Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Nie obędzie się bez zmiany diety

Ludzie gwałtownie przyspieszają nadejście kryzysu klimatycznego - ostrzegają autorzy nowego raportu Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu, o którym w piątek pisze "Puls Biznesu".

warzywa ocieplenie
Fot. pixabay.com

"Aby zrealizować cele Porozumienia paryskiego z 2015 roku, najważniejszej globalnej umowy klimatycznej, musimy ograniczyć emisje paliw kopalnianych oraz poprawić zarządzanie gruntami. Należy to czynić równocześnie - wynika z najnowszego raportu Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC), opublikowanego w czwartek w Genewie" - informuje "PB".

"Takie działania pomogą nie tylko ograniczyć najdotkliwsze skutki kryzysu klimatycznego, jak susze, powodzie czy coraz częściej występujące niszczycielskie, ekstremalne zjawiska pogodowe, ale też zabezpieczą ludzkość przed problemem żywnościowym. Zmiany klimatyczne zagrażają już teraz bezpieczeństwu produkcji żywności w wielu miejscach świata. Taka sytuacja może zwiększyć migracje ludzi i podsycać konflikty" - czytamy.

"Dzięki wykorzystaniu energii z paliw nieodnawialnych człowiek oddziałuje obecnie już na ponad 70 proc. powierzchni lądu wolnego od stałej pokrywy śnieżnej. Autorzy raportu podkreślają, że zahamowanie wzrostu emisji i osiągnięcie neutralności klimatycznej przed 2050 r. wymaga transformacji wszystkich sektorów gospodarki, w tym rolnictwa i produkcji żywności. Dotyczy to głównie najwyżej emisyjnego rolnictwa, które najbardziej obciąża środowisko" - czytamy dalej.

"Rolnictwo, produkcja żywności i wylesianie są istotnymi bodźcami powodującymi zmiany klimatu i odpowiadają za około 23 proc. emisji gazów cieplarnianych. jednak w przeciwieństwie do sektora paliw kopalnych - podkreślają naukowcy - zrównoważone rolnictwo może stanowić część rozwiązania problemu kryzysu klimatycznego. Aby tak się stało, trzeba działać szybko - zdolności pochłaniani emisji przez gleby maleją wraz ze wzrostem temperatury" - podaje gazeta.

Prof. Bogdan H. Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu powiedział w rozmowie z "PB", że działania te powinny być oparte na zrównoważonej gospodarce gruntami oraz ograniczaniu ubóstwa. "Niezbędna jest promocja zalesień i zatrzymanie usuwania drzew z naszego otoczenia. Nie da się tego osiągnąć bez jednoczesnych działań, w których uczestniczą globalne organizacje i firmy oraz lokalne społeczności. To musi być interakcja pomiędzy świadomością ekologiczną a ekonomią, żeby te światy nie oderwały się od siebie" - dodaje Chojnicki.

"Autorzy raportu zalecają również powstrzymanie marnowania jedzenia. Ponad jedna czwarta żywności jest marnowana lub tracona, powodując dodatkowe emisje podczas rozkładu. Zmniejszenie marnotrawstwa daje możliwość zarówno obniżenia emisji, jaki i poprawienia bezpieczeństwa żywnościowego na świecie" - czytamy.

Prof. Piotr Skubała, biolog z Katedry Ekologii Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Śląskiego powiedział na łamach gazety, że nie obędzie się bez zmiany diety na mniej mięsną. "W raporcie znajdujemy wyraźną zachętę do tego. A jest to najprostszy krok, który może zrobić każdy z nas" - dodaje.

"To, co jemy i w jaki sposób jest produkowane, to pole bitwy. Od jej wyniku zależy, czy osiągniemy cele porozumienia paryskiego, czy też nie. To nie znaczy, że aby powstrzymać zmianę klimatu, wszyscy powinniśmy przejść na weganizm. Nasze wspólne badania z pismem "Lancet" wskazują, że możemy spożywać do czterech porcji żywności pochodzenia zwierzęcego tygodniowo i nadal trzymać się globalnych celów w zakresie emisji gazów cieplarnianych" - "PB" cytuje dr Brenta Lokena, dyrektora naukowego w think tanku EAT zajmującego się systemem żywnościowym.

09.08.2019

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?