×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Ospa wietrzna: powszechna, nieprzewidywalna i... łatwa do uniknięcia

Z dr med. Ewą Duszczyk z Kliniki Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego rozmawia Justyna Wojteczek

Rocznie w mojej klinice hospitalizujemy 120-130 dzieci z powodu ospy. Wśród tych 120-130 dzieci 90% nie miało wcześniej żadnych problemów zdrowotnych, nie było w żadnej grupie ryzyka. W Polsce liczba hospitalizacji z ospą wietrzną o ciężkim przebiegu lub z powikłaniami to około 1000 rocznie. Ta choroba jest nieprzewidywalna.


Dr med. Ewa Duszczyk

Justyna Wojteczek: Co to jest ospa wietrzna?

Dr med. Ewa Duszczyk: To ostra, niezwykle częsta w Polsce i wysoce zaraźliwa choroba zakaźna. Charakteryzuje się specyficzną wysypką – na tyle typową, że do stwierdzenia choroby przez lekarza nie potrzeba przeprowadzać żadnych badań dodatkowych poza oględzinami i wywiadem.

Wyjaśnijmy, co oznaczają słowa: wysoce zaraźliwa?

To, że podczas zwykłych kontaktów w domu, szkolnej klasie, przedszkolu czy żłobku osoba nieuodporniona ma ponad 80% szans na złapanie ospy.

Na czym polega taki „owocny” kontakt?

Wystarczy przebywać w tym samym pomieszczeniu. Wirus jest niezwykle zjadliwy, a przenosi się drogą kropelkową. Wystarczy, że będziemy przebywać ok. godziny w tym samym pomieszczeniu, a wirus przeniesie się z wydychaną parą wodną, korzystając z ruchu powietrza.

Mówi się jednak, że jest to wprawdzie powszechna, ale niegroźna choroba wieku dziecięcego, którą po prostu trzeba przejść.

Są pacjenci z grup podwyższonego ryzyka, u których ospa może mieć bardzo ciężki przebieg i groźne skutki. To noworodki, kobiety w ciąży, pacjenci z chorobami hematologicznymi, nowotworowymi, zaburzeniami odporności oraz pacjenci poddani leczeniu immunosupresyjnemu. Ale to nie wszystko. Doświadczenie i praca w Klinice Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego nauczyła mnie respektu wobec ospy wietrznej i dużej ostrożności. Rocznie w mojej klinice hospitalizujemy 120-130 dzieci z powodu tej pozornie niegroźnej choroby. Wśród tych 120-130 dzieci hospitalizowanych 90% nie miało wcześniej żadnych problemów zdrowotnych, nie było w żadnej grupie ryzyka. W Polsce liczba hospitalizacji z ospą wietrzną o ciężkim przebiegu lub z powikłaniami to około 1000 rocznie. Ta choroba jest nieprzewidywalna.

Jakie są najczęstsze powikłania ospy?

Najczęściej występują powikłania bakteryjne: nadkażenie wykwitów ospy wietrznej dwoma popularnymi bakteriami: paciorkowcami ropotwórczymi i gronkowcami złocistymi. Sprzyja temu zaniedbanie higieniczne, czasami niestety wynikające z przesądu, że pacjenta z ospą nie należy kąpać. Ma to utrudnić przyschnięcie wykwitu, ale to nie jest metoda! Wykwity ospy wietrznej swędzą, dziecko rozdrapując te wykwity, doprowadza do bakteryjnego zakażenia, które rozwija się, jeśli skóra nie jest myta.

Drugi przesąd ułatwiający nadkażenie to smarowanie wykwitów ospy wietrznej różnego rodzaju maściami i papkami. Często mamy do czynienia z pacjentami, którzy wysoko gorączkują, są wymalowani na biało, a ta biała papka jest wręcz unoszona przez ropę. Skalę tych problemów trudno jest sobie wyobrazić: widziałam w swojej pracy takie stany zapalne, które oprócz antybiotykoterapii wymagały również interwencji chirurgicznej. Prowadziłam też pacjentów, u których bakteryjnie zakażona skóra była źródłem zakażenia ogólnego, czyli sepsy; byli pacjenci z sepsą paciorkowcową, a to już bardzo poważna choroba. Warto podkreślić, że grupą szczególnie podatną na bakteryjne powikłania ospy są dzieci z atopowym zapaleniem skóry.

U pacjentów z grup podwyższonego ryzyka ospa może mieć bardzo ciężki przebieg i groźne skutki. To noworodki, kobiety w ciąży, pacjenci z chorobami hematologicznymi, nowotworowymi, zaburzeniami odporności oraz pacjenci poddani leczeniu immunosupresyjnemu.

Powikłania skórne to jednak nie jedyny problem przy ospie.

Na drugim miejscu po zakażeniach bakteryjnych są powikłania neurologiczne. Tu nie ma grup podwyższonego ryzyka. Te powikłania zdarzają się znienacka, najczęściej u dzieci zupełnie zdrowych przed ospą. Obraz kliniczny powikłań neurologicznych jest bardzo zróżnicowany; najczęściej występuje zapalenie móżdżku. Należy zwrócić uwagę na zaburzenia równowagi. Jeśli dziecko przestaje chodzić, ma trudności w przyjęciu postawy siedzącej, boli je głowa, wymiotuje, mowa staje się skandowana, zamazana, dziecko jest senne i apatyczne – w takiej sytuacji zawsze konieczna jest hospitalizacja.

Innym powikłaniem neurologicznym jest zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, które najczęściej pojawia się, kiedy dziecko – wydaje się – już zdrowieje. Nagle powraca gorączka, pojawiają się bóle głowy, nudności, wymioty, a poproszony o konsultację lekarz stwierdza objawy oponowe. Na szczęście najrzadziej występuje zapalenie mózgu. Choroba niezwykle poważna, kiedy w przebiegu ospy dochodzi do gwałtownego wzrostu temperatury, utraty przytomności i drgawek. Warto wiedzieć, że nawet podanie od pierwszej doby leku przeciwwirusowego nie likwiduje ryzyka wystąpienia powikłań neurologicznych.

Na trzecim miejscu pod względem częstości występowania są powikłania związane z układem oddechowym. To są zapalenia płuc; u dzieci wirus ospy toruje drogę zakażeniom bakteryjnym – najczęściej pneumokokom. Stąd pojawienie się w przebiegu ospy kaszluduszności nakazuje nam podejrzewać właśnie to powikłanie. I wtedy najczęściej konieczna jest hospitalizacja. Zdarzają się też w przebiegu ospy powikłania kardiologiczne, najczęściej pod postacią zapalenia mięśnia sercowego. Widziałam również i leczyłam pacjentów z zapaleniem stawów czy małopłytkowością.

Bywa też, że hospitalizacja jest spowodowana umiejscowieniem wykwitów nie tylko na skórze, ale i na błonach śluzowych – głównie jamy ustnej i gardła. Dziecko trafia wtedy do szpitala z powodu odwodnienia, ponieważ z powodu bólu nie przyjmuje pokarmów i płynów. Może też się zdarzyć, że ospa rozsiewa się na błonach zewnętrznych narządów płciowych. Pojawiają się wtedy trudności w oddawaniu moczu, także z powodu silnego bólu, w związku z czym często trzeba pacjenta hospitalizować.

Od lat dostępna jest szczepionka przeciwko ospie. Warto zatem szczepić?

W związku z tym, że nie można wymienionych powikłań zlekceważyć, a choroba jest nieprzewidywalna, warto pomyśleć o profilaktyce. Mamy szczepionkę, która jest skuteczna pod warunkiem, że zostaną podane dwie dawki. Podanie dwóch dawek wzięło się stąd, że 10-20% dzieci nie odpowiada pełną odpornością na jedną dawkę.

Nie każdy jednak może liczyć na bezpłatną szczepionkę.

Od paru lat państwo finansuje szczepienia dzieci do 12. roku życia z grup podwyższonego ryzyka, a więc dzieci z niedoborami odporności, jeżeli nie miały przeciwwskazań do szczepień, dzieci w trakcie remisji białaczki, dzieci zakażone HIV oraz przed podaniem chemioterapii czy leków immunosupresyjnych, a także dzieci z najbliższego otoczenia domowego przewlekle chorego pacjenta, które nie chorowały dotąd na ospę.

Od początku 2012 roku poszerzono katalog darmowych szczepień o dzieci, które są narażone na kontakt z wirusem ospy środowiskowo, a więc przebywające w domach dziecka, domach opieki, oraz w placówkach opiekuńczych typu: żłobek, klub malucha, czyli takich, w których przebywają dzieci do 3. roku życia. Żeby uzyskać darmowe szczepienie, wystarczy przynieść do przychodni, do naszego lekarza podstawowej opieki zdrowotnej zaświadczenie, że dziecko chodzi do żłobka. Takie zaświadczenie wystarczy, by w przychodni pacjent został bezpłatnie zaszczepiony.

Nie ma jednak szczepień bezpłatnych dla dzieci przedszkolnych?

Niestety nie, ale szczepienia w żłobkach i podobnych instytucjach i tak powodują zwiększenie liczby osób chronionych i należy spodziewać się jakiegoś spadku zachorowań na ospę. W krajach, w których szczepione są całe kohorty dzieci, zauważono, że zdecydowanie spadła zarówno liczba hospitalizacji z powodu ospy wietrznej, jak i liczba zgonów. W Polsce rocznie umiera 1 do 4 osób z powodu ospy. Efekt populacyjnych szczepień przeciwko ospie wietrznej to także spadek liczby zachorowań na półpasiec, na który chorują często osoby dorosłe.

Jaki jest schemat szczepienia?

Moda na „ospa party” przemija, ale zebraliśmy jej pokłosie. Rodzice zakładali, że zachorowanie na ospę wietrzną w wieku przedszkolnym spowoduje, że będzie ona miała lekki przebieg. Niestety, nie zawsze tak się działo i dziecko trafiało do szpitala. Znam rodziców, którzy wyrzucają sobie ten nieprzemyślany krok.

Szczepionka jest zarejestrowana dla dzieci, które ukończyły 9. miesiąc. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca podanie pierwszej dawki między 13. a 14. miesiącem życia, a druga dawka powinna być podana nie wcześniej niż 8 tygodni po pierwszej, ale też nie później niż po 3 miesiącach. W USA schemat jest inny. Pierwszą dawką szczepi się tak jak u nas w 13.-14. miesiącu życia, a drugą w 4. roku życia. Różnica wynika z sytuacji epidemiologicznej; w USA stosowane są szczepienia całej populacji i ospa nie występuje już tak często, jak w Polsce.

Można podać szczepionkę skojarzoną. Wirus ospy wietrznej jest w szczepionce dołączony do wirusów odry, świnki i różyczki. Należy mieć na uwadze, że jest to szczepionka wyłącznie dla dzieci zdrowych, czyli szczepionką skojarzoną nie szczepimy np. dzieci z chorobami onkologicznymi.

Jakie są niepożądane odczyny poszczepienne?

Najczęściej miejscowe, a zatem ból, zaczerwienienie, czasami obrzęk w miejscu wkłucia. Czasami dziecko jest bardziej niespokojne, rozdrażnione, może mieć gorączkę. Może się też zdarzyć, bardzo rzadko, że po tej szczepionce wystąpią pojedyncze wykwity. Niezwykle rzadko, raz na milion podań, może się zdarzyć uczulenie na składniki szczepionki.

Po podaniu czteroskładnikowej szczepionki należy uprzedzić rodziców, że może się pojawić - z uwagi na komponent odry - wysoka gorączka. Badania prowadzone na szczepionce czteroskładnikowej innej niż dostępna w Polsce wykazały, że u dzieci poniżej 4. roku życia drgawki gorączkowe występowały z częstotliwością 1 na 2300 podanych dawek.

Generalnie szczepienia przeciwko ospie są bezpieczne. Stosuje się je od wielu lat na całym świecie. Szczepionka została opracowana jeszcze w latach 70., w Japonii, przez zespół prof. Takahashi'ego i ma za sobą także badania dotyczące stosowania po ekspozycji na chorobę, które wykazały, że także po kontakcie z chorym szczepionka jest bezpieczna i skuteczna.

Czasami rodzice się dziwią: pierwsze dziecko przeszło ospę łagodnie, drugie trochę trudniej, a z trzecim lądują w szpitalu. Jak to możliwe? To ostatnie dziecko przebywało najdłuższej w środowisku krążącego wirusa, układ odpornościowy się bronił i bronił, aż w końcu doszło do przełamania, a takie zakażenie przełamujące przebiega rzeczywiście zdecydowanie ciężej. Dlatego jeśli mamy kilkoro dzieci i jedno właśnie przechodzi ospę, to warto zaszczepić pozostałe poekspozycyjnie, czyli po kontakcie z osobą chorą, a jeśli nie mamy pieniędzy na szczepionki, to przynajmniej te dzieci izolować.

Kiedy nie należy szczepić?

Szczepienia nie są zalecane kobietom w ciąży. Nie szczepimy też pacjentów z wyjątkowo niską odpornością, bo szczepionka jest z osłabionym, ale żywym wirusem.

Co z osobami dorosłymi?

Szczepionka nie ma ograniczeń wiekowych w górę. Jeśli osoba dorosła nie chorowała w dzieciństwie na ospę wietrzną, powinna się zaszczepić.

Jaki jest związek półpaśca z ospą wietrzną?

Jeśli mamy kilkoro dzieci i jedno właśnie przechodzi ospę, to warto zaszczepić pozostałe poekspozycyjnie, czyli po kontakcie z osobą chorą.

Półpasiec to aktywacja naszego własnego wirusa ospy wietrznej. Ryzyko zachorowania w porównaniu z ospą jest zdecydowanie mniejsze. W Polsce niestety nie jest dostępna szczepionka przeciw półpaścowi. W USA opracowano taką szczepionkę dla osób dojrzałych, które chorowały na ospę, ale nie na półpasiec.

A nie lepiej, by po prostu dziecko tę ospę przechorowało? Nie tak dawno sporą popularnością cieszyły się tzw. ospa party, urządzane dla dzieci zdrowych u dziecka chorego.

Na szczęście ta moda przemija, ale zebraliśmy jej pokłosie. Rodzice zakładali, że zachorowanie na ospę wietrzną w wieku przedszkolnym spowoduje, że będzie ona miała lekki przebieg. Niestety, nie zawsze tak się działo i dziecko trafiało do szpitala. Znam rodziców, którzy wyrzucają sobie ten nieprzemyślany krok. Jestem zdecydowanie przeciwna celowemu narażaniu dziecka na chorobę zakaźną, o groźnych powikłaniach której mówiłyśmy wcześniej. Okres wylęgania się ospy to 14-21 dni. W międzyczasie dziecko może zachorować na inną chorobę, a dołożenie do tego ospy wpływa zdecydowanie niekorzystnie na stan zdrowia i rokowanie. Jak wcześniej mówiłam, przebieg ospy jest po prostu nieprzewidywalny, o czym przekonuję się ciągle w praktyce klinicznej. Zamiast zarażać, lepiej po prostu zaszczepić.

Co pani myśli o ruchach antyszczepionkowych?

Z doświadczenia wiem, że nic tak nie zmienia poglądów, jak konieczność hospitalizacji dziecka z najbliższego otoczenia z powodu choroby zakaźnej, której można było uniknąć. Dzięki powszechnym szczepieniom nie widzimy już tylu groźnych chorób zakaźnych, co kiedyś. Nie mamy błonicy (dyfterytu), polio, tężca, dawno już nie było epidemii świnki. Bo szczepimy.

Choroby zakaźne jednak nie ustąpiły. WHO podała, że w 2010 r. na świecie zmarło ponad 8,5 mln dzieci do 5. roku życia. Aż 68% zgonów nastąpiło z powodu chorób zakaźnych: pneumokokowego zapalenia płuc, biegunek, malarii i AIDS. Jak widać, na pierwszych miejscach tej listy nie ma już odry, krztuśca czy tężca noworodków. Bo szczepimy.


Dr med. Ewa Duszczyk pracuje w Klinice Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Jest autorką licznych publikacji i doniesień zjazdowych dotyczących chorób zakaźnych i szczepień ochronnych. Współautorka podręczników „Wakcynologia” i „Choroby zakaźne i pasożytnicze”. Bierze czynny udział w licznych konferencjach i zjazdach naukowych polskich i zagranicznych w tym European Society for Paediatric Infectious Diseases ESPID oraz World Society for Pediatric Infectious Diseases WSPID. Wykłada na licznych konferencjach naukowych, naukowo-szkoleniowych dotyczących chorób zakaźnych i szczepień ochronnych oraz na warsztatach wakcynologicznych. Jest zapraszana na wykłady przez Towarzystwa Naukowe.


14.01.2013

Zachorowania w Polsce - aktualne dane

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Wyjątkowe sytuacje. Towarzyszenie osobie chorej na COVID-19
    Czy szpital może odmówić zgody na towarzyszenie hospitalizowanemu dziecku? Jak uzyskać zgodę na towarzyszenie osobie, która umiera w szpitalu z powodu COVID-19?
    Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.
  • Wyjątkowe sytuacje. Kiedy chorujesz na COVID-19
    Czy chory na COVID-19 może wyjść ze szpitala na własne żądanie? Jak zapewnić sobie prawo do niezastosowania intubacji. Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.