×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Koronawirus - rozmowa z ekspertem z Kanady

Nishma Singhal, Roman Jaeschke

Prof. Nishma Singhal, specjalistka z dziedziny chorób zakaźnych i wewnętrznych z McMaster University w Kanadzie, rozmawia z prof. Romanem Jaeschke o nowym koronawirusie 2019-nCoV.

Roman Jaeschke: Dziś mam przyjemność rozmawiać z dr Nishmą Singhal, specjalistką w dziedzinie chorób zakaźnych z Hamilton w Kanadzie, która zajmuje się nowym koronawirusem.
Pani Doktor, jakie pytania dotyczące koronawirusa słyszy Pani najczęściej?

Nishma Singhal: Zdecydowanie najczęściej zadawane pytanie brzmi: “Czy powinniśmy się bać nowego koronawirusa?”. Mnóstwo ludzi podróżuje dziś pomiędzy Chinami i Kanadą, dlatego prawdopodobieństwo, że będziemy mieli do czynienia z osobami zarażonymi, jest duże. Mamy już w Toronto dwa potwierdzone przypadki zachorowania i należy spodziewać się kolejnych. Na pewno potrzebne są nam dalsze badania, wiedza na temat samego zakażenia i jego epidemiologii wciąż się rozwija.
Na chwilę obecną trudno powiedzieć, jak rozwinie się sytuacja w Kanadzie. Wydaje mi się, że obawy po części wynikają z braku wiedzy o tym, w jaki sposób można zarazić się wirusem. Z informacji, które aktualnie posiadamy, wynika, że nowy koronawirus jest przenoszony przez bezpośredni kontakt, co oznacza, że nie zarazimy się nim przechodząc obok zarażonej osoby w sklepie czy na ulicy. Mamy nadzieję, że dzięki działaniom w zakresie monitorowania sytuacji międzynarodowej prowadzonym przez Toronto Public Health [instytucja zdrowia publicznego – przyp. red.] oraz szeroko zakrojonemu nadzorowi epidemiologicznemu, również nad osobami, które miały kontakt z chorymi, będziemy w stanie opanować sytuację. Jednak musimy pamiętać, że jest ona dynamiczna.
Nie należy wpadać w panikę ani przesadnie się bać, ważne jest natomiast, żeby zachować należytą ostrożność. Osoby, które przebywały w mieście Wuhan lub prowincji Hubei w Chinach i po powrocie obserwują u siebie niepokojące objawy, powinny skorzystać z pomocy medycznej. Ważne jest przy tym, aby wcześniej poinformować personel o zamiarze pojawienia się w placówce, a także o przebytej podróży i możliwym kontakcie z koronawirusem.

Co do tej pory wiemy o chorobie, którą wywołuje koronawirus? Jak poważna jest w porównaniu – na przykład – z grypą?

Wskaźnik umieralności na grypę jest niezwykle trudny do oszacowania, ponieważ zależy od tego, czy mamy do czynienia z pandemią, epidemią czy nowym szczepem. W zależności od sytuacji, roku i szczepu liczba ta waha się od 0,1% do 2%. Na dzisiaj nie wiemy, jaka duża grupa osób jest zakażona koronawirusem.

Nie znamy liczby zarażonych osób.

Dokładnie tak. Nie wiemy dokładnie, ile osób zaraziło się wirusem. Publikowane są pierwsze raporty, z których wynika, że obecnie mamy około 4 000 [do 31.01.2020 jest już ponad 9 tys. potwierdzonych zakażeń – przyp. red.] potwierdzonych przypadków, ale trwają badania kolejnych pacjentów. Do tego prowadzone jest też monitorowanie osób, które miały kontakt z wirusem. Nie wiemy też, czy możliwe są przypadki zarażenia o łagodnym lub bezobjawowym przebiegu. Okres wylęgania choroby może wynosić nawet do 14 dni, stąd też nie znamy wyjściowej liczby zakażonych i nie jesteśmy w stanie obliczyć, u ilu osób rozwija się ciężka postać choroby ani jaka jest potencjalna śmiertelność. Do tej pory na całym świecie odnotowano nieco ponad 100 zgonów wywołanych nowym koronawirusem, co oznaczałoby, że ofiar jest mniej niż w przypadku koronawirusa wywołującego bliskowschodni zespół oddechowy (MERS) i potencjalnie mniej niż w przypadku zespołu ciężkiej niewydolności oddechowej (SARS). Ponieważ jednak sytuacja jest dynamiczna, nie mamy co do tego pewności.

Tych 100 śmiertelnych przypadków odnotowano w gronie 4 000 osób, u których wystąpiły objawy choroby, czyli u których choroba miała cięższą postać niż w stadium bezobjawowego nosicielstwa. Statystyki nie odbiegają więc od tych dotyczących innych głównych chorób wirusowych.
Wspomniała Pani, że osoby, które zauważą u siebie objawy choroby, powinny się zgłosić do lekarza. Z drugiej strony doświadczenie pokazuje, że do rozprzestrzeniania się wirusa na największą skalę dochodzi w szpitalach i przychodniach, co widać na przykładach SARS i MERS. Lepiej więc udać się do poradni osobiście, czy wystarczy zadzwonić?

Jeżeli objawy są łagodne, wydaje mi się, że najlepiej jest zadzwonić do przychodni po poradę i zostać w domu, żeby nie narażać innych osób. Jeżeli natomiast niezbędne są badania i potwierdzenie diagnozy, to obecnie możemy je uzyskać wyłącznie na szpitalnym oddziale ratunkowym. Zadzwońmy jednak wcześniej i uprzedźmy personel, aby mógł się odpowiednio przygotować i wdrożyć właściwe środki ochronne. Ponieważ nie mamy pełnej wiedzy o sposobach rozprzestrzeniania się wirusa, stosujemy środki ostrożności wymagane przy zakażeniach przenoszonych drogą powietrzno-pyłową. Jeżeli jednak sytuacja tego nie wymaga, zostańmy w domu. Nie wychodźmy i nie narażajmy innych.

I moje ostatnie pytanie. Na jakie objawy powinniśmy zwrócić uwagę? Co powinno nas zaniepokoić?

Ze wstępnych raportów, opracowanych w oparciu o publikacje dotyczące pierwszej fali zakażenia, wynika, że około 97% wszystkich osób, u których potwierdzono zarażenie koronawirusem, wystąpiła gorączka i to ona jest najbardziej charakterystyczna.
Na drugim miejscu był kaszel, na który skarżyło się 60-70% pacjentów. Nie wolno też bagatelizować objawów takich jak trudności w oddychaniu. To pierwszy sygnał, że może rozwinąć się zapalenie płuc, które już jest ciężką chorobą i wymaga pomocy lekarskiej. Trudności w oddychaniu to zdecydowanie jeden z bardziej alarmujących objawów.

Dziękuję bardzo za pouczającą rozmowę. Niewykluczone, że w najbliższych dniach wrócimy do tematu, w zależności od rozwoju sytuacji.

Również dziękuję.

.

Wszystkie informacje na temat koronawirusa, objawów, dróg zakażenia, leczenia, sytuacji epidomiologicznej są na bieżąco aktualizowane i dostępne tutaj: Koronawirus 2019-nCoV z Chin – co powinniśmy wiedzieć?

31.01.2020

Zachorowania w Polsce - aktualne dane

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Jak pojechać do sanatorium?
    Czy można wybrać sobie miejsce, do którego chce się jechać i termin wyjazdu? Czy można wybrać sobie miejsce, do którego chce się jechać i termin wyjazdu? Czy można skorzystać z sanatorium bez zakwaterowania?
  • Jak długo ważna jest recepta w 2020?
    Pacjent, który otrzymał receptę od lekarza, musi pamiętać, że nie jest ważna bezterminowo. Każda recepta ma ściśle określony czas, w którym można ją zrealizować. Dotyczy to zarówno recepty w formie „papierowej”, jak i tzw. e-recepty.