Odpowiedź jest krótka: nie. Sposób żywienia matki karmiącej piersią nie różni się istotnie od zaleceń dla kobiety w podobnym wieku, z podobną masą ciała, wzrostem i poziomem aktywności fizycznej. Należy tylko pamiętać, że proces laktacji wymaga nakładu energetycznego około 500 kcal/24 h, a u kobiet szczupłych 650 kcal/24 h. Karmiąca matka ma zwiększone zapotrzebowanie na białko (o 20 g), niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, sole mineralne (wapń, żelazo, cynk, fosfor, jod, selen) oraz witaminy: A, C, B1, B2, B12, D, E i kwas foliowy, ale dobrze zbilansowana dieta zapewnia wszystkie składniki i pozwala uzupełniać rezerwy u matki.
W rozmowie z pacjentką warto się odwołać do Stanowiska Grupy Ekspertów w sprawie zaleceń żywieniowych dla kobiet w okresie laktacji, którego najnowsza wersja ukazała się w 2023 roku. Sposób odżywiania się matki karmiącej w bardzo niewielkim stopniu wpływa na skład pokarmu ludzkiego. Przez lata narosły mity dotyczące wpływu rozmaitych produktów spożywanych przez matkę na zachowanie dziecka karmionego piersią. Jednak z badań wiemy, że pokarm ludzki powstaje de novo w pęcherzykach mlecznych z substratów pochodzących z krwi matki. Laktoza mleka kobiecego tworzona jest z glukozy i galaktozy, tłuszcze z kwasów tłuszczowych, a białka z aminokwasów. Do mleka kobiecego nie przenikają m.in.: soja, gluten, laktoza i białko mleka krowiego, polisacharydy warzyw kapustnych oraz inne substancje powszechnie uważane przez matki za „niebezpieczne dla dziecka”. Znając fizjologię trawienia, rozumiemy, że wykluczanie z diety matki produktów żywnościowych nie ma żadnego biochemicznego sensu. Największe zainteresowanie lekarzy wzbudzają antygeny białkowe kojarzone z reakcjami alergicznymi. U niektórych kobiet ich śladowa ilość (ng/ml) w formie fragmentów peptydów wbudowanych w ludzkie białko przenika do mleka, jednak ich stężenie nie jest w stanie wywołać reakcji alergicznej, a tym bardziej zagrażającej życiu dziecka. Prawdopodobnie większe jest ryzyko, że dziecko zetknie się z pełnym antygenem z rąk matki, która na przykład jadła orzeszki. Stąd proste zalecenie: „myj ręce przed karmieniem”, może nabrać nowego znaczenia. Obecnie uważa się, że składowe antygenu pokarmowego uwalnianego do mleka matki nie zwiększają ryzyka alergii u dziecka, ale mają znaczenie dla wytwarzania tolerancji immunologicznej. Mechanizmy te szczegółowo opisano w piśmiennictwie. Stąd też wynikają zalecenia dla mam karmiących, aby jadły wszystko, bo różnorodna dieta matki chroni dziecko przed alergią, a nie jest jej przyczyną.
W Polsce niestety diety eliminacyjne osiągnęły niechlubny szczyt popularności. Według badań ankietowych prowadzonych przez Centrum Nauki o Laktacji od 2016 roku: 51% kobiet karmiących piersią otrzymało na oddziale szpitalnym po urodzeniu dziecka zalecenie unikania pewnych produktów na wszelki wypadek, 50% matek otrzymało podobne zalecenie od położnej, 43% matek dietę zalecił pediatra, a 21% lekarz rodzinny. W 2021 roku Centrum Nauki o Laktacji przeprowadziło badanie w grupie 1500 Polek, z których połowa stosowała dietę eliminacyjną. W 44% przypadków taką dietę zalecił pediatra, ale 18% kobiet samodzielnie podjęło decyzję o rezygnacji ze spożywania niektórych produktów. Odkryto korelację, że matki, które same były obciążone chorobami alergicznymi, były >2-krotnie bardziej narażone na stosowanie diet. Najczęstszym podawanym powodem były zmiany skórne oraz dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego u dziecka, niepokój dziecka oraz wygląd stolca uznawany powszechnie za nieprawidłowy (np. luźny, wodnisty, w odcieniach zieleni, z domieszką śluzu itp.).
Z diety najczęściej wykluczane jest: mleko krowie, jaja kurze, mleko kozie i owcze, czekolada oraz cytrusy. 15% matek wykluczało produkty zawierające laktozę.
Wprowadzanie ograniczeń do diety ciężarnych oraz kobiet karmiących piersią w ramach profilaktyki alergii na pokarmy u dzieci jest nieuzasadnione. Ograniczenia takie prowadzą do niedoborów żywieniowych u matek, zwiększają ryzyko depresji i zniechęcają kobiety do karmienia dzieci. Wiele objawów występujących u niespokojnego dziecka w pierwszych tygodniach życia wynika z niedojrzałości przewodu pokarmowego. Objawy zwykle ustępują około 5. miesiąca życia, a dieta matki nie ma na nie wpływu. Alergia na białka mleka krowiego (ABMK) dotyczy 0,65% polskich niemowląt, na jajo kurze 0,6%, na orzeszki ziemne 0,78%, a więc proporcja 50% matek stosujących różne diety jest niespójna. Według aktualnych wytycznych Diagnosis and Rationale against Cow’s Milk Allergy (DRACMA) >99% matek dzieci z potwierdzoną IgE-zależną ABMK nie wymaga diety eliminacyjnej. Jeśli jednak objawy u dziecka sugerują ABMK i są bardzo nasilone, w celu potwierdzenia związku z reakcją na fragmentaryczny antygen białkowy pochodzący z mleka, rąk lub otoczenia matki można podjąć krótkotrwałą (2–4-tygodniową) próbę jego eliminacji z diety matki, równocześnie zalecając suplementację wapnia w dawce 1000 mg/24 h oraz – w miarę możliwości – opiekę alergologa i dietetyka. Próba eliminacji z diety dotyczy najczęstszych alergenów, czyli białek zwierząt kopytnych, jaj i orzeszków ziemnych. Taką interwencję należy podjąć w ostateczności, z rozwagą, po wyczerpaniu innych koncepcji diagnostycznych.
ABMK jest rzadkością u dzieci karmionych naturalnie, dlatego ważne jest, aby w pierwszej kolejności przeprowadzić diagnostykę w kierunku innych potencjalnych przyczyn dolegliwości u dziecka, które zazwyczaj występują częściej. Zachęcam do precyzyjnej oceny przyrostu masy ciała i podawania mleka matki, ponieważ jedną z częstych przyczyn niepokoju dziecka jest zbyt mała podaż mleka matki. W codziennej praktyce ustalenie związku przyczynowo-skutkowego i odróżnienie go od związku czasowego może być trudne. Przecież wiele zmian skórnych i innych dolegliwości obserwowanych u niemowląt ustępuje samoistnie, bez związku z dietą matki. W przypadku braku poprawy po zastosowaniu 2–4-tygodniowej diety eliminacyjnej u matki karmiącej należy powrócić do normalnej diety i szukać innej przyczyny objawów.
Warto informować pacjentki, jak wielkie bogactwo czynników immunologicznych, chroniących dziecko przed wieloma chorobami zawiera mleko kobiece oraz że mama karmiąca ze względu na zdrowie swoje i dziecka nie powinna spożywać alkoholu, palić papierosów ani stosować szkodliwych substancji odurzających.
Piśmiennictwo
Zadaj pytanie ekspertowi, przyślij ciekawy przypadek,
zgłoś absurd, zaproponuj temat dziennikarzom.
Pomóż redagować portal.
Pomóż usprawnić system ochrony zdrowia.
Szukasz poradni, oddziału lub SOR w swoim województwie? Chętnie pomożemy. Skorzystaj z naszej wyszukiwarki placówek.
Twój pacjent ma wątpliwości, kiedy powinien zgłosić się do lekarza? Potrzebuje adresu przychodni, szpitala, apteki? Poinformuj go o Doradcy Medycznym Medycyny Praktycznej