Efekt zmiany nawyków żywieniowych na zdrowsze nie jest natychmiastowy. Gratyfikacja jest odroczona w czasie i brakuje natychmiastowego efektu „wow”. To ludzi zniechęca. Dlatego tak istotna jest edukacja żywieniowa – wyjaśnia mgr inż. Paula Nagel, dietetyczka Centrum Dietetycznego Online w Narodowym Centrum Edukacji Żywieniowej NIZP PZH-PIB w Warszawie.
Mgr inż. Paula Nagel. Fot. archiwum własne
- Centrum Dietetyczne Online jest integralną częścią działalności NCEŻ
- Do Centrum trafiają zarówno osoby posiadające pewną wiedzę z zasad zdrowego odżywiania, jak i pacjenci wymagający edukacji od podstaw
- Pseudodietetycy-influencerzy sieją dezinformację, która zakorzenia się w świadomości społecznej
- Pacjenci bardzo często szukają tzw. „cudownej diety” w Internecie albo kierują się zasłyszanymi zaleceniami żywieniowymi od znajomych
- Celem nie jest dążenie do perfekcji w wyglądzie, lecz wspieranie pacjentów w zmianie nawyków żywieniowych na zdrowsze
- Wizyty w Centrum Dietetycznym Online, oprócz tego, że są bezpłatne, są również nielimitowane
Jerzy Dziekoński: Jaki cel przyświecał powołaniu do życia Centrum Dietetycznego Online?
Paula Nagel: Centrum Dietetyczne Online powstało w 2017 roku w ramach Narodowego Programu Zdrowia i jest integralną częścią działalności Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej. Oba programy są realizowane ze środków finansowych Ministerstwa Zdrowia.
Centrum Dietetyczne Online to platforma internetowa, za pośrednictwem której istnieje możliwość korzystania z bezpłatnych konsultacji dietetycznych, psychodietetycznych i dotyczących aktywności fizycznej. Powstała w odpowiedzi na potrzeby społeczeństwa związane z narastającym problemem otyłości. Z racji tego, że zwiększa się odsetek Polaków z nadmierną masą ciała i z wielochorobowością – mówię o chorobach dietozależnych – konieczne było stworzenie miejsca, gdzie takie wsparcie można uzyskać. Ponieważ jest to formuła online, skorzystać może z niej każdy pacjent bez wychodzenia z domu. Można połączyć się z nami z każdego miejsca w Polsce i bezpłatnie uzyskać poradę. Jedyne ograniczenie to łącze internetowe o odpowiedniej przepustowości. No i jeszcze jest ograniczenie wiekowe – trzeba być pełnoletnim.
Czy są jakieś grupy pacjentów, do których CDO kieruje swoje poradnictwo?
Udzielamy zarówno porad indywidualnych, jak i rodzinnych. Może to być na przykład mama z dzieckiem. Albo młode małżeństwo przygotowujące się do ciąży. Zajmujemy się też profilaktyką pierwotną oraz wtórną chorób dietozależnych.
Na przykład jakich?
Przede wszystkim edukujemy pacjentów z nadwagą i chorujących na otyłość, jednak zakres naszych działań jest znacznie szerszy. Wspieramy również osoby z nadciśnieniem tętniczym, z chorobami autoimmunologicznymi (np. z celiakią), z zaburzeniami gospodarki lipidowej i węglowodanowej, w tym z cukrzycą i stanem przedcukrzycowym. Pracujemy też z pacjentami chorującymi na dnę moczanową czy pacjentami, którzy przeszli leczenie onkologiczne – w takich sytuacjach naszym celem jest głównie prewencja niedożywienia. Jako zespół ekspertów Centrum Dietetycznego Online zajmujemy się edukacją żywieniową i wsparciem w procesie zmiany, natomiast nie prowadzimy leczenia żywieniowego.
Czy zdarza się, że pacjenci, którzy do Państwa trafiają, są kierowani przez lekarza rodzinnego?
Tak, trafiają do nas pacjenci także na podstawie skierowania od lekarza rodzinnego, co stanowi istotny element współpracy pomiędzy różnymi specjalistami systemu ochrony zdrowia. Od pewnego czasu strumień pacjentów skierowanych przez lekarzy, nie tylko POZ, ale także np. diabetologów, jest coraz większy. I coraz bardziej widoczne jest to, że środowisko lekarskie ma świadomość naszej roli. Opieka zdrowotna powinna opierać się na pracy zespołowej, zapewniającej pacjentowi holistyczne wsparcie, z poszanowaniem kompetencji wszystkich zawodów medycznych. Istotne jest, żebyśmy wiedzieli, gdzie przebiega granica. Zdarza się tak, że pacjenci otrzymują zalecenia żywieniowe nieadekwatne do swojego schorzenia, a z drugiej strony specjaliści spoza zawodu lekarza wykraczają poza swoje uprawnienia i np. zlecają wykonanie wybranych badań bez wskazań lekarskich. To nie powinno tak wyglądać.
Jak ocenia Pani poziom wiedzy na temat zdrowego żywienia trafiających do Pani osób? Czy spotyka Pani ludzi, którzy wymagają jedynie drobnych korekt, czy raczej są to osoby, które należy edukować w zasadzie od samych podstaw?
Rozbieżności są w tej kwestii znaczące. Trafiają do nas zarówno osoby posiadające podstawową lub zaawansowaną wiedzę z zasad zdrowego odżywiania, jak i pacjenci wymagający edukacji od podstaw. Na przykład ostatnio trafiła do mnie pacjentka, która nie potrafiła wskazać, które produkty zaliczamy do pełnoziarnistych produktów zbożowych. Nie była świadoma, że kasza pęczak albo kasza gryczana to produkty z pełnego ziarna. Ponadto w obliczu powszechności fake newsów dotyczących żywienia wiele osób ma trudność z odróżnieniem faktów od mitów, dlatego zgłaszają się do nas także pacjenci z potrzebą uporządkowania wiedzy.
Czy fake newsy pochodzą od domorosłych dietetyków prowadzących swoje kanały w sieci?
Źródła dezinformacji żywieniowej są bardzo zróżnicowane. Część pacjentów wskazuje, że o danej rzeczy dowiedziała się z Instagrama, a o innej z rolki na TikToku czy z filmiku na Youtubie. Nie możemy jednak wrzucać wszystkich do jednego worka. Wielu specjalistów prowadzących działalność edukacyjną online przekazuje rzetelną, opartą na dowodach wiedzę. Z drugiej strony, z racji tego, że nasz zawód wciąż nie jest uregulowany, pacjenci ciągle mogą trafić na porady pseudospecjalistów, pseudodietetyków. Często pytam pacjentów, czy weryfikowali profil danego eksperta – czy ta osoba jest po studiach, czy ma kompetencje do udzielania porad. Niestety równie często słyszę, że nie. Za to dana osoba miała duże zasięgi i wiele polubień w mediach społecznościowych. Pseudodietetycy-influencerzy sieją dezinformację, która zakorzenia się w świadomości społecznej. Brak wystarczających mechanizmów regulacyjnych sprzyja rozprzestrzenianiu się dezinformacji w obszarze zdrowia i żywienia, co negatywnie wpływa na zdrowie publiczne. Ludzie poszukują treści krótkich i zwięzłych, szybko podanych, chcą prostych rozwiązań, a dietetyka oparta na wiedzy rzadko oferuje szybkie i jednoznaczne odpowiedzi.
I dlatego ludzie sięgają po diety, które być może są wskazane w pewnych schorzeniach, ale nie mogą być remedium na wszelkie możliwe problemy.
Pacjenci bardzo często szukają tzw. „cudownej diety” w Internecie albo kierują się usłyszanymi zaleceniami żywieniowymi od znajomych. W efekcie konieczne bywa korygowanie tych informacji oraz wyjaśnianie, że źle dobrana dieta może być nie tylko nieskuteczna, ale też szkodliwa. Z drugiej strony szczególnym wyzwaniem są pacjenci z wielochorobowością, u których zalecenia mogą się wzajemnie wykluczać. W takich przypadkach konsultacja specjalistyczna jest szczególnie istotna, ponieważ samodzielne pogodzenie sprzecznych zaleceń bywa dla pacjentów bardzo trudne.
Czy liczba porad w CDO jest w jakiś sposób limitowana?
Wizyty oprócz tego, że są bezpłatne, są również nielimitowane. I to jeden z największych plusów naszej działalności. Konsultacje mogą mieć charakter jednorazowej porady lub długotrwałej opieki.
Pacjent może skorzystać z porad specjalisty dwa, trzy albo dziesięć razy, jeśli będzie taka potrzeba. Często jedna wizyta nie wystarcza, żeby wszystko omówić. Dietetyka i zagadnienia z nią związane to szerokie pole do rozmowy.
Warto dodać, że w Centrum Dietetycznym Online nie układamy gotowych jadłospisów. Część pacjentów jest tym zaskoczona i wtedy pytają, na czym polega nasza pomoc. Tłumaczymy wówczas, że celem naszej działalności jest edukacja żywieniowa i wsparcie w procesie zmiany. Przede wszystkim oferujemy pacjentom rozmowę z drugim człowiekiem, co jest niezwykle cenne. Oprócz tego przekazujemy zalecenia żywieniowe, schematy i infografiki, proponujemy ćwiczenia praktyczne oraz zachęcamy do prowadzenia dzienniczków żywienia i samoobserwacji. Edukacja żywieniowa ma za cel przekazywać wiedzę oraz praktyczne umiejętności, które pozwalają podejmować świadome decyzje dotyczące odżywiania. Ma wspierać zdrowie i sprzyjać prawidłowemu rozwojowi całego organizmu – i co najważniejsze, ma także dawać przyjemność ze wspólnego jedzenia i budować pozytywne relacje społeczne.
Tymczasem wyobrażenie diety wiąże się zawsze z jakimiś ograniczeniami – tego nie wolno, tego nie za dużo, a to szkodliwe. Redukcja spożywanych kalorii to zawsze pewne wyzwanie. Sam wiem, jak trudne może być np. odstawienie koli. Czy zmagając się z nadwagą lub otyłością bez konkretnych reżimów można cokolwiek zdziałać?
Można. Tak jak wspomniałam wcześniej, celem edukacji żywieniowej jest nie tylko przekazywanie rzetelnej wiedzy, lecz także rozwijanie praktycznych umiejętności. Osobiście uważam, że jako społeczeństwo mamy problem z wyjściem z restrykcji żywieniowych i błędnych przekonań. W Centrum Dietetycznym Online od naszych pacjentów często słyszymy, że słodycze trzeba wyrzucić z jadłospisu w trakcie stosowania diety redukcyjnej. Nasza praktyka nie opiera się na zakazach żywieniowych. Uczymy tego, czym są produkty wysokoprzetworzone, w tym słodycze, i dlaczego warto je ograniczyć w codziennych wyborach żywieniowych, a także jak umiejętnie można z nich korzystać, jeśli nie chcemy z nich rezygnować, będąc na deficycie kalorycznym. Poprzez edukację pokazujemy, jak dokonywać właściwych, zdrowych wyborów. Im bardziej ograniczamy sobie pewne produkty, tym większe prawdopodobieństwo, że w końcu po nie sięgniemy. Taki schemat często obserwujemy u swoich pacjentów w kwestii słodyczy czy słonych przekąsek. Zbyt restrykcyjna dieta często prowadzi do „załamań” w sposobie odżywiania. Właściwa wiedza i umiejętności dają możliwość urozmaicania diety i pozwalają podejmować świadome decyzje żywieniowe
Świetną sprawą, jak sądzę, jest włączenie do procesu zmiany nawyków żywieniowych rodziny.
Dzieci uczą się poprzez „modelowanie”, patrzą i „kopiują” po dorosłych większość zachowań. Przestrzeganie właściwych zasad zdrowego żywienia powinno dotyczyć wszystkich członków rodziny, a nie np. tylko dziecka z otyłością. Konsultacje rodzinne z dzieckiem na spotkaniu mogą przynieść dodatkowe informacje, które ułatwiają nam, specjalistom, nadanie kierunku w zmianie nawyków żywieniowych całej rodziny. Rozmawiając z młodym człowiekiem, często pytamy o to, co lubi jeść, np. jakie warzywa akceptuje, jak spędza wolny czas, czy ma swój ulubiony rodzaj aktywności ruchowej itd. Nieprawidłowe wzorce żywieniowe wyniesione z domu oraz brak aktywnych form spędzania wolnego czasu w życiu rodzinnym są uważane za główne przyczyny problemu związanego z nadmierną masą ciała u dzieci i młodzieży. Warto zauważyć, że te dwie składowe należą do czynników modyfikowalnych, na które mamy ogromny wpływ jako rodzice czy opiekunowie. Jeżeli my, dorośli, nie spożywamy posiłków regularnie, nie kierujemy się zasadami zdrowego żywienia, stronimy od aktywności fizycznej, a w czasie wolnym, np. podczas oglądania filmu spożywamy nagminnie wysokoprzetworzone przekąski, to niestety nie tworzymy i nie przekazujemy prozdrowotnych wzorców naszym dzieciom.
Na konsultacjach rodzinnych w Centrum Dietetycznym Online staramy się zaangażować całą rodzinę w prozdrowotne zmiany stylu życia, w tym nawyków żywieniowych, aktywności fizycznej i codziennej rutyny sprzyjającej zdrowiu.
A czy są jakieś techniki angażowania pacjentów w proces zmiany? Łatwo usiąść przed komputerem, chwilę posłuchać, zgłosić się później jeszcze 10 razy i nic z tych zaleceń nie wziąć.
Na początku spotkania zawsze pytamy pacjenta o cel wizyty i o to, w czym możemy mu pomóc. To on nadaje kierunek całej rozmowie, często wskazując obszary, z którymi ma trudność. Nieraz obserwujemy, że pacjenci nie rozróżniają etapu motywacyjnego od etapu wolicjonalnego, który wiąże się z podjęciem działania i konsekwentnym wdrożeniem zmian. Mam tu na myśli to, w jaki sposób chcą dokonać zmiany na lepsze. Ten etap w procesie zmiany nawyków na zdrowsze bywa pomijany lub nie poświęca mu się wystarczającej uwagi. W efekcie pacjenci powielają te same, nieskuteczne metody redukcji masy ciała. Wyjaśnienie tego obszaru potrafi znacząco zmienić sposób myślenia i podejście pacjenta do wprowadzania zmian.
Pozwolę sobie przypomnieć, że w procesie zmiany nawyków kluczowa jest nie tylko wiedza, lecz także konkretne umiejętności. W Centrum Dietetycznym Online pracujemy metodą małych kroków. Takie podejście chroni przed głównymi czynnikami prowadzącymi do rezygnacji, takimi jak stres czy wypalenie. Nie wprowadzamy wszystkich zaleceń naraz, tylko powoli, stopniowo. Pacjenci są często bardzo ambitni i chcieliby wprowadzić wszystkie zmiany jednocześnie, tym samym narażając się na znacznie większe ryzyko niepowodzenia. Efekt zmiany nawyków żywieniowych na zdrowsze nie jest natychmiastowy. Gratyfikacja jest odroczona w czasie i brakuje szybkiego efektu „wow”. To ludzi zniechęca. Dlatego tak istotna jest edukacja żywieniowa – pozwala pacjentowi zrozumieć, jak funkcjonuje organizm i że nie jest on mechanizmem zero-jedynkowym. To niezwykle złożony, ale jednocześnie efektywny system, którego działanie warto poznać. Wprowadzanie zmian wymaga czasu i cierpliwości.
Co na koniec chciałaby Pani dodać o pracy CDO?
Przede wszystkim to, że stawiamy na jakość pomocy udzielanej pacjentom, których cele bywają różne. Poradnictwo dietetyczne trzeba dostosować zawsze do indywidualnych potrzeb pacjenta. Trafiają do nas zarówno pacjenci chorujący na otyłość i inne choroby przewlekłe, jak i osoby o prawidłowym wskaźniku BMI, które chcą np. poprawić wyniki badań laboratoryjnych. Naszym celem nie jest dążenie do perfekcji w wyglądzie, lecz wspieranie pacjentów w zmianie nawyków żywieniowych na zdrowsze, w zmianie sposobu myślenia o diecie oraz w wychodzeniu z kręgu restrykcyjnych diet i błędnych przekonań. Nawet najlepszy jadłospis czy perfekcyjnie przygotowany plan treningowy nie przyniosą efektu, jeśli prawdziwa zmiana nie zacznie się w głowie.
Rozmawiał Jerzy Dziekoński