×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Kiedy unikać glutenu - strona 2

Renata Kołton

Wspomnianemu pacjentowi ze stwardnieniem rozsianym zamierzała Pani zalecić dietę bezglutenową. Jaki jest związek pomiędzy glutenem a chorobami autoimmunologicznymi?

Kiedy unikać glutenu
Fot. Pixabay.com

Do czynników wywołujących choroby autoimmunologiczne, czyli takie, w których organizm niszczy własne tkanki, zalicza się predyspozycje genetyczne oraz czynniki środowiskowe, które te predysponowane geny aktywizują. W ciągu kilku ostatnich dziesięcioleci notujemy wyraźny wzrost zachorowalności na te choroby. Istnieją dane, które wskazują, że nie jest to wzrost związany tylko z lepszą wykrywalnością chorób. Geny też nie zmieniły się w ciągu 50 lat.

Bez wątpienia dużą rolę odgrywają w tym przypadku czynniki środowiskowe. Wskazuje się m.in. na zanieczyszczenie środowiska, sposób, w jaki przychodzimy na świat – porody naturalne czy cesarskie cięcia, sposób żywienia – karmienie piersią czy karmienie sztucznymi mieszankami, dieta u dzieci starszych i dorosłych, sposób, w jaki spędzamy wolny czas – na świeżym powietrzu, w kontakcie z przyrodą, czy przed komputerem, leczenie antybiotykami itp. To wszystko wpływa na skład jelitowej flory bakteryjnej, która według najnowszych badań w dużej mierze steruje naszym układem immunologicznym.

Wspomniała Pani o diecie. Czy to, że spożywamy dziś pszenicę, która została genetycznie zmodyfikowana, może wpływać na nasze problemy z trawieniem glutenu?

Pszenica, którą dziś jemy, trochę się różni od tej, którą spożywaliśmy 100 lat temu. Wiadomo, że jest w niej więcej glutenu. Ale nie ma dowodów na to, że właśnie to stanowi przyczynę zwiększenia liczby niekorzystnych reakcji na gluten w populacji. Możliwe, że nasz układ immunologiczny, za sprawą wspomnianych zmian jelitowej flory bakteryjnej, obecnie jest bardziej ”reaktywny” na trudne białka, do których można zaliczyć gluten. Ale na problemy z jego przyswajaniem może wpływać również sposób, w jaki piecze się dziś chleb. Kiedyś pieczywo było przygotowywane z użyciem zakwasu, a wiemy, że proces fermentacji uławia trawienie i przyswajanie składników zawartych w ziarnach zbóż.

Obecnie ze wszystkich stron jesteśmy „bombardowani” różnymi wypiekami z pszenicy, które nie dość, że zawierają więcej glutenu, to jeszcze w mniej korzystnej dla nas postaci. Dla zdrowego układu immunologicznego, a może lepiej powiedzieć – dla zdrowego mikrobiomu – nie powinno to jednak stanowić problemu.

A co się dzieje u osób z genetycznymi predyspozycjami do chorób autoimmunologicznych? Czy większa ekspozycja na gluten może być czynnikiem, który te predysponowane geny uaktywnia?

Jak wspomniałam, w chorobie autoimmunologicznej układ immunologiczny atakuje własne tkanki. Według najnowszej wiedzy dzieje się tak pod wpływem czynników środowiskowych. Alessio Fasano, słynny gastroenterolog dziecięcy z Harvard Medical School oraz naukowiec, który ułatwił nam rozumienie patofizjologii celiakii, uważa, że predysponowany genetycznie układ immunologiczny zareaguje na bodźce ze środowiska, tylko wtedy, jeżeli w jakiś sposób dostały się one do organizmu człowieka. Taką granicą, miejscem spotkania ze światem zewnętrznym, jest dla naszego organizmu błona śluzowa, głównie jelita, którego powierzchnia wchłaniania obejmuje około 400 m2. Dla porównania powierzchnia skóry to mniej niż 3 m2.

Pszenica, którą dziś jemy,
trochę się różni od tej, którą spożywaliśmy 100 lat temu. Wiadomo, że jest w niej więcej glutenu. Ale nie ma dowodów
na to, że właśnie to stanowi przyczynę zwiększenia liczby niekorzystnych reakcji na gluten w populacji

Nabłonek błony śluzowej w jelicie cienkim budują m.in. enterocyty, komórki uczestniczące w procesie wchłaniania. Połączenia ścisłe między nimi stanowią element tzw. bariery jelitowej. Jeśli bariera jelitowa jest szczelna, to do organizmu przepuszczane są tylko te związki, które organizm uzna za potrzebne. Kiedyś myśleliśmy, że połączenia pomiędzy enterocytami to struktury statyczne. Dziś wiemy, że otwierają się one po wpływem różnych bodźców, m.in. lipopolisacharydów, czyli cząstek bakterii obecnych w układzie pokarmowym człowieka, i gliadyny, czyli białka będącego składową glutenu.

Gluten sprzyja więc przedostawaniu się do organizmu zawartości wnętrza jelita – cząstek niestrawionych pokarmów i mikroorganizmów, które znajdują się w jelicie cienkim.

Genetycznie predysponowany do autoimmunologii układ immunologiczny może zareagować niekorzystnie. Może zacząć „strzelać” do cząstek, które nie powinny się przedostać, i co najważniejsze, może się pomylić i zacząć atakować samego siebie. Pewne fragmenty niestrawionych białek i mikroorganizmów mogą bowiem przypominać tkanki naszego ciała. Jest to jeden z mechanizmów chorób autoimmunologicznych.

Ale do samego rozszczelniania jelita dochodzi u każdego z nas i nie musi to mieć negatywnych skutków.

Tak. Połączenia pomiędzy enterocytami otwierają się u każdego z nas 20–30 minut po posiłku zawierającym gluten. U zdrowego człowieka nie powoduje to żadnych objawów klinicznych ani negatywnych konsekwencji dla zdrowia. Jednak u osób z chorobą autoimmunologiczną regularne jedzenie glutenu może tę nieszczelność potęgować i nasilić objawy danego schorzenia.

Alessio Fasano, który bada głównie pacjentów z celiakią, zauważył, że w przypadku tej choroby nasilona nieszczelność jelitowa poprzedza ujawnienie się dolegliwości. Po odstawieniu glutenu następuje uszczelnienie jelita i cofnięcie się choroby autoimmunologicznej. Zgodnie z jego ostatnią hipotezą nieszczelność jelitowa to warunek konieczny do ujawnienia się jakiejkolwiek choroby autoimmunologicznej. Jak wspomniałam, twierdzi on, że bez nieszczelności jelitowej czynniki środowiskowe nie mają możliwości zetknąć się z układem immunologicznym danego człowieka. Jest to na razie hipoteza, która obecnie podlega weryfikacji w badaniach klinicznych.

Jednak zanim uzyskamy na podstawie prowadzonych badań jednoznaczne odpowiedzi, nic nie stoi na przeszkodzie, aby u pacjentów z chorobami autoimmunologicznymi stosować diety bezglutenowe. Jeżeli dieta jest kontrolowana przez specjalistę do spraw żywienia, nie wywołuje żadnych efektów ubocznych. A opisy przypadków dostępne w piśmiennictwie medycznym oraz moje obserwacje kliniczne wskazują na to, że może to dać korzystne efekty.

Nieszczelność jelitowa uważana jest jednak przez niektórych lekarzy za zagadnienie z zakresu medycyny alternatywnej. Czy występowanie nieszczelności jelitowej udowodniono już naukowo?

W PubMedzie, czyli w największej bazie danych publikacji medycznych, można wyszukać mnóstwo artykułów na temat zjawiska przerwania szczelności bariery jelitowej. Opisuje się je w kontekście nie tylko chorób autoimmunologicznych, ale ostatnio również schizofrenii, depresji, atopii oraz chorób kardiometabolicznych. Całkiem niedawno opublikowano badania, które wykazały, że u osób z nieceliakalną nadwrażliwością na gluten nadmierną nieszczelność jelitową stwierdza się w bardzo krótkim czasie po spożyciu glutenu. Następuje translokacja zawartości jelita do obiegu i w ciągu kilkudziesięciu minut pojawia się uogólniony stan zapalny organizmu. Doktor Alessio Fasano jako pierwszy zaczął tłumaczyć i opisywać te procesy na poziomie molekularnym.

15.03.2017
strona 2 z 3
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 12 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Zbiórka dla szpitali w Ukrainie!
Poradnik świadomego pacjenta