nabywczej, to różnica w PKB na osobę jest mniejsza niż 100 proc. Można też argumentować, że Dania jest krajem niemal cztery razy mniejszym – ale z kolei blisko dwukrotnie większa od Polski Wielka Brytania wykonała już ponad 2,2 mln testów w przeliczeniu na milion mieszkańców. Żadne wyjaśnienia nie przykryją rzeczywistości: testujemy dramatycznie mało i przez to w ogóle nie kontrolujemy pandemii.

Największe wyzwanie. Szczepienia seniorów. Według danych ECDC w Polsce seniorzy (osoby powyżej 60. roku życia) otrzymały mniej niż połowę (49 proc.) już rozdysponowanych dawek szczepionki. W Hiszpanii ta grupa otrzymała… 97 proc. (!) wszystkich użytych dawek, w Portugalii – 95 proc., w Szwecji 89 proc., a we Włoszech – 83 proc.

Na tym tle Polska ze szczepieniem seniorów radzi sobie – jak już pisaliśmy na kilkukrotnie w ostatnich czasie – wręcz fatalnie. Problemem jest utrudnione wejście seniora do systemu szczepień, to wydaje się wręcz oczywiste. Czy rozwiązaniem będzie przekazanie pałeczki (czyli informacji o osobach niezaszczepionych) do poradni POZ z oczekiwaniem (pytanie, na ile sformalizowanym i obudowanym narzędziami), by lekarze podstawowej opieki zdrowotnej zrobili to, czego nie zrobił Narodowy Program Szczepień, czyli wciągnęli seniorów do systemu? Bez rozwiązania problemu braku dostępności szczepień dla osób starszych, postępy w Narodowym Programie Szczepień będą w dużym stopniu iluzoryczne, a ochrona systemu ochrony zdrowia przed kolejną falą pacjentów z ciężkim przebiegiem zakażenia – wątpliwa.

Nie zmieni tego również sukces frekwencyjny akcji „Zaszczep się w majówkę”. Niewątpliwie tysiące, dziesiątki tysięcy wręcz, chętnych do przyjęcia jednodawkowej szczepionki robią wrażenie, ale nie można gubić proporcji. Wiadomo, że ciągle w Polsce popyt na szczepienia, we wszystkich grupach wiekowych, jest większy niż uch dostępność, co zresztą znalazło potwierdzenie i w rządowej akcji, przy której projektowaniu chyba znów zabrakło wyobraźni, bo wyraźnie nie doceniono zapotrzebowania. Jednak do osiągnięcia celu, jakim jest zaszczepienie minimum 70 proc. populacji potrzebujemy milionów – tymczasem Narodowy Program Szczepień wręcz wykluczył, na starcie, przynajmniej kilka milionów osób.

04.05.2021
Zobacz także

Zachorowania w Polsce - aktualne dane

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Wyjątkowe sytuacje. Towarzyszenie osobie chorej na COVID-19
    Czy szpital może odmówić zgody na towarzyszenie hospitalizowanemu dziecku? Jak uzyskać zgodę na towarzyszenie osobie, która umiera w szpitalu z powodu COVID-19?
    Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.
  • Wyjątkowe sytuacje. Kiedy chorujesz na COVID-19
    Czy chory na COVID-19 może wyjść ze szpitala na własne żądanie? Jak zapewnić sobie prawo do niezastosowania intubacji. Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.