Nowe metody leczenia łuszczycy?

23.11.2021
Katarzyna Czechowicz

Naukowcy wyjaśnili sposób działania białka, które jest kluczowe dla rozwoju łuszczycy. TWEAK, bo tak się ono nazywa, wydaje się być bardzo obiecującym celem nowych metod terapii tego schorzenia – czytamy w prestiżowym piśmie „Science Immunology”.

Około 3 proc. polskiej populacji choruje na łuszczycę. Dotknięte są nią przeważnie osoby w wieku 41–60 lat, częściej kobiety i mieszkańcy miast. Jest to choroba autoimmunologiczna i dziedziczna. Objawia się czerwonawymi, grudkowatymi plamami na skórze; na ich powierzchni pojawia się rogowaciejąca łuska. Zmiany są bolesne i łuszczące.

Chociaż istnieją skuteczne metody leczenia łuszczycy, to wielu pacjentów nie reaguje na nie odpowiednio. U części osób pomagają jedynie w zaleczeniu objawów. Dodatkowo u ok. 70 proc. chorych można stosować wyłącznie leczenie preparatami do stosowania zewnętrznego.

– Terapie te nie usuwają objawów w 100 procentach ani nie leczą choroby – mówi Michael Croft z La Jolla Institute for Immunology, autor badania. – Jeśli tylko zaprzestanie się ich stosowania, łuszczyca prawie zawsze powróci.

Najnowsze badanie zespołu prof. Crofta (http://dx.doi.org/10.1126/sciimmunol.abi8823) wyjaśniło, w jaki sposób białko już wcześniej łączone z łuszczycą – TWEAK – uszkadza komórki skóry u pacjentów z tym schorzeniem. Eksperymenty przeprowadzone na myszach i na ludzkich komórkach skóry sugerują, że celowanie w TWEAK może pomóc w skuteczniejszym kontrolowaniu choroby.

W czasie badań okazało się m.in., że TWEAK nie działa samo. Badając ludzkie keratynocyty, naukowcy odkryli, że TWEAK łączy się z dwoma innymi białkami: czynnikiem martwicy nowotworu (TNF) i interleukiną-17 (IL-17) i w ten sposób wywołuje stan zapalny. Wspomniane trio wydaje się kontrolować wytwarzanie cząsteczek zapalnych i ekspresję dodatkowych białek związanych z zapaleniem u pacjentów z łuszczycą.

– Fakt, że współpracują one ze sobą, sugeruje, że choroba jest napędzana przez wszystkie trzy wymienione białka jednocześnie – dodaje prof. Croft. – Nasz podstawowy wiosek jest więc taki, że TWEAK byłby równie dobrym celem dla leków, co TNF i IL-1, których skuteczność została udowodniona już wcześniej.

Aby przetestować tę myśl, naukowcy wykorzystali mysi model łuszczycy do porównania skuteczności inhibitora TWEAK ze skutecznością terapii hamującymi IL-17 lub TNF.

Wyniki sugerują, że jest to dobra droga. – Okazało się, że jeśli powstrzymamy oddziaływanie TWEAK na jego receptor na powierzchni keratynocytów, uzyskamy taki sam efekt terapeutyczny, jak w przypadku hamowania aktywności TNF lub IL-17 – opowiada dr Rinkesh Gupta, kolejny współautor omawianej publikacji. – Jest to bardzo obiecujące odkrycie.

Chociaż nie przeprowadzono jeszcze badań klinicznych na ludziach, prof. Croft uważa, że inhibitory TWEAK mogą okazać się skuteczną terapią wielu różnych chorób skóry. – Białko to jest bowiem zaangażowane w różnorakie stany zapalne skóry – wyjaśnia naukowiec.

Obecnie w jego laboratorium badana jest rola TWEAK w atopowym zapaleniu skóry – bardzo powszechnym schorzeniu, szczególnie u niemowląt i małych dzieci, na które także brakuje skutecznego leku.

Gdzie kierować

Przedstawiamy aktualny wykaz dermatologicznych oddziałów klinicznych posiadających umowę z NFZ oraz dane kontaktowe konsultantów (stan na 01.05.2021 r.).

Napisz do nas

Zadaj pytanie ekspertowi, przyślij ciekawy przypadek, zgłoś absurd, zaproponuj temat dziennikarzom.
Pomóż redagować portal.
Pomóż usprawnić system ochrony zdrowia.