Barometr epidemii (77)

Małgorzata Solecka
Kurier MP

W ciągu ostatnich 12 miesięcy Polska odnotowała ponad 144 tys. nadmiarowych zgonów w stosunku do średniej z poprzednich kilku lat. W nadchodzącym tygodniu dołączymy do grona państw ze wskaźnikiem liczby zgonów z powodu COVID-19 w przeliczeniu na milion mieszkańców przekraczającym 2 tys. Tak naprawdę zaliczamy się do tej grupy już od dłuższego czasu – wiele zgonów z powodu COVID-19 nie zostało potwierdzonych przez ograniczony dostęp do testów.


Fot. Tomasz Pietrzyk/ Agencja Gazeta

Największe zaskoczenie. Prezydent o szczepieniach. Można powiedzieć, że Andrzej Duda ze szczepieniami przeciwko COVID-19 ma relację o statusie „to skomplikowane”. Z jednej strony głowa państwa zaszczepiła się, choć nie publicznie. Z drugiej – wielokrotnie prezydent wprost deklarował swój sprzeciw wobec wprowadzenia obowiązku szczepień (bynajmniej nie zaznaczając, że chodzi o obowiązek powszechny, a nie obejmujący np. wybrane grupy zawodowe). W pamięci komentatorów utkwiły też wyjaśnienia, dlaczego prezydent nie uważa za stosowne szczepić się przeciwko grypie („bo uważam, że nie”). Z tym większym zaskoczeniem można było słuchać w ostatnich dniach wystąpienia prezydenta na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ. – Każdy z nas pamięta to przerażenie pierwszych miesięcy 2020 roku, to, z jak wielką nadzieją czekaliśmy na powstanie szczepionki, która chroniłaby nas przed chorobą – mówił Andrzej Duda.

Wielu komentatorów i ekspertów zarzuca Andrzejowi Dudzie, że za mało angażuje się w promocję szczepień. Chcieliby, by prezydent udał się do województw na ścianie wschodniej, o najniższym poziomie zaszczepienia, do gmin i powiatów, w których uzyskał w wyborach rekordowo wysokie poparcie (na przykład na Podhalu) i apelował o szczepienie się. Na razie muszą się oni zadowolić medialnymi wystąpieniami, choć prezydenta na pewno nie powstrzymuje przed takimi wyjazdami obawa przed ewentualnym zakażeniem SARS-CoV-2. W wywiadzie, jakiego prezydent udzielił TVN24, został zapytany, czy nie obawia się zakażenia w związku z tym, że podczas wizyty w Nowym Jorku spotkał się z prezydentem Brazylii Jairem Bolsonaro, a w jego otoczeniu są osoby zakażone obecnie koronawirusem. – Spotkaliśmy się, ale nie obawiam się – odpowiedział Duda. – Przeszedłem już koronawirusa prawie rok temu (...), potem się zaszczepiłem i lekarze gwarantują mi, że w żaden groźny sposób – nawet gdybym się zainfekował – nie powinienem tego przejść. Podchodzę do tego na zasadzie: jak się zainfekuję, to przechoruję po raz kolejny, ale wierzę w to, że żadnych groźnych skutków dla mojego zdrowia nie powinno to spowodować – mówił. Zdaniem prezydenta „byłoby dobrze, gdyby większy procent naszego społeczeństwa był zaszczepiony”. – Prawda jest taka, że im większy procent będzie zaszczepiony, tym ta kolejna fala zachorowań powinna być mniejsza, tym mniej dotkliwe zachorowania, mniej osób, które potencjalnie mogą niestety umrzeć – powiedział prezydent.

Największe wyzwanie. Szczepienia. Trudno nie zgodzić się z Andrzejem Dudą, problem polega na tym, że od słów (nawet najsłuszniejszych) do czynów droga jest, jak się okazuje, niezwykle daleka. Rządzący ciągle nie mogą podjąć najprostszych nawet decyzji – nawet jeśli wiadomo (wskazują na to doświadczenia innych krajów), że przynoszą one efekty – przede wszystkim wprowadzenie certyfikatu covidowego na użytek wewnętrzny, co natychmiast zmobilizowałoby do szczepień przynajmniej kilkanaście procent dorosłej populacji. Nie z rozsądku, a z wygody i niechęci do komplikacji (oraz ewentualnego ponoszenia kosztów). Francja, Włochy dostarczają codziennie dowodów, że to rozwiązanie działa (w obu krajach minimum jedną dawkę szczepionki przyjęło już trzy czwarte całej populacji).

Państwa, które swoje obowiązki w zakresie chronienia zdrowia publicznego traktują poważnie, sięgają też po inne środki: Niemcy (dwie trzecie populacji po przynajmniej jednej dawce szczepionki), widząc dystans, jaki dzieli ich od unijnych liderów w zakresie realizacji programu szczepień (Portugalia – 88 proc. zaszczepionych jedną dawką, Hiszpania – 80 proc.), właśnie ogłosiły, że niezaszczepieni stracą prawo do zasiłku na kwarantannie. Już wprowadzono odpłatność za testy dla niezaszczepionych (jeśli wykonywane są one bez wskazań epidemiologicznych, a z chęci uzyskania certyfikatu covidowego). Obydwa rozwiązania dotyczą tych, którzy szczepić się nie chcą, choć brakuje przeciwwskazań medycznych.

Polska, gdzie nie zaszczepiło się niemal 40 proc. dorosłej populacji (minimum jedną dawkę szczepionki przyjęła zaledwie połowa populacji), wywiesza białą flagę. Politycy mówią o narodowym charakterze, który nie pozwala wprowadzać radykalniejszych kroków (w obawie, że Polacy „zrobią na przekór”), minister zdrowia, który od miesięcy obiecywał pracodawcom przepisy umożliwiające weryfikację statusu zaszczepienia u pracowników, cały czas „doprecyzowuje” projekt ustawy, tymczasem mija posiedzenie Sejmu za posiedzeniem – i konkretów brak.

Największa porażka. Zgony. Prezydenta, jak poinformowały jego służby prasowe, „strona amerykańska zaprosiła do przedstawienia polskich doświadczeń i pomysłów oraz stosowanych rozwiązań w ramach walki z pandemią COVID-19”. O czym więc mówił Andrzej Duda w siedzibie ONZ? – Straciliśmy w ciągu 20 miesięcy 75 tys. osób, zachorowało prawie 3 miliony z 38 milionów mieszkańców naszego kraju. Nasza silna gospodarka, choć dzielnie stawiła czoła kryzysowi i dziś wróciła do niezwykle dynamicznego wzrostu, w pierwszym roku pandemii po raz pierwszy od 30 lat takiego wzrostu nie odnotowała.

Andrzej Duda, mówiąc o skutkach pandemii, wymienia 75 tys. ofiar śmiertelnych, choć Polska zanotowała od września 2020 roku (wcześniej śmiertelność utrzymywała się na poziomie zbliżonym do poziomu z lat poprzednich) ponad 144 tys. więcej niż kilkuletnia średnia. To jeden z najgorszych wyników wśród krajów wysokorozwiniętych. Ale gdyby uwzględnić jedynie potwierdzone testami zgony z powodu COVID-19, liczba ofiar poraża. Polska lada moment dołączy do grona państw, w których wskaźnik liczby zgonów z powodu COVID-19 w przeliczeniu na milion mieszkańców wynosi 2 tysiące i więcej. W tej chwili wskaźnik dla Polski to 1999 – i w najbliższym tygodniu dołączymy do 23 innych krajów. Jednak jeśli wziąć pod uwagę, że wyższe od Polski wskaźniki mają kraje tak małe jak San Marino, a nawet nieco większe – Polinezja Francuska czy Czarnogóra, nie możemy się pocieszać, że w tej statystyce jesteśmy w połowie trzeciej dziesiątki świata. Nie. Jeśli odliczyć kraje, które mają mniej niż 5 milionów mieszkańców, okaże się, że zajmujemy nie 24., a 15. miejsce.

Pozostaje jeszcze kwestia dysproporcji między liczbą zgonów covidowych i zgonów nadmiarowych. Eksperci nie mają wątpliwości, że co najmniej połowa tej różnicy to de facto również zgony z powodu COVID-19, tylko – niepotwierdzone testami. Zwłaszcza w jesiennej, ubiegłorocznej fali pandemii wiele osób – zwłaszcza starszych – umierało w domach, przed wykonaniem testu.

Największy znak zapytania. Testy. Nic nie wskazuje, by w sprawie upowszechnienia i dostępności testów miał się dokonać jakiś przełom. Liczba wykonywanych testów nie rośnie, a przynajmniej nie rośnie w sposób znaczący – i jest wielką zagadką, czy jeśli Delta zacznie atakować szerszą falą, punkty wymazowe i laboratoria zdążą się przestawić na wyższy bieg. Z POZ już docierają sygnały, że jest problem z karetkami wymazowymi – osoby, do których powinny dojechać, czekają nawet po kilka dni. Polska pod względem liczby testów w przeliczeniu na wielkość populacji jest na tak odległym od stawki krajów wysokorozwiniętych miejscu (99., za Macedonią, Kazachstanem i Armenią z jednej strony, a przed Argentyną, Peru i Gabonem, biorąc pod uwagę tylko kraje o przynajmniej dwumilionowej populacji), że trudno to nawet komentować.

27.09.2021
Zobacz także

Zachorowania w Polsce - aktualne dane

Covid - aktualne dane
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 12 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Wyjątkowe sytuacje. Towarzyszenie osobie chorej na COVID-19
    Czy szpital może odmówić zgody na towarzyszenie hospitalizowanemu dziecku? Jak uzyskać zgodę na towarzyszenie osobie, która umiera w szpitalu z powodu COVID-19?
    Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.
  • Wyjątkowe sytuacje. Kiedy chorujesz na COVID-19
    Czy chory na COVID-19 może wyjść ze szpitala na własne żądanie? Jak zapewnić sobie prawo do niezastosowania intubacji. Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.