Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Bóle w nadbrzuszu ustępujące po posiłkach

Pytanie nadesłane do redakcji

Lekarz stwierdził, że mam nadkwasotę; ziołami i zachodnimi lekarstwami udało mi się pozbyć przesadnych mdłości i innych dolegliwości. Problem polega na tym, że budzę się o 6 rano (niewyspana) z powodu dużej ilości gazu i bardzo nieprzyjemnej (prawie bolesnej) pustki w żołądku. Jednego dnia jest lepiej, drugiego gorzej. Po zjedzeniu od razu robi mi się lepiej i w ciągu dnia dolegliwości są bardzo zredukowane (mam nadal dosyć wrażliwy żołądek, więc to jest prawdopodobnie ich źródłem). Czy to nadal nadkwasota? Czy może coś innego?

Odpowiedziała

dr n. med. Anna Mokrowiecka
specjalista chorób wewnętrznych
specjalista gastroenterolog
Oddział Kliniczny Gastroenterologii Ogólnej i Onkologicznej
Uniwersytecki Szpital Kliniczny UM w Łodzi

Bóle brzucha i nudności mogą świadczyć o chorobach żołądka i dwunastnicy, m.in. chorobie wrzodowej czy zapaleniu. Zwykle bóle na czczo, tzw. głodowe ustępujące po jedzeniu, kojarzą się z chorobą wrzodową opuszki dwunastnicy.

Żeby jednak potwierdzić to rozpoznanie, konieczne jest wykonanie badania endoskopowego.

Nie mamy informacji czy przeprowadzono diagnostykę przyczyn tych dolegliwości i czy wykonano gastroskopię. Diagnostyka bólów brzucha i nudności wymaga określenia miejsca bólu i jego promieniowania, dolegliwości towarzyszących (gorączka, zaburzenia rytmu wypróżnień, chudnięcie itp.); niezbędny jest także wywiad dotyczący wszystkich chorób pacjenta, przyjmowanych leków, używek, przebytych operacji, a także chorób występujących w rodzinie. W opisanym przypadku nie wiem, jakie leki były przyjmowane i nie jestem w stanie określić, czy opisywane dolegliwości nie mogą być powikłaniem tego leczenia.

Dlatego też należy zgłosić się do lekarza, który po zebraniu dokładnego wywiadu oraz przeprowadzeniu badania fizykalnego zdecyduje, czy istnieje konieczność wykonania badań endoskopowych (gastroskopia) i ew. innych dodatkowych badań laboratoryjnych i obrazowych (np. USG jamy brzusznej).

17.02.2015
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?