Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Zapalenie wyrostka robaczkowego

Pytanie nadesłane do redakcji

Witam. Od około tygodnia mam bóle w prawym boku. Podejrzewałam, że to wyrostek, ale dziś byłam u lekarza rodzinnego (internisty) i stwierdzono (bez badań), że to nie wyrostek, ale może być jajnik. Dała mi też skierowanie na USG i receptę na Scopolan compositum Boli mnie od około tygodnia. Na początku ból był bardzo słaby, ledwo odczuwalny. Bolało mnie raz, dwa razy dziennie około godziny. Ból stopniowo się nasila, promieniuje do nogi. Dziś boli mnie cały dzień już mocniej, ale nie są to wciąż silne bóle. Innych objawów nie mam ani gorączki. Okazało się, że na badanie USG muszę czekać prawie 2 tygodnie. Czy to bezpieczne tak długo czekać, czy iść na USG do innego laboratorium, w którym zrobią mi je szybciej? Skoro tylko boli, mogę poczekać, wytrzymam, ale obawiam się, że te 2 tygodnie czekania znacznie pogorszą sytuację. Czy rzeczywiście nie ma obaw, że to wyrostek? Nawet jeśli to coś innego, to czy czekanie 2 tygodnie nie pogorszy sprawy? Wiem, że nie zdiagnozujecie mnie przez internet i nie napiszecie co mi jest, ale jakie są możliwości i czy to bezpiecznie tak czekać?

Odpowiedział

dr med. Andrzej L. Komorowski
Specjalista chirurgii ogólnej
Hospital Virgen del Camino
Sanlucar de Barrameda-Kadyks (Hiszpania)

Ostre zapalenie wyrostka robaczkowego jest jedną z najczęstszych ostrych chorób zapalnych w jamie brzusznej. Pomimo że jest to choroba znana medycynie od dawna, a do tego względnie często spotykana to jej rozpoznanie nastręcza szereg trudności. Jak do tej pory nie istnieje żadne badanie pozwalające jednoznacznie potwierdzić rozpoznanie ostrego zapalenia wyrostka robaczkowego. Ponadto większość ostrych chorób jamy brzusznej może powodować objawy symulujące ostre zapalenie wyrostka robaczkowego i odwrotnie. W USA badaniem najczęściej wykorzystywanym do rozpoznania ostrego zapalenia wyrostka robaczkowego jest ostatnio tomografia komputerowa jamy brzusznej. Jednakże wielu chirurgów - także w USA - podkreśla, że wykonywanie badania tomograficznego u każdego chorego z podejrzeniem zapalenia wyrostka może powodować więcej szkód niż przynosić korzyści. Związane jest to z tym, że po pierwsze badanie tomograficzne wiąże się z napromieniowaniem osoby badanej, a po drugie doświadczony chirurg może w większości przypadków ustalić prawidłowe ropoznanie na podstawie wywiadu, badania klinicznego oraz podstawowego zestawu badań krwi. Nie zmienia to oczywiście faktu, że badanie tomograficznie może być bardzo przydatne w rozpoznawaniu szeregu ostrych chorób jamy brzusznej, zwłaszcza w wypadku trudności diagnostycznych.

Ze względu na olbrzymią liczbę chorób mogących symulować ostre zapalenie wyrostka robaczkowego oraz brak możliwości pewnego, jednoznacznego rozpoznania choroby, tradycyjnie przyjmuje się, że w wypadku uzasadnionego podejrzenia ostrego zpalenia wyrostka robaczkowego należy wykonać operację, uznając, że pewna część chorych zostanie zoperowana niepotrzebnie, to znaczy już w trakcie zabiegu okaże się, że wyrostek jest zdrowy. Jednocześnie coraz częściej pojawiają się prace naukowe udowadniające, że w wybranych przypadkach podejrzenia nacieku zapalnego wokół wyrostka robaczkowego można z powodzeniem stosować leczenie antybiotykami zamiast operacji. Podsumowując, można powiedzieć, że zapalenie wyrostka robaczkowego jest chorobą, która może być trudna do rozpoznania, a jej leczeniem może być zarówno operacja, jak i antybiotykoterapia.

Na podstawie opisanych przez pacjentkę objawów trudno jednoznacznie ustalić rozpoznanie, ale z uwagi na małe nasilenie objawów, brak progresji mimo braku leczenia antybiotykami oraz brak innych, oprócz bólu objawów, wydaje się, że rozpoznanie ostrego zapalenia wyrostka robaczkowego jest bardzo mało prawdopodobne. Oczywiście najważniejszym elementem koniecznym do ustalenia rozpoznania w przypadku bólu jamy brzusznej jest badanie kliniczne. Opierając się na informacjach zawartych w pytaniu, wydaje mi się, że koledzy badający nie mieli wątpliwości co do rozpoznania i wykluczyli ostrą chorobę jamy brzusznej, co zresztą potwierdza dalszy przebieg kliniczny. Ostra zapalna choroba jamy brzusznej przy braku odpowiedniego leczenia w olbrzymiej większości przpadków prowadzi do znacznego pogorszenia się stanu chorego. Dlatego też kolejnym ważnym elementem ocenianym przy podejrzeniu zapalenia wyrostka robaczkowego oraz innych ostrych chorób zapalnych jamy brzusznej jest systematyczna obserwacja: jeżeli stan chorego bez leczenia nie ulega pogorszeniu, to jest to element uspokajający. Wracając do konkretnej, opisanej w pytaniu sytuacji: trudno ustalić tutaj rozpoznanie konkretnej jednostki chorobowej, ale myślę, że nie mamy do czynienia z ostrym stanem zapalnym jamy brzusznej. Decydujący w tej sytuacji jest stan chorej i wynik badania lekarskiego. Dlatego też w razie jakichkolwiek wątpliwości lub pogorszenia się stanu zdrowia, należy natychmiast zgłosić się do lekarza.

31.07.2013
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?