×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Przetestować wszystkich

Ewa Stanek-Misiąg

Tylko około 9% populacji polskiej wykonało badanie w kierunku zakażenia HIV. To o wiele za mało. Nie rozumiem tego, bo przecież działają w całym kraju punkty konsultacyjno-diagnostyczne, gdzie testy wykonuje się anonimowo i za darmo – przyznaje dr Aneta Cybula, specjalistka chorób zakaźnych.

Co roku w trzecią niedzielę maja przypada Międzynarodowy Dzień Pamięci o Zmarłych na AIDS. Od początku epidemii zakażonych wirusem HIV zostało 75 mln ludzi, zmarło ok. 32 mln.

 


Dr Aneta Cybula. Fot. arch. wł.

Dr Aneta Cybula: Pracuję na oddziale, który przyjmuje pacjentów po wykluczeniu zakażenia SARS-CoV-2. Są to głównie pacjenci z AIDS. Nagle mamy cały oddział chorych na AIDS. Ktoś ma kaszel, gorączkę, sądzi, że to zapalenie płuc związane z koronawirusem, więc zgłasza się do szpitala, a tu się okazuje, że dolega mu coś zupełnie innego. Ulga.

Ewa Stanek-Misiąg: Ulga?

Proszę sobie wyobrazić ciężkie zapalenie płuc, które źle rokuje i przekonanie, że to COVID-19, infekcja, którą nadal nie wiemy, jak leczyć. A AIDS na obecnym etapie, w większości przypadków, jesteśmy w stanie wyleczyć, doprowadzić pacjentów do takiego stanu, że mogą prowadzić normalne życie. Przychodzą do nas co jakiś czas na kontrolę, odebrać leki, poza tym żyją zupełnie normalnie. Dlatego właśnie użyłam słowa „ulga”. I z jeszcze jednego powodu. Gdyby nie pandemia, to na pewno nie zgłosiliby się do lekarza tak szybko.

HIV to wciąż tabu.

Tylko około 9% populacji polskiej wykonało badanie w kierunku zakażenia HIV. To o wiele za mało. Nie rozumiem tego, bo przecież działają w całym kraju punkty konsultacyjno-diagnostyczne, gdzie testy wykonuje się anonimowo i za darmo. Wykonanie takiego testu w kierunku HIV, ale też jednocześnie kiły i wirusowego zapalenia wątroby typu C (HCV), zajmuje 15 minut. Wielka sprawa i jaka ogromna oszczędność. Dla wszystkich. Proszę sobie wyobrazić ile zyskuje osoba, która jest wcześnie zdiagnozowana i szybko włączona do leczenia, a ile traci ktoś, kto zgłasza się z powodu AIDS. Leczenie AIDS jest bardzo drogie, a efekt niepewny. Profilaktyka zawsze się opłaca.

Twórcy tegorocznej kampanii „Koniec AIDS”, wpisując się w zalecenia epidemiczne, żeby zostać w domu, starają się spopularyzować testy wykonywane samodzielnie w domu. Popiera ich Pani?

Jestem zachwycona tą nową kampanią. Jej pełne hasło to „Koniec AIDS. Każdy wynik jest dobry”. To bardzo ważne, żeby zdjąć strach towarzyszący wirusowi HIV. Powtarzam moim studentom: odwiedzasz regularnie stomatologa, bo wiesz, że załatanie małej dziurki to nie problem, a leczenie kanałowe nie dość, że bolesne, to jeszcze dużo kosztuje, tak samo trzeba postępować z HIV.

Robię więc test w domu. Mam wynik pozytywny. Co mam z tym dobrym wynikiem pozytywnym zrobić?

Wynik dodatni. My nie mówimy „pozytywny”, ponieważ dla części pacjentów słowo „pozytywny” oznacza, że wszystko jest dobrze.
Dodatni wynik testu przesiewowego wymaga dalszej diagnostyki. Trzeba go potwierdzić. Dopiero dodatni wynik testu metodą Western blot, która wykrywa poszczególne przeciwciała, upoważnia do stwierdzenia zakażenia. Testy wykonują ośrodki zajmujące się leczeniem antyretrowirusowym. Jest ich coraz więcej, powstają także w małych miastach. Tam pacjent dostaje specjalistyczną, kompleksową i bezpłatną opiekę. Nie zadaję już tego pytania, bo ono nie jest przyjemne dla pacjentów, ale nadal mnie to fascynuje, dlaczego ktoś czynny seksualnie od 20 lat, uprawiający seks bez prezerwatywy, nigdy nie zbadał się w kierunku HIV.

Jakie były odpowiedzi, kiedy Pani jeszcze pytała?

„Ze strachu”, „bałem się wyniku”. Mam nadzieję, że hasło „każdy wynik jest dobry” przekona ludzi. Musimy zrozumieć, że nie wiedząc o zakażeniu wyrządzamy krzywdę sobie i innym.
Mieliśmy niedawno taką historię. W szpitalu z podejrzeniem infekcji COVID-19 znalazł się młody Ukrainiec. Przyjechał do Polski za pracą, poznał tu dziewczynę, oświadczył się jej, planują ślub. Okazało się, że to nie COVID-19, tylko zakażenie HIV na etapie AIDS. Żył z HIV od 10 lat. Dekadę temu miał przelotny romans. Nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji. Niestety zdążył zakazić swoją narzeczoną. Więc mamy dwójkę młodych ludzi, którzy wchodzą w życie z poważną chorobą.

Nadal są parą?

Tak. Zostali ze sobą, oboje się leczą i nikt nie ma do nikogo pretensji, ale nie zawsze tak jest.
Kolejne nowe zakażenia oznaczają, że wciąż kuleje edukacja. Może więc w takiej sytuacji lepiej byłoby skupić się na wykrywaniu? Prowadzę wykłady na temat zakażenia HIV, nie tylko dla lekarzy. Kiedy mam na sali osoby po 40., czy 50. roku życia, to zawsze przypominam im, żeby rozmawiali ze swoimi dziećmi, które prawdopodobnie rozpoczynają właśnie życie seksualne, o tym, że jeśli nie znają statusu serologicznego partnerki/partnera, to bardzo, ale to bardzo nierozsądne jest współżycie bez prezerwatywy. I że należy się badać, sprawdzać, czy ktoś nie jest czymś zakażony. Inaczej to ruletka.
Nasi pacjenci często mówią, że gdy przychodzą do nas, to przypomina się im, że mogli uniknąć zakażenia i AIDS. Teraz świetnie się czują i na co dzień o tym nie myślą, ale gdy są w szpitalu, to wracają wspomnienia zapalenia płuc, duszności, tlenoterapii, niepewności i tak dalej. AIDS można naprawdę łatwo zapobiec.

Jak obecnie przebiega leczenie pacjentów z HIV?

Terapię mamy tak wysoce zaawansowaną i tak skuteczną, że leczenie ogranicza się w większości przypadków do przyjmowania jednej tabletki dziennie. Tabletka zawiera 3 substancje czynne, a w najnowszej wersji tylko 2. To radykalnie ogranicza działania niepożądane. Pacjenci zgłaszają się na kontrolę co 3 miesiące. Istotą leczenia antyretrowirusowego jest osiągnięcie niewykrywalnej wiremii (wiremia to liczba kopii wirusa w mililitrze krwi). Nie potrafimy pozbyć się wirusa HIV z organizmu na zawsze, dążymy więc do tego, żeby było go jak najmniej. Jeśli od osiągnięcia pierwszej niewykrywalnej wiremii, po 6 miesiącach ten wynik utrzymuje się nadal i nie obserwujemy żadnych skoków wiremii, to oznacza, że pacjent przestał być zakaźny.

Seks bez prezerwatywy nie grozi partnerce/partnerowi takiej osoby zakażeniem HIV?

Nie. Wiele osób temu nie dowierza. Na takiej samej zasadzie skutecznie leczona kobieta z HIV rodzi niezakażone dziecko. Największa koncentracja wirusa jest, jak wiemy, we krwi i spermie. Kobiety mają obowiązkowe badania wykluczające zakażenie HIV na początku ciąży i w ostatnim trymestrze. W tej chwili wykrycie zakażenia jest wskazaniem do rozpoczęcia od razu leczenia antyretrowirusowego, bez względu na etap ciąży. Leki dobieramy tak, żeby nie miały działań teratogennych.
W ogóle nie ma już odroczeń w przypadku rozpoznania zakażenia HIV, jak kiedyś. Pamiętam czasy, gdy czekaliśmy aż pacjent osiągnie wartość limfocytów CD4 (to są te komórki, które atakuje HIV) poniżej 200. Zdrowy człowiek ma ich od 450 do 1500. Dziś to by było nie do pomyślenia, żeby czekać na spadek do 200, ale wtedy leki były bardzo toksyczne, dawały dużo działań niepożądanych, mogły doprowadzić nawet do zgonu. Dlatego zwlekano. Pamiętam też, że pacjenci musieli w ciągu dnia przyjąć 18 tabletek i jak się zmagali z działaniami niepożądanymi. Były dyskusje, jak taki człowiek może funkcjonować, skoro cierpi na długo utrzymującą się biegunkę. Taka osoba nie może przecież normalnie pracować, prawda? Tak było. A dziś jedna tabletka i komfort życia, jak u osoby niezakażonej.

To bardzo podnosi na duchu.

Dlatego jestem taka pełna nadziei, że z koronawirusem też sobie poradzimy. Kiedy rozpoczynałam pracę w 1996 roku, walczyliśmy z HCV, wirusem zapalenia wątroby typu C. Chorym podawano interferon, w zastrzykach. Nie dość, że pacjenci fatalnie znosili terapię – mieli zaburzenia psychiczne, ciężkie depresje – i jej skuteczność wynosiła ok. 60%, to jeszcze po skończeniu leczenia wirus mógł wrócić. Obecnie mamy nowoczesną terapię: 12 tygodni przyjmowania jednej tabletki dziennie daje praktycznie 99% skuteczności.
Bardzo chciałabym doczekać wynalezienia tabletki, która wygasi w ogóle replikację wirusa HIV. Wtedy problem zniknie.

Do tego potrzebna jest też wiedza, kto jest zakażony.

To jest clou sprawy.
Każdy ma jakieś zawodowe marzenie, to znaczy przynajmniej ja mam i ono jest takie: cała dorosła populacja Polski przechodzi test w kierunku HIV. Robimy ogólnokrajową akcję, jak Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy i badamy wszystkich. Inna rzecz, czy jesteśmy przygotowani finansowo, żeby wszystkich po takiej akcji leczyć.

Ile osób w Polsce może być zakażonych i nie wiedzieć o tym?

Przyjmuje się na całym świecie, że 1/3 zakażonych HIV nie wie, że jest zakażona.
Nasi pacjenci z HIV byli bardzo spanikowani na początku pandemii. Bali się, że jako zakażeni HIV będą bardziej podatni na zakażenie koronawirusem. Ale nie ma takich doniesień.
Jestem pełna nadziei, że tak jak uporaliśmy się z problemem HCV, jak za chwilę doczekamy się końca HIV, a przynajmniej końca ery AIDS, tak poradzimy sobie z SARS-CoV-2.
Bardzo chciałabym, żebyśmy znaleźli równowagę. Nie żyli w strachu. Wirusy będą zawsze. To są bardzo sprytne cząstki. Mutują. Jak nie mają odpowiedniego żywiciela, to znajdą sobie innego. Poradzimy sobie z jednym wirusem, przyjdzie następny. Nie można żyć w przerażeniu, jednocześnie nie można lekceważyć wroga.

Dr n. med. Aneta Cybula – specjalistka chorób zakaźnych, pracuje w Klinice Chorób Zakaźnych, Tropikalnych i Hepatologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

27.05.2020

Zachorowania w Polsce - aktualne dane

Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Wyjątkowe sytuacje. Towarzyszenie osobie chorej na COVID-19
    Czy szpital może odmówić zgody na towarzyszenie hospitalizowanemu dziecku? Jak uzyskać zgodę na towarzyszenie osobie, która umiera w szpitalu z powodu COVID-19?
    Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.
  • Wyjątkowe sytuacje. Kiedy chorujesz na COVID-19
    Czy chory na COVID-19 może wyjść ze szpitala na własne żądanie? Jak zapewnić sobie prawo do niezastosowania intubacji. Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.