Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Dieta bezglutenowa w chorobie Hashimoto

Renata Kołton
Kurier MP
Dieta bezglutenowa w chorobie Hashimoto

Stosowanie rygorystycznej diety bezglutenowej u pacjentów z chorobą Hashimoto jest uzasadnione jedynie w przypadku współistnienia tej choroby z celiakią. Założenie, że taka dieta jest ogólnie zdrowa, to absolutnie błędne podejście – mówi dr hab. n. o zdr. dr med. Dorota Szostak-Węgierek – specjalista zdrowia publicznego, Przewodnicząca Sekcji Dietetyki Medycznej POLSPEN.

Renata Kołton: Dieta bezglutenowa kojarzyła się do niedawna głównie z celiakią. W ciągu ostatnich lat stała się jednak modna i dziś wiele osób stosuje ją bez wskazań medycznych, np. jako dietę odchudzającą. Czy wyeliminowanie glutenu to skuteczna metoda walki ze zbędnymi kilogramami?

Dr hab. n. o zdr. dr med. Dorota Szostak-Węgierek: Jeśli eliminujemy gluten, zastępując część klasycznych produktów zbożowych ich bezglutenowymi odpowiednikami, to trzeba wziąć pod uwagę, że przetworzone produkty bezglutenowe zawierają zazwyczaj więcej tłuszczu i cukru. Są przez to bardziej kaloryczne, a więc dostarczają nadmierne ilości energii. To powoduje wzrost ryzyka zarówno otyłości, jak i choroby niedokrwiennej serca.

Dysponujemy badaniami, z których wynika, że osoby z celiakią po przejściu na dietę bezglutenową niejednokrotnie zaczynają wręcz tyć. Stwierdzano w tej grupie także częste przypadki występowania zespołu metabolicznego. Należy ponadto wyraźnie podkreślić, że dieta bezglutenowa jest dietą eliminacyjną, którą trudno dobrze zbilansować, co się wiąże z dodatkowymi zagrożeniami. Dlatego nie zaleca się jej stosowania osobom bez wskazań medycznych.

Jakim grupom pacjentów lekarze powinni zalecać dietę bezglutenową?

Rygorystyczna dieta bezglutenowa jest zalecana przede wszystkim chorym z celiakią oraz pacjentom z alergią na gluten. Stosowanie diety bezglutenowej jest zasadne również u osób z tzw. nieceliakalną nietolerancją glutenu (NCNG). Jednak na temat tego schorzenia wciąż jeszcze mało wiemy i nie dysponujemy precyzyjnymi kryteriami diagnostycznymi, które pozwoliłyby je potwierdzić bądź wykluczyć, jak to ma miejsce w przypadku celiakii i alergii na gluten.

Jakie objawy mogą wskazywać na celiakię bądź inne postaci nietolerancji glutenu?

Na celiakię bądź nieceliakalną nadwrażliwość na gluten mogą wskazywać utrzymujące się niewyjaśnione objawy w obrębie jamy brzusznej, takie jak: biegunka, nudności, wymioty, bóle brzucha i wzdęcia. Może również wystąpić ciężkie lub nawracające aftowe zapalenie jamy ustnej, a u dzieci i młodzieży zahamowanie rozwoju i wzrostu. Również nieoczekiwana utrata masy ciała, długotrwałe zmęczenie czy niedokrwistość powinny stać się sygnałem, że należy zalecić badania w tym kierunku. Zwraca się też uwagę na wcześniej występujące oznaki osteomalacji, osteopenii lub osteoporozy, a także neuropatii. W przypadku kobiet objawem celiakii mogą być także niepłodność bądź nawracające poronienia.

Brzuszne objawy alergii na gluten są podobne do tych, które obserwujemy w celiakii, i są praktycznie trudne do odróżnienia. Jednak obserwuje się je zazwyczaj w krótkim czasie po spożyciu produktu zawierającego gluten. Sprawa się komplikuje, jeśli tego rodzaju produkty spożywane są często w ciągu dnia.

Czy w przypadku wystąpienia takich objawów powinno się zastosować dietę bezglutenową na próbę? Czy późniejsza subiektywna ocena samopoczucia pacjenta może być podstawą do podjęcia decyzji o zaleceniu tej diety na stałe?

Odradzałabym takie postępowanie. Nawet jeśli pacjent zauważy złagodzenie objawów, to pamiętajmy, że może to być efekt placebo. Na takiej podstawie nie powinno się decydować o stosowaniu rygorystycznej diety bezglutenowej przez całe życie. To zbyt poważna decyzja, aby ją podejmować na podstawie subiektywnej oceny chorego.

Bardzo istotne jest także to, że dieta bezglutenowa podjęta na próbę może bardzo utrudnić właściwą diagnostykę. Wszystkie badania w kierunku celiakii lub nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten powinny być wykonywane, kiedy pacjent spożywa gluten (nie jest na diecie bezglutenowej). Inaczej wyniki badań będą niewiarygodne. W pierwszej kolejności należy dążyć do jednoznacznego potwierdzenia bądź wykluczenia celiakii, a dopiero później decydować o rozpoczęciu diety, której efekty mogą potwierdzić ustalone rozpoznanie.

Jakie badania należy zlecić osobom dorosłym, u których podejrzewamy celiakię bądź inną nietolerancję glutenu, by postawić jednoznaczną diagnozę?

W przypadku podejrzenia celiakii w diagnostyce serologicznej stosowane są testy wykrywające 3 rodzaje przeciwciał w klasie IgA: przeciwko transglutaminazie tkankowej (anty-tTG2), przeciwendomyzjalne (EMA) i przeciw deamidowanym peptydom gliadyny (anty-DPG) oraz oznaczenie stężenia całkowitej immunoglobuliny IgA (by wykluczyć wyniki fałszywie ujemne w razie baku tej klasy przeciwciał). U pacjentów z dodatnim wynikiem testu serologicznego wykonuje się także biopsję błony śluzowej jelita cienkiego w celu oceny zmian histopatologicznych, które potwierdzają celiakię. Badania genetyczne – haplotypu HLA-DQ2/DQ8 – mają wartość jako wykluczające, są jednak droższe od badań serologicznych.

Przy podejrzeniu alergii na gluten należy wykonać testy skórne lub testy w surowicy w klasie IgE. Nieceliakalną nietolerancję glutenu (NCNG) można rozpoznać po wykluczeniu celiakii i alergii, u osób u których występują objawy nietolerancji glutenu. U części chorych z NCNG stwierdza się przeciwciała przeciw natywnej gliadynie w klasie IgG, jednak ich swoistość jest niska, a zatem wartość diagnostyczna bardzo ograniczona. Jak już wspomniałam, w przypadku tego schorzenia pozostało dużo niepewności.

Czy istnieją wskazania do przeprowadzenia badań w kierunku celaikii u osób, u których nie występują objawy charakterystyczne dla tych schorzeń?

Są grupy chorych, w przypadku których istnieją dowody, że ryzyko wystąpienia celiakii jest zwiększone. Dotyczy to pacjentów z chorobami takimi, jak: cukrzyca typu 1, autoimmunizacyjne choroby tarczycy, zespół jelita drażliwego, zespół Downa czy zespół Turnera, a także osób, których krewni pierwszego stopnia chorują na celiakię.
Według rekomendacji National Institute for Health and Clinical Excellence (NICE) z 2016 roku powinno się rozważyć przeprowadzenie badań u tych osób, nawet w razie niewystępowania objawów. Trzeba bowiem pamiętać, że wiele przypadków celiakii jest bezobjawowych. Jednak nowsze rekomendacje US Preventive Services Task Force (USPSTF) z 2017 roku nie zalecają badań przesiewowych u osób bez objawów, gdyż nie ma wystarczających danych wskazujących na korzyści i uzasadniających takie postępowanie.
W przypadku osób bez objawów, które nie należą do żadnej grupy ryzyka, tym bardziej nie ma wskazań do takiej diagnostyki. Jeśli jednak komuś na tym zależy, może sobie sfinansować nieobciążające badania genetyczne i serologiczne.

Czy wiadomo, jakie jest ryzyko, że chorobie Hashimoto – najczęściej występującej chorobie autoimmunizacyjnej tarczycy – towarzyszy celiakia?

Te choroby często ze sobą współistnieją. Jest to spowodowane prawdopodobnie tym, że mają podobne podłoże genetyczne. Z niektórych badań wynika, że nawet do 5-9% pacjentów z chorobą Hashimoto choruje również na celiakię.

Czy zastosowanie rygorystycznej diety bezglutenowej u pacjenta z chorobą Hashimoto, u którego nie rozpoznano celiakii ani innych form nietolerancji glutenu, np. z powodu ograniczeń w dostępności do badań, jest uzasadnione?

Zdecydowanie nie. Nie ma żadnych badań, które wskazywałyby na to, że eliminowanie glutenu u pacjentów z chorobą Hashimoto bez nietolerancji glutenu daje jakiekolwiek korzyści.

Zdarza się jednak, że osoby z chorobą Hashimoto na własną rękę podejmują decyzję o stosowaniu diety bezglutenowej i wytrwale przestrzegają jej przez lata. Czy takie postępowanie jest zdrowe i całkowicie bezpieczne? Jak w takiej sytuacji postąpić?

Dieta bezglutenowa wdrażana na własną rękę, bez wskazań i konsultacji specjalistycznych, nie jest dla pacjentów bezpieczna. Takie postępowanie powinno się zdecydowanie odradzać. Można pacjentowi wyjaśnić, że nie ma dowodu na to, że stosowanie diety bezglutenowej u osoby bez celiakii korzystnie wpływa na przebieg choroby Hashimoto. Problem jednak w tym, że racjonalne argumenty nie do wszystkich pacjentów trafiają. Nie zwalnia nas to jednak z obowiązku prostowania błędnych poglądów.

Istnieją liczne dowody na brak korzyści z przewlekłego eliminowania glutenu przez osoby, u których nie występują bezwzględne wskazania do takiego postępowania. Pamiętajmy, że każda dieta eliminacyjna wiąże się z ryzykiem powstania szeregu niedoborów pokarmowych. W wielu badaniach stwierdzano, że u osób na diecie bezglutenowej często występuje zbyt niskie spożycie kwasu foliowego, tiaminy, witaminy C, witaminy B12 oraz błonnika, wapnia, magnezu, cynku i żelaza. Zazwyczaj zbyt duże jest u nich spożycie nasyconych kwasów tłuszczowych, cukru i sodu. Produkty bezglutenowe cechuje także wysoki indeks glikemiczny. Może to skutkować rozwojem zespołu metabolicznego i nasileniem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych.

Ostatnio zwraca się również uwagę na to, że dieta bezglutenowa oparta na ryżu i jego przetworach stwarza ryzyko nadmiernego spożycia nieorganicznego arsenu. Jeżeli dominuje w niej kukurydza i jej przetwory, to z kolei mamy większe zagrożenie zbyt wysoką konsumpcją mykotoksyn, które są potencjalnie rakotwórcze. Zauważono również, że ten rodzaj diety może zaburzać mikroflorę jelitową. Ponadto zmniejsza różnorodność bakterii z rodzaju Lactobacillus i Bifidobacterium, co nie jest pożądane.

Jeśli u chorego zdiagnozowano celiakię, to wtedy nie ma dyskusji. Należy stosować rygorystyczną dietę bezglutenową, koncentrując się równocześnie na tym, aby tę dietę dobrze bilansować i unikać wspomnianych zagrożeń.

Na rozwój choroby Hashimoto wpływają głównie czynniki genetyczne, ale także środowiskowe i osobnicze. Czy spożycie glutenu może być powodem aktywizacji genów będących podłożem tego schorzenia?

Były takie podejrzenia i prowadzono badania w tym kierunku, nie wykazano jednak, że spożywanie glutenu może być powodem zwiększonego ryzyka wystąpienia choroby Hashimoto. Z niektórych analiz wynika tylko, że aktywna celiakia przypuszczalnie nasila chorobę Hashimoto. Przyczyna tego może tkwić w czynnikach genetycznych. U chorego z celiakią występują autoprzeciwciała przeciwko transglutaminazie tkankowej. Wydaje się, że mogą one reagować także z transglutaminazą obecną w tarczycy i tym sposobem odgrywać pewną rolę w patogenezie i rozwoju choroby Hashimoto. Ale to dotyczy tylko tych przypadków, w których celiakia współistnieje z chorobą Hashimoto.

W 2018 roku ukazało się polskie stanowisko grupy ekspertów Sekcji Dietetyki Medycznej POLSPEN „Zasadność stosowania diety bezglutenowej w chorobie Hashimoto”, którego jest Pani współautorką. Czy może Pani podsumować najważniejsze wnioski tej publikacji?

Najistotniejszy wniosek, do jakiego doszliśmy po bardzo dokładnym przestudiowaniu piśmiennictwa, to stwierdzenie, że stosowanie rygorystycznej diety bezglutenowej u pacjentów z chorobą Hashimoto jest uzasadnione jedynie w przypadku współistnienia tej choroby z celiakią. Błędem jest stosowanie diety bezglutenowej u pacjentów z chorobą Hashimoto bez wcześniejszych serologicznych badań przesiewowych w tym kierunku. Nie ma obecnie dowodów, że dieta bezglutenowa u osób z chorobą Hashimoto bez współistnienia celiakii korzystnie wpływa na przebieg tej choroby.

Trzeba też podkreślić, że wieloletnie stosowanie diety bezglutenowej w przypadku złego zbilansowania, co niestety często się zdarza, wiąże się z ryzykiem wielu niekorzystnych skutków zdrowotnych, w tym także nasilonym ryzykiem sercowo-naczyniowym. Nie należy zalecać diety bezglutenowej osobom bez celiakii lub innych form nietolerancji glutenu. Założenie, że taka dieta jest ogólnie zdrowa, to absolutnie błędne podejście.

Dr hab. n. o zdr. dr med. Dorota Szostak-Węgierek – specjalista zdrowia publicznego, kierownik Zakładu Dietetyki Klinicznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Przewodnicząca Sekcji Dietetyki Medycznej POLSPEN. Autorka licznych publikacji naukowych w dziedzinie żywienia człowieka i dietetyki, w tym dotyczących epidemiologii chorób żywieniowozależnych.

Rozmawiała: Renata Kołton

Data utworzenia: 12.12.2018
Dieta bezglutenowa w chorobie HashimotoOceń:
(3.40/5 z 5 ocen)
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?