×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Maseczki z humorem

Ewa Stanek-Misiąg

Do tej pory policjanci zwracali uwagę przede wszystkim osobom na ulicach. Czy teraz policja będzie wchodzić do galerii handlowych, żeby sprawdzać noszenie maseczek i ewentualnie wystawiać mandaty? – pyta dr hab. n. med. Tomasz Dzieciątkowski, mikrobiolog, wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.


Dr hab. n. med. Tomasz Dzieciątkowski. Fot. arch. wł.

Ewa Stanek-Misiąg: Jakie konsekwencje mogą mieć ogłoszone ostatnio kolejne etapy luzowania reżimu epidemicznego w Polsce?

dr hab. n. med. Tomasz Dzieciątkowski: Namawia mnie pani do uprawiania futurologii pomieszanej z fantastyką. To, co nastąpi, będzie wypadkową dwóch rzeczy: tego, jakie restrykcje będą wycofywane oraz – co bardzo, bardzo istotne – jak zachowa się społeczeństwo. Czy zachowa ono zdrowy rozsądek.

Bo to, że możemy zrobić wesele na 150 osób wcale nie oznacza, że powinniśmy to zrobić?

Tak. W perspektywie całego kraju wciąż przybywa nam zachorowań.

Może rozwiązaniem byłoby luzowanie tylko tam, gdzie ludzie nie chorują?

Teoretycznie byłoby to możliwe. W 1963 roku w związku z epidemią ospy Wrocław otoczono kordonem sanitarnym. Dziś należałoby – gdyby coś takiego w ogóle było dyskutowane – wprowadzić kontrolę osób przemieszczających się z regionu, w którym odnotowujemy wzrost zachorowań do regionu, którego mieszkańcy wydają się cieszyć lepszym zdrowiem. Mam jednak poważne wątpliwości, kto by tego pilnował. Jak wyegzekwować zakaz przejazdu z – dajmy na to – Śląska do Krakowa?
Moja odpowiedź na znoszenie kolejnych obostrzeń jest taka: to, że ktoś nam na coś pozwala, nie powinno oznaczać automatycznie tego, że to robimy.

Z czego nie powinniśmy rezygnować?

Z noszenia maseczek i przestrzegania zasad higieny. Byłem jedną z pierwszych osób, które założyły maskę na twarz i będę jedną z ostatnich osób, która tę maskę zdejmie. Uważam, że z punktu widzenia zdrowia publicznego to jeszcze nie jest odpowiedni czas.

Ale według ostatnich zarządzeń maski mamy nosić nadal, tylko już nie wszędzie.

O ile rzeczywiście „złapanie” koronawirusa SARS-CoV-2 na ulicy jest ekstremalnie mało prawdopodobne, to w sklepach, środkach komunikacji publicznej, a więc wszędzie tam, gdzie mamy bliższy kontakt z ludźmi, powinniśmy bezwzględnie nosić maski. Martwię się jednak, czy w tym ogólnym rozluźnieniu będzie to przestrzegane. Ktoś może nawet będzie miał maseczkę w kieszeni, ale zapomni ją założyć. Do tej pory policjanci zwracali uwagę przede wszystkim osobom na ulicach. Czy teraz policja będzie wchodzić do galerii handlowych, żeby sprawdzać noszenie maseczek i ewentualnie wystawiać mandaty? Nie sądzę.

A kontrola społeczna? Może to zadziała?

Myślę, że kontrola społeczna mogłaby być bardzo skuteczna, gdyby znaleźli się ludzie, którzy mają odwagę powiedzieć komuś, kto nie ma maseczki albo nosi ją nieprawidłowo: „załóż maseczkę, dla siebie i dla mnie”.

Miałam taką przygodę dziś w autobusie. Pani kontrolerka sprawdzała mi bilet, mając maseczkę na brodzie.

Noszenie maseczki na brodzie, metodą „na Świętego Mikołaja” jest ostatnio dość nagminne.

Ale zgodzi się Pan ze mną, że kontrolerzy biletów to grupa zawodowa, która skutecznie może roznosić koronawirusa?

Oczywiście. W sprawie maseczek chciałbym apelować o to, by nie rezygnować z ich używania. One w żaden sposób nam nie szkodzą, a pomóc mogą wszystkim. Nie powinniśmy też rezygnować z częstego mycia rąk.

Nie mówi się o tym ostatnio już tak często, jak wcześniej.

Mycie rąk i ich dezynfekcja to wciąż podstawa. Bardzo bym chciał, żeby Polki i Polacy myli ręce nawet po zakończeniu pandemii...

Czyli już zawsze.

Tak, bo to nam przyniesie duże korzyści związane nie tylko z opanowaniem pandemii COVID-19. Wie pani, że w ostatnim czasie nastąpił spadek zakażeń wywołanych przez patogeny brudnych rąk? To może świadczyć o tym, jakimi – przepraszam za dosadne stwierdzenie – brudasami byliśmy do tej pory.
Tym, czego warto nadal przestrzegać, oprócz zasad higieny, jest dystans społeczny, czyli te zalecane 2 metry. Stanie w kolejce w odległości 2 m od siebie to przecież żaden kłopot, a wszyscy na tym skorzystają.

Mówi pan, że będzie ostatnim, który zdejmie maseczkę. Kiedy planuje pan to zrobić?

Szczerze? Może się okazać, że dopiero w przyszłym roku, kiedy dostępna będzie szczepionka. Ludzie narzekają na maseczki. Ale proszę popatrzeć, miliony Japończyków, Chińczyków czy Koreańczyków noszą maseczki, chroniąc się przed smogiem i nikt tam na maseczki specjalnie nie sarka. Może pójdźmy ich śladem? Powietrze u nas nie jest rewelacyjnej jakości. Od alergików, którzy cierpią z powodu alergenów wziewnych, słyszę, że noszenie maseczek sprawia, że mają trochę mniejsze kłopoty z drogami oddechowymi. Może to będzie ukryty plus?
Proponuję zaakceptować maseczki. Nie polubić, tylko zaakceptować. Przyzwyczaić się do nich, traktować je z humorem. Pani prezydent Słowacji, Zuzana Čaputová, pokazuje się publicznie w maseczkach dopasowanych do jej kreacji. Izabela Janachowska stworzyła kolekcję maseczek ślubnych. Może ktoś wylansuje kolekcję maseczek letnich? Dwie warstwy cienkiego jedwabiu będą dla nas praktycznie niezauważalne, a doskonale spełnią rolę filtra.
Rozmawiam z panią idąc ulicą i widzę właśnie, jak z samochodu wysiadł mężczyzna bez maseczki, ale z przyłbicą. Rządowe rozporządzenie nie mówi, w jaki sposób mamy zasłaniać nos i usta. To mogą być maseczki, to mogą być elementy ubioru, to mogą być przyłbice. Ważne, żebyśmy to robili.

Rozmawiała Ewa Stanek-Misiąg

01.06.2020
Zobacz także

Zachorowania w Polsce - aktualne dane

Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Jak pojechać do sanatorium?
    Czy można wybrać sobie miejsce, do którego chce się jechać i termin wyjazdu? Czy można wybrać sobie miejsce, do którego chce się jechać i termin wyjazdu? Czy można skorzystać z sanatorium bez zakwaterowania?
  • Jak długo ważna jest recepta w 2020?
    Pacjent, który otrzymał receptę od lekarza, musi pamiętać, że nie jest ważna bezterminowo. Każda recepta ma ściśle określony czas, w którym można ją zrealizować. Dotyczy to zarówno recepty w formie „papierowej”, jak i tzw. e-recepty.